-
Władze rosyjskie prowadzą na Białorusi szeroką kampanię rekrutacyjną, oferując potencjalnym rekrutom wysokie wynagrodzenie, rosyjskie obywatelstwo i anulowanie wcześniejszych wyroków.
-
Białorusini rekrutowani są przede wszystkim poprzez oferty publikowane w mediach społecznościowych. Reklamy często kierowane są do osób w trudnej sytuacji finansowej lub prawnej.
-
Osoby podpisujące kontrakt z rosyjską armią mogą być wysłane na najbardziej niebezpieczne odcinki frontu i ryzykują poważne konsekwencje, w tym odpowiedzialność karną na Białorusi.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
O sytuacji poinformował serwis Euronews. Jak podkreślił, Rosja, otwiera się w nowym oknie traktuje obecnie Białoruś jako „dogodną rezerwę”, umożliwiającą uzupełnienie sił zbrojnych. Portal zwrócił uwagę, że Kreml może w tej kwestii działać z „dużą swobodą” z powodu zależności gospodarczej Mińska, otwiera się w nowym oknie, czy politycznej niestabilności reżimu Alaksandra Łukaszenki.
„W białoruskiej części internetu w ostatnich miesiącach pojawiło się wiele ogłoszeń oferujących Białorusinom możliwość podpisania umowy z rosyjską armią” – podał Euronews. Serwis podkreślił, że tego typu oferty „krążą wszędzie”, w tym w mediach społecznościowych.
Wojna w Ukrainie. Rosja werbuje Białorusinów. Oferuje im pieniądze i obywatelstwo
Serwis ujawnił, że Białorusinom – w zamian za pójście na wojnę – oferowana jest „wysoka pensja, świadczenia oraz rosyjskie obywatelstwo„. Ze śledztwa przeprowadzonego przez dziennikarzy DW, TVNET, CityDog i Current Time wynika, że w ostatnich miesiącach doszło do „gwałtownego wzrostu liczby takich ogłoszeń”.
Inicjatywa na rzecz praw człowieka „Belpol” wskazała, że rekruterzy wykorzystują białoruskie numery telefonów, aby wzbudzić zaufanie wśród potencjalnych rekrutów. Ponadto – poza kwestiami finansowymi i obywatelstwem – są oni zachęcani wizją „unieważnienia wyroków skazujących„.
„Belpol” upublicznił na platformie X między innymi zrzuty ekranu z ogłoszeniami, w których zaoferowano Białorusinom umowę przewidującą „jednorazową wypłatę w wysokości 4,35 mln rubli (ok. 200 tys. zł – red.) oraz szybkie wydanie rosyjskiego paszportu”.
Białorusini wysyłani na front. „Wskaźniki strat są szczególnie wysokie”
„Przykłady te nie są odosobnionymi przypadkami, lecz częścią systematycznej kampanii skierowanej do osób znajdujących się w trudnej sytuacji społecznej” – wskazał Euronews.
Badania – na które powołał się serwis – wskazały bowiem, że z ofert najczęściej korzystają mężczyźni z małych miasteczek i wsi, osoby o niskich dochodach, zadłużone lub borykające się z problemami prawnymi.
Wielu z nich nie ma świadomości konsekwencji prawnych podpisania takiej współpracy. Część szuka też szybkiego zarobku, „nie zdając sobie sprawy, że zostaną wysłani na najniebezpieczniejsze odcinki frontu„.
Euronews wskazał, że zagraniczni żołnierze kontraktowi są często kierowani przez Kreml do „jednostek szturmowych, gdzie wskaźniki strat są szczególnie wysokie„.
Jak Rosjanie werbują Białorusinów do armii? System jest „prosty i skuteczny”
System rekrutacji Białorusinów do rosyjskiej armii jest „prosty i skuteczny”. Osoba widzi ogłoszenie w mediach społecznościowych i pisze do rekrutera, który używa białoruskiego numeru telefonu. Później dowiaduje się o płatnościach, świadczeniach i pozornej „legalności” usługi.
Następnie obywatelowi Białorusi proponuje się szybkie skompletowanie dokumentów i wyjazd do Rosji – najczęściej przez Smoleńsk, otwiera się w nowym oknie lub Psków. Tam podpisywany jest kontrakt, a później rekrut wcielany jest do Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Serwis podkreślił przy tym, że jest to „droga bez wyjścia”.
Dziennikarze zauważyli jednocześnie, że dla osób, które zgodzą się podpisać kontrakt z armią rosyjską, „konsekwencje mogą być tragiczne„. Poza ryzykiem śmierci grozi im także odpowiedzialność karna na Białorusi, ewentualna utrata obywatelstwa lub ograniczenie praw.
Dodajmy, że wcześniej analitycy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) wskazywali, że Rosja zwiększyła swoją obecność militarną na Białorusi, otwiera się w nowym oknie i pogłębiła integrację białoruskiego kompleksu obronno-przemysłowego.
Źródła: Euronews, Unian












