-
Rosyjski dziennikarz Michaił Zygar twierdzi, że wojna w Iranie tylko chwilowo poprawiła wewnętrzną pozycję Władimira Putina.
-
Wzrost cen ropy i zniesienie amerykańskich sankcji poprawiły warunki gospodarcze Rosji, ale sukces ten jest krótkotrwały.
-
Zygar podkreśla, że dla rosyjskiej gospodarki nie ma trwałego ratunku i wiele osób w Moskwie spodziewa się powrotu sankcji po zakończeniu wojny w Iranie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Rosyjski dziennikarz w swoim tekście dla amerykańskiej gazety przekonuje, że od początku roku gospodarcza sytuacja Rosji była fatalna, a Władimir Putin zdawał się ją ignorować.
„Pod ciężarem wojny i sankcji dochody spadały, produkcja się kurczyła, a handel osłabł. Rosnące cła sprawiły, że kredyty stały się niezwykle drogie, a zaciąganie pożyczek praktycznie niemożliwe: na horyzoncie rysowała się fala bankructw. Pod koniec stycznia Rosja była zmuszona sprzedawać ropę Indiom po zaledwie 22 dolary za baryłkę, czyli około jednej trzeciej ceny rynkowej” – czytamy w felietonie.
Fatalna kondycja Rosji. Putin ignorował tragiczne skutki wojny w Ukrainie
Problemy rosyjskiej gospodarki miały być zauważone przez rosyjskich biznesmenów i urzędników wyższego szczebla, ale Putin nie chciał ich słuchać i skupiał się całkowicie na trwającym konflikcie. Do czasu.
„Putin nagle zaczął zwracać uwagę na słabnącą gospodarkę. Pojawiły się nawet sygnały, że może zmienić zdanie w sprawie negocjacji z Ukrainą, być może szukając wyjścia z konfliktu” – przekonuje Michaił Zygar.
„Potem wybuchła wojna w Iranie. Jednym zamachem warunki pojednania zostały odwrócone. Dziwnym zrządzeniem losu wybuch wojny w Iranie położył kres perspektywie zakończenia wojny w Ukrainie – dokładnie w momencie, gdy Putin wydawał się gotowy to rozważyć” – napisał.
Dziennikarz stwierdził, że Putin był gotowy na rekonstrukcję swojego rządu. Chodziło o to, by powołać polityków, którzy byliby bardziej otwarci na wynegocjowanie kompromisu ws. wojny w Ukrainie.
Pozycja Putina a wojna w Iranie. „Wszystko się zmieniło”
Ewentualny przełom w europejskim konflikcie został jednak uniemożliwiony przez wybuch wojny w Iranie. Rosyjski dziennikarz uważa, że konflikt na Bliskim Wschodzie odwrócił nastroje w Rosji o 180 stopni.
„Ceny ropy naftowej wzrosły powyżej 100 dolarów za baryłkę, a Stany Zjednoczone zniosły sankcje nałożone na rosyjską węglowodory. Popyt na rosyjskie nawozy gwałtownie wzrósł, a świat zmagał się z problemami w dostawach żywności. Nagle problemy gospodarcze nękające Rosję zdawały się znikać. Co więcej, pogłębiły się podziały między Stanami Zjednoczonymi a ich sojusznikami z NATO” – napisał w swoim komentarzu Zygar.
Publicysta zasugerował, że „dla Putina, którego polityka zagraniczna opiera się na podsycaniu chaosu na Zachodzie, było to mile widziane„.
Rosyjski dziennikarz: Wojna w Iranie nie uratuje Moskwy
Autor tekstu zauważył, że chwilowy sukces Rosji prędko minie. Zwrócił uwagę, że amerykański udział w ataku na Iran osłabił Trumpa i republikanów, których rosyjski dyktator uważał za swoich cichych sojuszników.
Zygar jest przekonany, że „nowa” administracja USA zaostrzy łagodny kurs Trumpa wobec Rosji, co pogorszy sytuację tego państwa.
„Pieniądze, które teraz napływają do Rosji, w żadnym wypadku nie gwarantują, że Putin będzie mógł kontynuować wojnę w nieskończoność. Wręcz przeciwnie, niektórzy z otoczenia rządu uważają, że obecna poprawa sytuacji będzie krótkotrwała” – napisał.
W konkluzji swojego komentarza stwierdził, że nawet krótkotrwały chaos na rynku surowcowym nie pomoże rosyjskiej gospodarce, która na torze wojennym jest z góry skazana na kryzys.
„Wielu w Moskwie spodziewa się, że do maja wojna w Iranie może się zakończyć, a sankcje wobec Rosji zostaną przywrócone. Dla pogrążonej w kłopotach rosyjskiej gospodarki nie ma trwałego ratunku” – podsumował Rosjanin.
Źródło: „The New York Times”













