W skrócie
-
Ostatni atak Rosji na Ukrainę był największy od początku pełnoskalowej agresji.
-
Rosja przeprowadziła w ciągu dwóch dni naloty, w których zginęło co najmniej 11 osób, uszkodzone zostały 180 obiekty, a ataki spowodowały zakłócenia dostaw prądu i uszkodzenia infrastruktury w Ukrainie.
-
Według pułkownika Romana Switana atak mógł zostać przeprowadzony na prośbę prezydenta Chin – w czasie wizyty Donalda Trumpa w Pekinie
Rosja w ciągu dwóch ostatnich dni przeprowadziła największy atak powietrzny od początku wojny w Ukrainie – poinformował Kijów. Rosjanie wystrzelili ponad 1560 dronów, w nalotach zginęło co najmniej 11 osób, 10 uznaje się za zaginione.
Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że uszkodzonych zostało łącznie 180 obiektów, w tym ponad 50 budynków mieszkalnych.
Zmasowany atak Rosji na Ukrainę. „W czasie wizyty Trumpa w Chinach”
Ministerstwo energetyki Ukrainy poinformowało, że doszło do zakłóceń w dostawach prądu w 11 obwodach, a celem ataków stała się również infrastruktura portowa w południowej części obwodu odeskiego oraz linie kolejowe.
Minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha zwrócił uwagę, że zmasowany atak nastąpił w czasie wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Chinach. To – jego zdaniem – pokazuje, że Rosja chce kontynuacji walk pomimo nacisków Waszyngtonu na osiągnięcie porozumienia. Jak dodał, konieczne jest wywieranie presji na Moskwę, aby ta zakończyła wojnę.
Wojna w Ukrainie. Ekspert: Atak Rosji na prośbę Chin
Także pułkownik Roman Switan, ekspert wojskowy i instruktor ukraińskich pilotów, ocenił, że atak na Ukrainę jest związany nie tylko z Rosją, ale i z Chinami.
Wojskowy ocenił w Radiu NV, że atak nastąpił najprawdopodobniej na prośbę prezydenta Chin Xi Jinpinga, aby pokazać malejące znaczenie Donalda Trumpa.
– Cóż, istnieje taki ciekawy trik w geopolityce. I w tym sensie Putin wypełnił zadanie Chin polegające na uderzeniu na naszą stolicę – dodał.
Chiny. Spotkanie X Jinpiga z Donaldem Trumpem
Spotkanie Xi Jinpinga z Donaldem Trumpem odbyło się w czwartek. Pekin wyprawił wówczas bankiet na cześć amerykańskiego prezydenta.
Chiński przywódca nazwał wizytę Trumpa „historycznym wydarzeniem”. Xi dodał, że „odnowa Chin i uczynienie Ameryki ponownie wielką (hasło wyborcze Trumpa – red.) mogą iść w parze” oraz że dwustronne relacje powinny opierać się na partnerstwie, a nie rywalizacji.
– Powinniśmy wspólnie dbać, by stosunki między Chinami i Stanami Zjednoczonymi rozwijały się we właściwy sposób – powiedział Xi.
Prezydent USA nazwał swego gospodarza przyjacielem i zgodził się z opinią dotyczącą rangi dwustronnych relacji. – Stosunki między Stanami Zjednoczonymi i Chinami są jednymi z najbardziej znaczących w dziejach świata – stwierdził.













