-
Ukraina wyzwoliła niemal całe terytorium obwodu dniepropietrowskiego podczas operacji ofensywnej na południu kraju.
-
W regionie pozostało pięć osad wymagających wyzwolenia lub oczyszczenia.
-
Analitycy Instytutu Studiów nad Wojną wskazują, że ukraińskie kontrataki mogą poważnie zakłócić rosyjskie plany ofensywne w najbliższych miesiącach.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Siły Zbrojne Ukrainy prowadzą ofensywną operację na południu kraju. W jej wyniku udało się m.in. wyzwolić niemal całe terytorium obwodu dniepropietrowskiego. O akcji poinformował szef Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego, generał Ołeksandr Komarenko.
– Ponad 400 kilometrów kwadratowych naszego terytorium zostało już wyzwolone. Na nieco mniejszym obszarze, tyły zostały oczyszczone z wrogiego personelu, który się tam przedostał. Prawie całe terytorium obwodu dniepropietrowskiego zostało wyzwolone – powiedział w wywiadzie dla serwisu RBC-Ukraina.
Wojna w Ukrainie. Wyzwolono niemal cały obwód dniepropietrowski
Komarenko przekazał, że teraz przed ukraińskim wojskiem pozostało dokończyć akcję prowadzącą do „wyzwolenia trzech małych osad i oczyszczenia dwóch kolejnych„. Jak dodał, dzięki tym sukcesom w lutym „wyzwolono więcej terenów, niż utracono”.
Szef Głównego Zarządu Operacyjnego wyjaśnił, że była to zaplanowana operacja ofensywna, która przeszła wszystkie procedury zatwierdzania i koordynacji.
Akcja została przeprowadzona przez wojska powietrznodesantowe oraz oddziały szturmowe, wspierane przez brygady zmechanizowane broniące się na tym kierunku.
Ukraiński generał: Sytuacja na froncie jest skomplikowana, ale możliwa do opanowania
Komarenko, komentując sytuację na froncie, stwierdził, że jest ona „skomplikowana, ale możliwa do opanowania„. W jego ocenie najtrudniejsze pozostają kierunki – pokrowski i aleksandrowski. To właśnie tam Rosja skoncentrowała wszystkie swoje główne siły.
– Stopniowo wyrównujemy sytuację dzięki naszym aktywnym działaniom. Teraz liczba ataków wroga w rejonie Pokrowska i Myrnohradu nieco zmalała dzięki przegrupowaniu wojsk na kierunku aleksandrowskim – wytłumaczył.
Szef Głównego Zarządu Operacyjnego przypomniał przy tym, że kierunki pokrowski, aleksandrowski i zaporoski pozostaną dla Rosjan priorytetem.
– Dla nich to są obszary koncentracji ich głównych sił, aby zrealizować wyznaczone sobie zadania. A to jest, po pierwsze, pełna kontrola nad obwodami ługańskim i donieckim. Po drugie, maksymalny postęp w obwodach zaporoskim i dniepropietrowskim – dodał.
Rosja w tarapatach. Ukraińskie kontrataki mogą zakłócić jej plany
Dodajmy, że w niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że ukraińskiej armii udało się odzyskać kontrolę nad obszarem o powierzchni około 400-435 kilometrów kwadratowych.
Analitycy amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) podkreślają, że ukraińskie Siły Zbrojne przeprowadzają kontrataki także na zachodzie obwodu zaporoskiego. Działania te mają taktyczne, operacyjne i strategiczne znaczenie, które może zakłócić plan ofensywy Rosji w najbliższych miesiącach.
Jak zauważa Unian, z tego powodu Kreml „najprawdopodobniej będzie musiał albo porzucić swoje dotychczasowe plany ofensywy wiosenno-letniej, albo znacząco je zmodyfikować„. Mowa przede wszystkim o atakach na terenach obwodów donieckiego i zaporoskiego.
Źródła: RBC-Ukraina, Unian












