Close Menu
  • Wiadomości
  • Polityka
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Finanse
  • Klimat
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Więcej
    • Komunikat Prasowy
    • Światowe Trendy
What's Hot
Nad zalewem w Krakowie wyrzucono wiaderko. Było pełne gryzoni

Nad zalewem w Krakowie wyrzucono wiaderko. Było pełne gryzoni

18 marca, 2026
Kursy walut 18.03.2026. Ile kosztują euro, dolar, funt i frank? – Biznes Wprost

Kursy walut 18.03.2026. Ile kosztują euro, dolar, funt i frank? – Biznes Wprost

18 marca, 2026
Koszmarna seria ciągle trwa! Aż trudno w to uwierzyć – Siatkówka – Sport Wprost

Koszmarna seria ciągle trwa! Aż trudno w to uwierzyć – Siatkówka – Sport Wprost

18 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Właśnie w
  • Nad zalewem w Krakowie wyrzucono wiaderko. Było pełne gryzoni
  • Kursy walut 18.03.2026. Ile kosztują euro, dolar, funt i frank? – Biznes Wprost
  • Koszmarna seria ciągle trwa! Aż trudno w to uwierzyć – Siatkówka – Sport Wprost
  • „Zmień moje zdanie”. Kolejna uczelnia odmówiła posłom PiS. Patryk Jaki oburzony – Wprost
  • Najnowszy sondaż pokazał zmianę układu sił w Sejmie. Konfederacje języczkiem u wagi
  • Pogoda nie sprzyja sytuacji na rzekach. Poziom wody wciąż spada
  • Bliski Wschód. Erdogan krytycznie o Izraelu. „To nie przypadek”
  • Ornitologom aż zapiera dech. Wracają rzadkie ptaki uzależnione od ryb
  • Polityka Prywatności
  • Skontaktuj się z nami
  • Warunki Usługi
Nowiny PressNowiny Press
Biuletyn
  • Wiadomości
  • Polityka
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Finanse
  • Klimat
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Więcej
    • Komunikat Prasowy
    • Światowe Trendy
 Pogoda Login
Nowiny PressNowiny Press
Strona Główna » Wojna w Iranie. Kluczowa rola Chin. Czy zechcą osłabić USA i Trumpa?
Świat

Wojna w Iranie. Kluczowa rola Chin. Czy zechcą osłabić USA i Trumpa?

PersonelPersonel18 marca, 2026
Facebook Twitter WhatsApp Telegram Pinterest Email VKontakte Copy Link
Wojna w Iranie. Kluczowa rola Chin. Czy zechcą osłabić USA i Trumpa?

  • Donald Trump ma problem z wygraną w wojnie z Iranem i szuka wsparcia od sojuszników, w tym Chin.

  • Chiny ograniczyły się do potępienia agresji na Iran i apeli o dialog, widząc priorytet w relacji ze Stanami Zjednoczonymi, a nie bliskich sojuszach z Iranem czy Wenezuelą.

  • Chiny są gotowe na scenariusz przedłużającej się wojny na Bliskim Wschodzie, licząc na potencjalne zyski z osłabienia Stanów Zjednoczonych i wzmocnienia swojej pozycji geopolitycznej.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Donald Trump być może nie liczył, że amerykańsko-izraelskie uderzenie na Iran będzie weekendową „operacją specjalną”, jak to miało miejsce w styczniu w Wenezueli, ale z pewnością nie spodziewał się też komplikacji, które agresja na Iran przyniosła Stanom Zjednoczonym i całemu Zachodowi. Dwa i pół tygodnia po rozpoczęciu wojny, administracja Białego Domu jest w coraz trudniejszym położeniu.

Z jednej strony, Trumpowi i jego ludziom nie udało się dokonać zmiany reżimu w Teheranie i nic nie zapowiada, żeby sukces na tym polu miał przyjść. Agresja ze strony Zachodu scementowała reżim i to pomimo potężnych personalnych strat, na czele ze śmiercią Alego Chamaneiego, których w tym czasie doznał.

Z drugiej strony, Iran postawił amerykańsko-izraelskim siłom dużo zacieklejszy opór, niż sądzili stratedzy w Pentagonie i Białym Domu. Jednocześnie rozszerzył konflikt na cały Bliski Wschód, mocno naciskając tym samym na amerykańskich sojuszników w regionie.

