W skrócie
-
Friedrich Merz stwierdził, że Irańczycy są silniejsi niż sądzono, a Amerykanie nie mają przekonującej strategii negocjacyjnej.
-
Kanclerz Niemiec ostrzegł, że w przypadku wojen na Bliskim Wschodzie nie wystarczy tylko w nie wejść, lecz trzeba również umieć z nich wyjść.
-
Merz wezwał Unię Europejską do podjęcia 'wiarygodnych i nieodwracalnych’ kroków w sprawie członkostwa Ukrainy we Wspólnocie.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz ostrzegł w poniedziałek, że konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem prawdopodobnie nie zakończy się szybko. – Irańczycy są silniejsi niż sądzono, a Amerykanie ewidentnie nie mają przekonującej strategii negocjacyjnej – powiedział Merz podczas wizyty w szkole w mieście Marsberg w swoim rodzinnym regionie Sauerland.
Wskazując Irak i Afganistan, niemiecki kanclerz ostrzegł, że w przypadku wojen na Bliskim Wschodzie „nie wystarczy tylko w nie wejść, lecz trzeba jeszcze umieć z nich wyjść„.
– Obecnie panuje dość skomplikowana sytuacja, która kosztuje nas bardzo dużo pieniędzy – dodał.
Niepewne losy wojny w Iranie. „Nie ma sensu odbywać podróży”
Wojna w Iranie rozpoczęła się 28 lutego od ataku sił USA i Izraela na Iran. Reżim w Teheranie niemal natychmiast odpowiedział atakami odwetowymi, natomiast działania zbrojne objęły inne kraje w regionie, w tym m.in. Liban.
Od 8 kwietnia w wojnie na Bliskim Wschodzie trwa zawieszenie broni. W piątek rzecznik irańskiego MSZ Ismail Baqael poinformował, że w Islamabadzie nie dojdzie do bezpośrednich rozmów delegacji Iranu i USA w sprawie zakończenia konfliktu.
– Powiedziałem mojemu zespołowi, że nie ma sensu odbywać 18-godzinnej podróży samolotem, żeby potem siedzieć i rozmawiać o niczym – ocenił tego samego dnia Trump w rozmowie z Fox News.
Wojna w Ukrainie. Friedrich Merz zaapelował do Unii Europejskiej
W dyskusji kanclerza z uczniami pojawił się też temat Ukrainy. Szef niemieckiego rządu wezwał Unię Europejską do podjęcia wobec tego kraju „wiarygodnych i nieodwracalnych” kroków, które będą prowadzić do jej członkostwa we Wspólnocie.
Merz zaapelował przy tym do Niemiec o przejęcie wiodącej roli w UE. – Gdybyśmy (jako Unia Europejska) potrafili skuteczniej się jednoczyć i robić więcej wspólnie, moglibyśmy być co najmniej tak silni jak USA – ocenił.


