O szczegółach ataku czytamy w serwisie Defense Express. Jak zauważają autorzy, trafienie miało miejsce w symbolicznym dniu. W czwartek mijało bowiem dokładnie 73 lata od pierwszego bojowego użycia dronów FPV.
Ostrzał rosyjskiej korwety Bujan-M przeprowadziła jednostka specjalna „Ghost”, która standardowo używa dronów „Rubaka” lub UJ-26 „Bober”. Z uzyskanych informacji wynika, że okręt doznał uszkodzeń części pokładowej, a także stacji radarowej MR-352 odpowiedzialnej za wykrywanie celów morskich i powietrznych.
Jeśli doniesienia się potwierdzą, będzie to oznaczało, że rosyjski okręt został skutecznie „oślepiony”.
Wojna w Ukrainie. Rosyjskie systemy obrony bezradne
Według informacji źródeł Defense Express, załoga korwety Bujan-M miała świadomość zagrożenia i podjęła próbę odpowiedzi. Zainstalowane na niej systemy obrony przeciwlotniczej nie otworzyły jednak ognia.
Nie wiadomo, co mogło być przyczyną awarii. Wśród scenariuszy wymieniane są: usterka radaru, systemu kierowania ogniem lub systemu celowniczego.
Szczególnie zastanawiający dla ekspertów jest brak reakcji szybkostrzelnego systemu artyleryjskiego AK-630M2 Duet, który przeznaczony jest do niszczenia dronów i pocisków rakietowych.
Według analityków portalu Militarnyi.com to już trzeci tego typu rosyjski okręt, który udało się uszkodzić w trakcie wojny w Ukrainie.