Z trzeciej strony, blokada cieśniny Ormuz i wstrząs na rynku surowców energetycznych coraz mocniej dotyka zachodnie społeczeństwa. I samego Trumpa, który z tyłu głowy ma jesienne „wybory połowy kadencji” – tzw. midterm elections albo po prostu midterms – do Kongresu, a przedłużająca się wojna z Iranem i jej gospodarcze konsekwencje to gotowy przepis na spektakularną klęskę republikanów.

Z czwartej strony, twardy opór ze strony Iranu, rosnące koszty wojskowe i gospodarcze, a także brak szybkiego sukcesu to osobista porażka Trumpa. W jego najtwardszym elektoracie, wśród zwolenników ruchu MAGA (ang. Make America Great Again), rośnie sprzeciw wobec polityki Białego Domu. Kolejne prominentne figury tego środowiska coraz ostrzej występują przeciwko Trumpowi, rzucając oskarżenia, podkopując jego autorytet i uderzając w szanse republikanów na sukces w jesiennych midterms, a później w walce o Biały Dom w 2028 roku.

Sytuacja stała się dla Białego Domu na tyle podbramkowa, że Trump wezwał sojuszników z NATO, a nawet spoza niego, do zaangażowania w siłowe odblokowanie cieśniny Ormuz. Chociaż należałoby raczej napisać: zaszantażował, a nie wezwał. W przypadku odmowy wsparcia ze strony partnerów z Sojuszu zagroził bowiem, że „to będzie bardzo złe dla przyszłości NATO”.


Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump i sekretarz obrony USA Pete HegsethJIM WATSONAFP


W apelu Trumpa najciekawszym adresatem są… Chiny. Drugie globalne supermocarstwo, strategiczny rywal Stanów Zjednoczonych i sojusznik Iranu. Jednak to właśnie na Państwo Środka patrzą dzisiaj wszyscy, zadając sobie pytanie, czy i kiedy uda się zakończyć wojnę na Bliskim Wschodzie.

Iran. „Strategiczny oportunizm” chińskiego smoka


W ostatnich latach analitycy i eksperci wskazywali na rosnące znaczenie nowej osi wpływów: Pekin-Moskwa-Pjongjang-Teheran. Sojusz autokratów z Chin, Rosji, Korei Północnej i Iranu, w kręgach eksperckich nazywany „Osią Przełomu”, miał stanowić globalną przeciwwagę i wyzwanie dla zachodniego porządku świata, stworzonego w ostatnich dekadach przez Stany Zjednoczone.

Zarówno tzw. wojna 12-dniowa w czerwcu ubiegłego roku – jej celem było zniszczenie przez Stany Zjednoczone i Izrael irańskich obiektów jądrowych – jak również najnowsza amerykańsko-izraelska agresja na Iran pokazały, że przymierze globalnych autokratów nie wytrzymało próby ognia.

Ani latem 2025 roku, ani obecnie Chiny nie pospieszyły Iranowi z pomocą, ograniczając się do rytualnego potępienia amerykańsko-izraelskiej agresji, a także apeli o dialog i deeskalację napięcia. Tym samym Iran dołączył do Wenezueli jako teoretycznie bliski sojusznik, którego w chwili próby Pekin zostawił samemu sobie.

Dzisiejsze Chiny są rozdarte między pragnieniem projekcji siły a utrzymaniem swojej gospodarki na ścieżce wzrostu


Decyzja Chin nie jest jednak ani błędem, ani niedopatrzeniem. Żeby ją zrozumieć, należy bliżej przyjrzeć się chińsko-irańskiej współpracy. Współpracy, którą zajmujący się tematyką międzynarodową amerykański think tank Brookings Institution, powołując się na chińskich analityków, bardzo celnie określił jako „strategiczny oportunizm”.

Mówiąc wprost: Iran potrzebuje Chin zdecydowanie bardziej niż Chiny Iranu. Dla Pekinu reżim ajatollahów jest użytecznym sojusznikiem, ale z naciskiem na słowo „użyteczny”. Użyteczność Iranu dla Chin sprowadza się do trzech kwestii.

Po pierwsze, dostawy irańskiego gazu ziemnego i ropy naftowej wzmacniają energetyczne bezpieczeństwo Chin (Teheran odpowiada za około 13 proc. chińskiego importu ropy drogą morską).

