
-
Władimir Putin ogłosił przejęcie Kupiańska przez Rosję, jednak w rzeczywistości rosyjskie oddziały zostały otoczone przez siły ukraińskie.
-
Ukraińska armia wykorzystała podział sił na małe grupy oraz drony do dezorganizacji i odcięcia rosyjskiej logistyki.
-
Rosyjskie dowództwo długo nie zorientowało się w sytuacji, a terytorium pod kontrolą Ukrainy zaznaczono na mapach dopiero po wystąpieniu Wołodymyra Zełenskiego w Kupiańsku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
2 grudnia Władimir Putin ogłosił, że rosyjskie wojska „wyzwoliły” Kupiańsk w obwodzie charkowskim. Zaledwie 10 dni później na obrzeżach miasta pojawił się prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, informując, że to Rosjanie zostali otoczeni przez Ukraińców.
Jak się okazało, ukraińskie siły prowadziły przez kilka miesięcy tajną operację w celu przejęcia okupowanych terenów w tym rejonie. Dziennik „The Times” rozmawiał z dowódcą i żołnierzami z nowo utworzonego 2. Korpusu „Karta”, odpowiedzialnego za ten sukces.
Według ich relacji była to jedna z najbardziej udanych operacji armii ukraińskiej od czasu wejścia jej wojsk na terytorium Rosji w obwodzie kurskim w 2024 roku.
Kupiańsk. Tajna operacja Ukrainy. „Sytuacja krytyczna”
Dowódca grupy, płk Serhij Sidorin, twierdzi, że tylko jego oddział zabił lub ranił co najmniej 1,5 tys. rosyjskich żołnierzy, przy proporcji 10 do 1. Szacował, że w rejonie miasta pozostało już jedynie około 50 Rosjan, ukrywających się w odizolowanych punktach oporu.
Oficerowie i żołnierze szturmowi relacjonowali dziennikowi, że we wrześniu sytuacja w Kupiańsku była bliska załamania. Rosyjskie oddziały przenikały przez linie frontu, wykorzystując nieczynną magistralę gazową do przekroczenia rzeki Oskił i zajmowania pozycji na tyłach obrońców. Do połowy września kilkuset rosyjskich żołnierzy działało już w samym Kupiańsku.
– Sytuacja stawała się krytyczna. Mogliśmy całkowicie stracić kontrolę nad miastem – przyznawał Sidorin.
Wojna w Ukrainie. Dlaczego Kupiańsk był tak ważny?
Zdobycie Kupiańska zapewniłoby Rosji przyczółek po drugiej stronie Oskiłu i nową linię zaopatrzenia dla wojsk walczących w Donbasie. Ukraińskie oddziały były w mniejszości i dysponowały słabszym uzbrojeniem, nie mogąc liczyć na posiłki.
21 września płk Sidorin dostał zaledwie trzy dni na sformowanie sił uderzeniowych z oddziałów nowo utworzonego 2. Korpusu „Karta”. – Wszyscy byli dla siebie nowi. Panował kompletny chaos – wspominał.
Przeciwnik miał do wykorzystania brygadę zmechanizowaną oraz dwa pułki strzelców zmotoryzowanych. Ukraińskie oddziały nie miały wystarczającej liczebności, by przełamać rosyjski napór siłą. Zamiast tego zdecydowano się udoskonalić taktykę przenikania pozycji przeciwnika, wcześniej stosowaną przez Rosjan.
Starcie o Kupiańsk. Nowa taktyka: małe grupy i drony
Siły szturmowe podzielono na niewielkie, ośmioosobowe grupy poruszające się w różnych kierunkach. Celem było zdezorientowanie przeciwnika i systematyczne rozrywanie jego zaplecza.
– Działaliśmy w ukryciu, jednocześnie na wszystkich kierunkach. A tam, gdzie odnosiliśmy sukces, natychmiast go rozwijaliśmy – relacjonował płk Sidorin.
Ukraińcy poprosili również grupy OSINT, publikujące mapy działań wojennych w czasie rzeczywistym, by wstrzymały aktualizacje dotyczące rejonu Kupiańska. Teren zamknięto dla dziennikarzy. Rosjanie nie byli w stanie zrozumieć prawdziwego celu operacji – aż było za późno.
Operacja zbiegła się ze spadkiem temperatur, podtopieniami i mgłą, które znacząco utrudniły rosyjskie rozpoznanie. Kluczową rolę odegrały ukraińskie drony, niszcząc przeciwnika i jednocześnie przecinając jego szlaki logistyczne.
Batalion uczestniczący w operacji twierdzi, że potwierdzono śmierć 433 rosyjskich żołnierzy, choć straty poniosła również strona ukraińska.
Do grudnia rosyjskim oddziałom zaczęło brakować amunicji i zaopatrzenia. Ukraińcy zlokalizowali i zbombardowali kolejne odcinki rurociągu, który Rosjanie wykorzystywali do infiltracji. Kolejne jednostki dołączyły do natarcia od południowego zachodu podczas gdy Korpus „Karta” prowadził nacisk od północy, tym samym tworząc manewr okrążający.
Jeszcze 29 października Putin zapraszał zachodnich dziennikarzy do Kupiańska, by zobaczyli rzekome otoczenie wojsk ukraińskich. Nawet miesiąc później rosyjskie dowództwo nie dostrzegało skali zagrożenia.
20 listopada generał Walerij Gierasimow informował Putina o „wyzwoleniu” miasta i „zniszczeniu otoczonych jednostek ukraińskich” na lewym brzegu Oskiłu.
2 grudnia Putin ogłosił pełną kontrolę Rosji nad Kupiańskiem. Dziesięć dni później w mieście niespodziewanie pojawił się Zełenski. Dopiero wtedy analitycy OSINT otrzymali zgodę na ujawnienie faktycznej sytuacji na froncie.
Na mapie projektu DeepState nagle ogromne obszary odzyskanego terytorium zostały oznaczone kolorem niebieskim, symbolizującym tereny pod kontrolą Ukrainy.
Źródła: The Times, Belsat
-
Rosyjscy żołnierze w ukraińskiej pułapce. „Nie można im udzielić wsparcia”
-
Zełenski zjawił się w „zdobytym” przez Rosjan mieście. Wymowne nagranie











