-
Magazyny firmy Wildberries były w ostatnich tygodniach celem ataków ukraińskich wojsk, co skutkowało ewakuacją pracowników i poważnymi stratami.
-
Prezes Wildberries, Tatiana Kim, poinformowała, że firma poniosła straty w milionach i wskazała, że odszkodowania nie zostaną wypłacone, powołując się na „siłę wyższą”.
-
Ataki są uzasadniane przez stronę ukraińską obecnością w magazynach Wildberries towarów o podwójnym zastosowaniu, co czyni je zgodnymi z prawem międzynarodowym celami militarnymi.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Magazyny firmy Wildberries – największej rosyjskiej platformy handlu internetowego – w ostatnich tygodniach stały się głównym celem ukraińskich wojsk.
Do ataków doszło m.in. w Elektrostalu, Kotowsku, Niewinnomysku, Krasnodarze, Symferopolu, a także w Riazaniu. W czwartek w ogniu stanęły ponadto obiekt firmy w Penzie, na zachodzie Rosji. Doszło do ewakuacji około 200 pracowników.
Wojna w Ukrainie. Prezes Wildberries opublikowała nagranie
Gwałtowana ofensywa Ukrainy przeciwko firmie, rozpoczęta ze względu na jej rolę w logistyce rosyjskiego wojska, doprowadziła do reakcji ze strony władz przedsiębiorstwa. Prezes Wildberries, Tatiana Kim, opublikowała w mediach społecznościowych specjalne nagranie, w którym zwróciła się do klientów i kontrahentów.
– Od prawie dwóch tygodni magazyny naszej firmy są celem ataków terrorystycznych. Dlaczego akurat nasze magazyny? Ataki na nas to ataki na setki milionów ludzi w 10 krajach jednocześnie – mówiła, stosując typową dla rosyjskich władz propagandową narrację na temat ukraińskich uderzeń w głębi Rosji.
Szefowa największego sprzedawcy internetowego w Rosji przyznała, że działania Ukraińców doprowadziły do „strat liczonych w milionach„. Odniosła się także do roszczeń części podmiotów, które współpracują z Wildberries i domagają się odszkodowań. Jak stwierdziła, te stanowią efekt działania „siły wyższej”.
– Nie ma znaczenia, czy ta klauzula jest zawarta w warunkach świadczenia usług. W związku z tym straty te nie podlegają odszkodowaniu na mocy prawa – tłumaczyła.
Ukraina – Rosja. Szefowa Wildberries odsyła poszkodowanych do Kremla
Kim stwierdziła, że poszkodowani powinni oczekiwać na „kompleksowy pakiet środków wsparcia” ze strony rządu, a nie wysuwać roszczenia wobec firmy.
Agencja Reutera kilka dni temu informowała, że Kim omawia z przedstawicielami kremlowskich władz temat wsparcia dla przedsiębiorców czy ulg podatkowych, które sprawiłyby, że jej firma mogłaby wypłacić środki poszkodowanym sprzedawcom.
Sytuację firmy skomentował wtedy rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Jak przekazał, Wildberries podjęło „bezprecedensowe działania”, by pomóc poszkodowanym przedsiębiorcom korzystającym z jej usług. Podkreślił, że podmiot prawnie nie miał takiego obowiązku.
– To zasługuje na najwyższe uznanie – ocenił propagandysta. Pytany o rozmowy z rządem na temat pomocy dla Wildberries odmówił jednak komentarza.
Ukraińskie ataki na Wildberries. Największy rosyjski sprzedawca internetowy z problemami
Kim w swoim wystąpieniu odniosła się także do kwestii zabezpieczenia należących do firmy obiektów w obliczu ukraińskich ataków. Wcześniej media donosiły, że strach przed uderzeniami sprawił, że część pracowników odmówiła pracy w nocy.
– Nasze magazyny są wyposażone we wszelkie dostępne środki ochrony – stwierdziła, przekonując, że Wildberries „skutecznie odparło większość ataków”, a szkody wynikają wyłącznie z dużego natężenia uderzeń Ukrainy.
Prezes skomentowała również przyczyny, jakie stoją za atakami. – Możecie odwiedzić stronę dowolnego globalnego sprzedawcy internetowego, Amazona czy Alibaby, i sami sprawdzić, czy mamy coś, czego oni nie mają – argumentowała.
Kijów uzasadnia swoje uderzenia na magazyny firmy dużą liczbą sprzedawanych przez przedsiębiorstwo obiektów podwójnego zastosowania, takich jak kamizelki kuloodporne czy kable światłowodowe, które trafiają następnie na front.
Jak utrzymują Ukraińcy – choć nieruchomości Wildberries są obiektami cywilnymi, ich rola w logistyce wojskowej czyni z nich uzasadnione cele ataków w świetle prawa międzynarodowego.
Źródło: Kyiv Independent