Po drugie, napięte relacje irańsko-amerykańsko-izraelskie odwracają uwagę Stanów Zjednoczonych od rejonu Indo-Pacyfiku, a skupiają na Bliskim Wschodzie. Podobnie czynią z zasobami wojskowymi, które przed uderzeniem na Iran Amerykanie na dużą skalę relokowali od swoich azjatyckich sojuszników właśnie w rejon Bliskiego Wschodu (tym samym mocno podkopując swoją reputację w oczach Filipin, Tajwanu, Korei Południowej czy Japonii).

Po trzecie, rządzony przez wrogich Stanom Zjednoczonym ajatollahów Iran to dla Chin brama na Bliski Wschód. Region strategicznie ważny dla Państwa Środka energetycznie, gospodarczo i geopolitycznie. Irańskie surowce energetyczne pozwalają Pekinowi utrzymać pożądaną dywersyfikację dostaw, jednocześnie nie uzależniając się w zbyt dużym stopniu od żadnego z eksporterów.

Z perspektywy Iranu znaczenie Chin jest dużo większe. Zwłaszcza w obliczu trwających od lat drakońskich sankcji gospodarczych Zachodu. Państwo Środka odpowiada za 80 proc. irańskiego eksportu ropy (dane za 2025 rok). To także główne źródło pomocy rozwojowej, która była przeznaczana m.in. na tworzenie nowych połączeń kolejowych tak w samym Iranie, jak i między Iranem i Chinami.

W 2021 roku, gdy oba państwa podpisały traktat o strategicznym partnerstwie, Chiny zobowiązały się też do zainwestowania w Iranie 400 mld dol. w ciągu następnego ćwierćwiecza. Kolejne lata pokazały jednak, że wydatkowanie tych pieniędzy przez Pekin nie przebiega tak szybko, jak oczekiwałyby tego władze w Teheranie.


Mężczyzna w granatowym garniturze podchodzi do ciemnego podium ozdobionego czerwonymi kwiatami, na tle jednolicie czerwonej ściany z dwoma mikrofonami ustawionymi na środku podium.

Chiński przywódca Xi JinpingJade GaoAFP


Chiny były też dostawcą uzbrojenia dla Iranu. Chociaż Pekin oficjalnie tego nie potwierdził, spekuluje się, że sprzedał Teheranowi m.in. systemy obrony przeciwpowietrznej, pociski przeciwokrętowe, komponenty pocisków balistycznych oraz produkty podwójnego zastosowania. Pekin oferował też swoim irańskim sojusznikom pomoc techniczną oraz szkolenia dla personelu obsługującego w/w uzbrojenie.

Amerykański priorytet Chin


Wszystko, co Iran ma Chinom do zaoferowania, blednie jednak przy fundamentalnych, geostrategicznych interesach Państwa Środka. A te sprowadzają się dzisiaj do jednego: relacji ze Stanami Zjednoczonymi.

Chatham House, brytyjski think tank zajmujący się geopolityką, ujął to w swojej analizie bardzo jednoznacznie: „Pekin w jasny sposób zademonstrował, że stosunki z Iranem i Wenezuelą mają się nijak do pragmatyzmu, jakim jest poprawa relacji z administracją Donalda Trumpa i powstrzymanie jej od działań odwetowych wobec Chin”.

Chociaż Chiny były jedynym państwem, które nie ugięło się pod naciskiem polityki celnej prezydenta Trumpa, a nawet potrafiło z równą siłą i wysoką efektywnością odpowiedzieć Stanom Zjednoczonym, Pekinowi nie zależy na eskalacji wojny gospodarczej z Ameryką. A na pewno jeszcze nie teraz, gdy chińskie władze same szukają recepty na gospodarcze bolączki swojego kraju.

– Taka wojna byłaby dla Chin poważnym problemem. Żeby zmierzyć się z Amerykanami, zwłaszcza za administracji Trumpa, najlepszą strategią byłoby naprawienie relacji z Unią Europejską – mówił Interii jeszcze pod koniec ubiegłego roku prof. Yasheng Huang, ekonomista z Massachusetts Institute of Technology.

Najlepszą i najkrótszą drogą do naprawy relacji z UE byłoby natomiast porzucenie sojuszu z Rosją i wsparcie Ukrainy. – Dzisiejsze Chiny są rozdarte między pragnieniem projekcji siły a utrzymaniem swojej gospodarki na ścieżce wzrostu – ocenił jeden z najbardziej cenionych na świecie ekspertów od chińskiej polityki i autor książki „Zmierzch Wschodu. Jak Chiny stały się potęgą i czy grozi im upadek”.

