W skrócie
-
Rosjanie próbują otoczyć ukraińskie oddziały w rejonie Hulajpola w obwodzie zaporoskim.
-
Moskwa przerzuciła liczne siły na odcinek frontu, gdzie – zdaniem eksperta – wyczuła słabość ukraińskiej obrony.
-
Rosyjskie natarcie stwarza zagrożenie dla pozycji ukraińskich w miejscowości Orichiw.
– O ile udało nam się w pewnym stopniu ustabilizować sytuację na przedmieściach Hulajpola, to na północ od niego sytuacja nadal się zaostrza – mówił Kyiv24 analityk wojskowy i były rzecznik sztabu generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy Władysław Sielezniow.
Według eksperta Rosjanie próbują otoczyć ukraińskie oddziały w rejonie miejscowości w obwodzie zaporoskim.
Rosja toruje sobie drogę do kolejnej miejscowości. „Wyczuli słabość”
– Wróg próbuje utworzyć operacyjne okrążenia wokół Hulajpola i przyległych miejscowości. Jest to ich tradycyjna taktyka. Obserwujemy ten schemat od dawna. Wróg naciera na nasze flanki, próbując wciągnąć je w imadło i zająć nasze garnizony, ośrodki oporu – powiedział Sielezniow.
Zdaniem byłego rzecznika ukraińskiego sztabu Moskwa, „wyczuwając pewną słabość na tym odcinku frontu, przerzuciła tam siły i środki i stara się zwiększyć skalę natarcia”.
Dramatyczny apel do wojskowych. „Realne zagrożenie”
Sielezniow apelował, by – w miarę znalezienia dodatkowych sił i środków przez Kijów – zablokować postępy Kremla na wschodzie obwodu zaporoskiego, wówczas „mogłaby nastąpić pewna stagnacja”.
– Jeśli zabraknie nam tych zasobów, wróg będzie nadal wywierał presję. Jeśli stracimy nasze pozycje, a linia frontu w rejonie Hulajpola się załamie, wróg zacznie stanowić realne zagrożenie dla naszej grupy broniącej Orichiw. Tam Ukraińcy będą zagrożeni zarówno od południa, jak i od wschodu – zauważył analityk.
Wojna w Ukrainie. Wskazują na słaby punkt Kijowa. „Katastrofa”
Dziennik „New York Times” informował, że szybkie postępy wojsk rosyjskich w rejonie miasta Hulajpole obnażyły jeden z kluczowych problemów Kijowa – brak sił do obrony całej linii frontu liczącej ponad 1100 km długości.
Z końcem grudnia rosyjskie jednostki – jak wynika z doniesień – wykorzystały mgłę do infiltracji Hulajpola wzdłuż rzeki i ataku na ukraiński posterunek dowodzenia. Walki zmusiły ukraińską armię do odwrotu. Wkrótce potem jednostki dronowe znalazły się pod silnym ostrzałem.
Kapitan Dmytro Filatow, dowódca 1. samodzielnego pułku szturmowego Sił Zbrojnych Ukrainy, którego oddział został przerzucony w celu wzmocnienia obrony miasta, nazwał ówczesną sytuację „katastrofą”.
Źródła: Kyiv24, Unian, „New York Times”












