Ministrowie obrony państw UE omawiali gwarancje bezpieczeństwa, jakich ich kraje mogą udzielić Ukrainie, by utrzymać zawieszenie broni lub pokój.
Zalewski, relacjonując stanowisko Polski, podkreślił, że Polska trzyma się tego, że nie wyśle wojsk na Ukrainę i nie będzie brała udziału w operacji lądowej. – Tego zresztą dzisiaj już nikt nie oczekuje – dodał.
Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. Rola Polski w „koalicji chętnych”
Natomiast – jak powiedział wiceszef MON – gwarancje przygotowywane w ramach „koalicji chętnych” zakładają obecność wojsk europejskich w Ukrainie oraz operację chronienia ukraińskiego nieba, co będzie możliwe po zakończeniu walk rosyjsko-ukraińskich.
– Polska w tej operacji będzie odgrywała kluczową rolę, dlatego że będzie tworzyła możliwości dla tworzenia baz, zaplecza dla tych oddziałów, które będą na Ukrainie, oraz będzie organizowała logistykę dla tych oddziałów, jak również udostępniać lotniska dla samolotów, które z Polski będą chroniły ukraińskiego nieba – zaznaczył.
– Bez tego, co oferuje Polska nie będzie żadnych gwarancji bezpieczeństwa, a więc oferta Polski jest absolutnym kluczem do tego, żeby gwarancje bezpieczeństwa mogły zostać zrealizowane – podkreślił Zalewski.
Zełenski zapowiada rozmowy z europejskimi przywódcami. „Trzeba postawić kropki nad 'i'”
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział na przyszły tydzień rozmowy z przywódcami państw europejskich, których tematem będą gwarancje bezpieczeństwa dla jego kraju.
– W przyszłym tygodniu kierunek europejski. Sądzę, że będziemy organizowali go na szczeblu przywódców, gdyż w kwestii gwarancji bezpieczeństwa trzeba postawić kropki nad „i”. Chcielibyśmy, abyśmy szli jedną drogą, rozumieli się nawzajem. Dlatego, myślę, że na różnych platformach będziemy mieć kilka spotkań – powiedział.
Zełenski wyjaśnił, że omawiane będą gwarancje bezpieczeństwa w formule piątego artykułu Traktatu Północnoatlantyckiego.
Jak mówił, jeden z bloków gwarancji, który dotyczy broni dla ukraińskiej armii, będzie podzielony na trzy ścieżki.
– Pierwsza ścieżka to (ukraińska) produkcja wewnętrzna: drony, technologie itd. Druga to produkcja europejska: środki obrony powietrznej, artyleria. Trzecia ścieżka to uzbrojenie amerykańskie. Jest to korytarz o nazwie PURL (…) – oznajmił.
PURL (Prioritised Ukraine Requirements List) to mechanizm, który umożliwia zakupy amerykańskiego sprzętu dla Ukrainy za środki przekazywane przez partnerów z NATO.