Pekin w jasny sposób zademonstrował, że stosunki z Iranem i Wenezuelą mają się nijak do pragmatyzmu, jakim jest poprawa relacji z administracją Donalda Trumpa i powstrzymanie jej od działań odwetowych wobec Chin


Dla Chin priorytetem była zaplanowana na przełom marca i kwietnia wizyta Donalda Trumpa w Pekinie. Jak czytamy w analizie Brookings Institution, Chiny chciały ją wykorzystać do „zmniejszenia ekonomicznej i strategicznej presji ze strony Stanów Zjednoczonych”. „Pekin nie chce, żeby wydarzenia w Iranie, Wenezueli czy gdziekolwiek indziej kolidowały z tym nadrzędnym celem” – podkreślają analitycy think tanku.

Wiemy już jednak, że realizacja tego celu ulegnie przynajmniej opóźnieniu. Sam Trump poinformował o przełożeniu wizyty w Chinach. Wedle nowego scenariusza ma do niej dojść za 5-6 tygodni. – Resetujemy spotkanie. Współpracujemy z Chinami. Nie mieli nic przeciwko – zapewnił amerykański prezydent.

Oficjalnie powodem przełożenia delegacji jest wojna w Iranie, która pochłania obecnie całą uwagę Amerykanów. Sprawa ma jednak drugie dno. Trump o wsparcie w siłowym odblokowaniu cieśniny Ormuz poprosił również Chiny. Gdy usłyszał odmowną odpowiedź, zaczął spekulować o możliwym przełożeniu wizyty w Pekinie. Scenariusz, o którym mówił, szybko się zmaterializował.

Wojna na wyniszczenie? Chiny nie mówią „nie”


Czy za przełożeniem wizyty pójdzie obniżenie jej rangi, redukcja liczby poruszonych tematów albo ryzyko braku ocieplenia dwustronnych relacji – to pokażą najbliższe tygodnie. Już teraz wiemy za to, że Chiny są gotowe również na scenariusz, w którym wojna na Bliskim Wschodzie potrwa dłużej niż prognozowane przez Donalda Trumpa 5-6 tygodni. Co więcej, patrząc długofalowo Chiny mogą na takim rozwoju wypadków zyskać nawet więcej niż na rychłym zakończeniu konfliktu.

Po pierwsze, Chiny zgromadziły solidne zapasy ropy naftowej, które – wedle szacunków analityków – zapewniają im spokój na kilka miesięcy w razie wstrzymania dostaw. Po tym czasie Pekin zawsze może zwrócić się do Rosji, Brazylii albo Arabii Saudyjskiej o zwiększenie dostaw z tych kierunków. Blokada cieśniny Ormuz, choć dotkliwa, nie jest więc dla Chin śmiertelnym zagrożeniem. A na pewno nie tak poważnym, jak dla mającego jesienią wybory do Kongresu Trumpa.


Dwóch starszych mężczyzn w garniturach, jeden w czerwonym krawacie gestykuluje dłonią, drugi uśmiecha się i siedzi przy stole. W tle widoczne są emblematy nawiązujące do rządowych lub oficjalnych instytucji.

Prezydent USA Donald Trump (fot. Andrew Harnik/Getty Images) i przywódca Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping (fot. Ichiro Banno – Pool/Getty Images), kolaż: A. Włodarczyk2025 Getty ImagesINTERIA.PL


Po drugie, przeciąganie się konfliktu na Bliskim Wschodzie, a także towarzyszące temu coraz poważniejsze konsekwencje gospodarcze o skali globalnej, osłabiają pozycję Stanów Zjednoczonych. Będą również generować napięcia między Waszyngtonem i sojusznikami – zarówno w regionie Bliskiego Wschodu, jak i w NATO (tu już widzimy efekty). Taki scenariusz idealnie wpisuje się w długofalowy plan Pekinu, który chce przedstawiać się jako stabilna, przewidywalna alternatywa dla rządzonych przez Trumpa Stanów Zjednoczonych. Zwłaszcza w relacjach z Unią Europejską może to być dla chińskich władz bardzo pomocne.

Po trzecie, przedłużająca się na wojna na wyniszczenie to w konsekwencji bardzo słaby Iran. Szanse na obalenie reżimu przez koalicję amerykańsko-izraelską są iluzoryczne. A jeśli reżim przetrwa, to utrzyma wcześniejsze sojusze. Dla Chin oznacza to niemal pewne podporządkowanie finansowe, technologiczne i geopolityczne powojennego Iranu.

