Jak wynika z raportu, który pojawił się na kanałach DeepState w godzinach porannych, Rosjanie starają się przerzucić kolejne jednostki, tym razem do północnej części Pokrowska. Jako „kamuflaż” często wykorzystywane są cywilne ubrania.
„Dostęp do miasta jest poważnie ograniczony (…) Wróg natychmiast zaminowuje obszary, które można oczyścić. Podejmuje również ciągłe próby wkroczenia do Hryszyna” – czytamy.
Wojna w Ukrainie. Eksperci o błędnych decyzjach generałów
W tekście podkreślono również niedawne próby przerzutu ukraińskich żołnierzy, którzy wzmocniliby obronę miasta. Jak poinformowano, w ostatnich dniach było kilka takich działań, z użyciem pojazdów opancerzonych.
„Nie ma potrzeby pisać, kto wydał taki rozkaz. Wszyscy go już znają… Pojazdy zostały zniszczone, personel liczył 300 osób. Warto zauważyć, że wróg zwiększył użycie KAB-ów (bomb szybujących – red.) przeciwko pozycjom Sił Obronnych” – podkreślono.
Analitycy zauważają także, że „pomimo faktu, że Pokrowsk wkrótce wpadnie w ręce Rosjan, dowództwo nie planuje wycofania (ukraińskich żołnierzy – red.)”.
Zwiększona aktywność Rosjan widoczna jest nie tylko w Pokrowsku, ale także Myrnogradzie i innych osadach Donbasu. Podsumowując obecną sytuację Ukraińców, eksperci stwierdzili wprost, że obecnie „trwają ostateczne bitwy o Pokrowsk i Myrnohrad„.
Pokrowsk to jedno z kluczowych miast na obecnej linii frontu wojny rosyjsko-ukraińskiej. Miasto, przed wojną zamieszkiwane przez około 26 tysięcy osób, jest ważnym szlakiem komunikacyjnym – drogowym, jak i kolejowym.
Od połowy 2025 roku miasto oraz drogi dojazdowe do niego znajdują się w zasięgu rosyjskich dronów bojowych.
Przez kilka tygodni było, w dużej części, zajęte przez rosyjskie jednostki, jednak w wyniku kontrofensywy Ukraińcy odzyskali nad nim kontrolę.












