Jak przekazano, ukraiński resort obrony kontynuuje jednocześnie rozmowy z amerykańskim przedsiębiorstwem SpaceX w celu szczegółowego wyjaśnienia przyczyn i okoliczności wprowadzenia nagłych obostrzeń operacyjnych.
Problem z funkcjonowaniem terminali pojawił się 13 października. Wówczas doradca prezydenta Ukrainy ds. rozwoju technologii obronnych Serhij Beskrestnow, znany jako „Flash”, ujawnił, że firma Elona Muska bez wcześniejszego uprzedzenia ukraińskiego dowództwa wprowadziła limity prędkości dla przemieszczających się terminali Starlink. Prędkość ograniczono do maksymalnie 160 kilometrów na godzinę.
Wojna w Ukrainie. Problemy z systemem Starlink
Wywołane limitem zakłócenia uderzyły bezpośrednio w kluczowe zdolności obronne ukraińskiej armii. Jak wyjaśniał Beskrestnow, łączność satelitarna Starlink jest powszechnie wykorzystywana w bezzałogowych dronach-przechwytywaczach nowej generacji, służących do pościgu i zestrzeliwania szybkich, rosyjskich dronów odrzutowych z rodziny Geran i Shahed.
Wprowadzenie ograniczenia prędkości pozbawiło ukraińskie siły powietrzne jednego z podstawowych narzędzi obrony nieba nad Kijowem i innymi miastami.
Analityk wojskowy Pawło Narożny, cytowany przez UNIAN podkreślił, że uzależnienie ukraińskiej armii od infrastruktury SpaceX dotyczy kilku krytycznych obszarów działań operacyjnych. Nagłe ograniczenia prędkości w przemieszczaniu się terminali postawiły pod znakiem zapytania nie tylko skuteczność bezzałogowców przechwytujących, ale również funkcjonowanie dronów morskich operujących na Morzu Czarnym oraz dalekosiężnych bezzałogowych statków rozpoznawczych.
Do czasu ponownego uruchomienia usługi zagrożone były także ukraińskie operacje uderzeniowe na średnim dystansie, w których stabilna łączność satelitarna w ruchu jest niezbędna do precyzyjnego naprowadzania ładunków na cele.
Starlink wyłączony. Kto za to odpowiada?
W trakcie ograniczeń pojawiły się zarzuty, że działanie to jest celowe.
„Nasze siły obronne nie otrzymały ostrzeżenia o takim ograniczeniu (…). Oczywiście to działanie nie może być przypadkowe i wiąże się z obecną sytuacją polityczną” – komentował wówczas Serhij Beskrestnow.
Wokół sprawy narosły dyskusje, że wyłączenie Starlinków to pokłosie niedawnych zgrzytów dyplomatycznych między USA a Ukrainą. Do zarzutów odniósł się sam Elon Musk, nie precyzując, co dokładnie zaszło.
„Decyzje w sprawie wszelkich ograniczeń dotyczących prędkości lub sposobu wykorzystywania systemów StarShield należą do sił zbrojnych USA i ostatecznie do prezydenta Donalda Trumpa” – oświadczył w mediach społecznościowych.