Z chińskiej perspektywy, jedynym minusem przeciągającej się wojny jest jej wpływ na inne strategicznie ważne dla Chin obszary. Chociażby Afrykę, która ekonomicznie czy żywnościowo ucierpiałaby zdecydowanie mocniej niż bogaty Zachód. Ale Chiny niejednokrotnie pokazały już, że są gotowe do krótkoterminowych poświęceń w imię realizacji długoterminowych, strategicznych celów.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Telegram WhatsApp Email

Powiązane Wiadomości

Bliski Wschód. Erdogan krytycznie o Izraelu. „To nie przypadek”

Bliski Wschód. Erdogan krytycznie o Izraelu. „To nie przypadek”

Chiny. Oferta „zjednoczenia” dla Tajwanu. W tle wojna w Iranie

Chiny. Oferta „zjednoczenia” dla Tajwanu. W tle wojna w Iranie

Prezydent Finlandii z ofertą dla Trumpa. Chodzi o Ukrainę i cieśninę Ormuz

Prezydent Finlandii z ofertą dla Trumpa. Chodzi o Ukrainę i cieśninę Ormuz

Litwa: Rząd chce zmiany nazw ulic noszących imię kard. Henryka Gulbinowicza

Litwa: Rząd chce zmiany nazw ulic noszących imię kard. Henryka Gulbinowicza

Węgry – Ukraina. Orban stawia ultimatum. „Nie ma ropy, nie ma pieniędzy”

Węgry – Ukraina. Orban stawia ultimatum. „Nie ma ropy, nie ma pieniędzy”

Iran. Czy opozycja obali reżim w Teheranie? Izrael ostrzega przed tragedią

Iran. Czy opozycja obali reżim w Teheranie? Izrael ostrzega przed tragedią

Wiedeń. Zawaliło się rusztowanie. Są ofiary śmiertelne

Wiedeń. Zawaliło się rusztowanie. Są ofiary śmiertelne

Watykan. Sprawa kardynała Angelo Becciu. Historyczny wyrok sądu

Watykan. Sprawa kardynała Angelo Becciu. Historyczny wyrok sądu

Wołodymyr Zełenski ogłasza po wizycie w Londynie. „Podpisaliśmy deklarację”

Wołodymyr Zełenski ogłasza po wizycie w Londynie. „Podpisaliśmy deklarację”

Wybór Redaktora

Kursy walut 18.03.2026. Ile kosztują euro, dolar, funt i frank? – Biznes Wprost

Kursy walut 18.03.2026. Ile kosztują euro, dolar, funt i frank? – Biznes Wprost

18 marca, 2026
Koszmarna seria ciągle trwa! Aż trudno w to uwierzyć – Siatkówka – Sport Wprost

Koszmarna seria ciągle trwa! Aż trudno w to uwierzyć – Siatkówka – Sport Wprost

18 marca, 2026
„Zmień moje zdanie”. Kolejna uczelnia odmówiła posłom PiS. Patryk Jaki oburzony – Wprost

„Zmień moje zdanie”. Kolejna uczelnia odmówiła posłom PiS. Patryk Jaki oburzony – Wprost

18 marca, 2026
Najnowszy sondaż pokazał zmianę układu sił w Sejmie. Konfederacje języczkiem u wagi

Najnowszy sondaż pokazał zmianę układu sił w Sejmie. Konfederacje języczkiem u wagi

18 marca, 2026
Pogoda nie sprzyja sytuacji na rzekach. Poziom wody wciąż spada

Pogoda nie sprzyja sytuacji na rzekach. Poziom wody wciąż spada

18 marca, 2026

ostatnie artykuły

Bliski Wschód. Erdogan krytycznie o Izraelu. „To nie przypadek”

Bliski Wschód. Erdogan krytycznie o Izraelu. „To nie przypadek”

18 marca, 2026
Ornitologom aż zapiera dech. Wracają rzadkie ptaki uzależnione od ryb

Ornitologom aż zapiera dech. Wracają rzadkie ptaki uzależnione od ryb

18 marca, 2026
Remont łazienki dla osób z niepełnosprawnościami. Ile wynosi dofinansowanie? – Biznes Wprost

Remont łazienki dla osób z niepełnosprawnościami. Ile wynosi dofinansowanie? – Biznes Wprost

18 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
2026 © Nowiny Press. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Warunki Usługi
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.

Sign In or Register

Welcome Back!

Login to your account below.

Lost password?