Ambasadorowie i ministrowie spraw zagranicznych UE przeprowadzili nadzwyczajne rozmowy w sprawie wojny w Iranie, główną kwestią była ewakuacja obywateli europejskich. Wiele lotów na Bliskim Wschodzie zostało odwołanych, pozostawiając turystów bez możliwości powrotu. Kilka krajów europejskich wezwało już swoich obywateli do powstrzymania się od podróży na Bliski Wschód, a przebywających w regionie wezwano do zarejestrowania się w krajowych systemach w celu uzyskania pomocy konsularnej.
Polska: Opozycja atakuje, Sikorski odpiera
Sikorski podczas konferencji prasowej podkreślił, że polscy obywatele są eskortowani z Bliskiego Wschodu do Polski i jest zapewniana im potrzebna pomoc. Zauważył jednak, że „jednocześnie, niestety, są też takie wydarzenia, jak wylot świeżych turystów w rejon Bliskiego Wschodu”. – Wbrew uprzednim, wielokrotnym, stanowczym ostrzeżeniom i wbrew ostatnim, nie tylko ostrzeżeniom, ale wręcz wobec sytuacji wojennej, bardzo proszę o odpowiedzialność za siebie i też za kraj, bo skutki nieodpowiedzialności często musi potem podżyrować skarb państwa – dodał.
Wcześniej na konferencji prasowej politycy PiS, Mariusz Błaszczak i Rafał Bochenek, ocenili, że rząd zupełnie zaspał i zawalił sprawę bezpieczeństwa Polaków na Bliskim Wschodzie. W odpowiedzi szef MSZ Radosław Sikorski uznał za „wyjątkowo wredne”, że opozycja nie potrafi wyjąć tej kwestii poza nawias partyjnej rywalizacji.
Wewiór: Polska przygotowana na różne scenariusze
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór podkreślił w poniedziałek, że Polska jest przygotowana na różne scenariusze w związku z sytuacją rodaków przebywających obecnie na Bliskim Wschodzie. Podał, że nie ma żadnych informacji, aby jakikolwiek polski obywatel ucierpiał w związku z działaniami wojskowymi. Zaznaczył, że polskie placówki dyplomatyczne działają od soboty w trybie kryzysowym, przez całą dobę, a od kilku dni w MSZ działa specjalny zespół kryzysowy. Na pytanie, czy Polska rozważa – tak jak część innych państw, w tym Czechy – by wysłać swoje samoloty, aby ewakuować obywateli, rzecznik MSZ zauważył, że w przypadku tego kraju, czy też Słowacji, mowa jest o innej skali powrotów niż w przypadku Polski.
Wewiór zaznaczył, że Polska jest przygotowana na różne scenariusze, ale jeśli – jak obecnie – najbezpieczniejszym scenariuszem jest pozostanie na miejscu, np. w Katarze czy Emiratach Arabskich, to jest to najlepsze rozwiązanie.
Niemcy: W regionie ok. 30 tys. turystów
Po wstrzymaniu lotów w związku z wojną z Iranem pierwszy samolot linii Emirates z Dubaju wylądował we wtorek po południu we Frankfurcie nad Menem – poinformowała agencja dpa. Wieczorem w Monachium spodziewany jest kolejny rejs przewoźnika ze stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Linie nie przekazały, ilu pasażerów przyleciało do Frankfurtu. Według szacunków niemieckich władz w regionie przebywa około 30 tys. niemieckich turystów, z czego blisko 10 tys. to klienci biura podróży TUI.
Prezes firmy Sebastian Ebel zapowiedział, że we wtorek rozpocznie się sprowadzanie klientów do kraju. Przy organizacji powrotów TUI współpracuje z liniami Etihad Airways, Emirates oraz Qatar Airways. Pierwsze samoloty z pasażerami mają lądować we wtorek w Monachium.
Czechy wyślą rządowe samoloty
Premier Czech Andrej Babisz powiedział w poniedziałek po porannym posiedzeniu rady bezpieczeństwa państwa, że do Egiptu i Jordanii zostaną wysłane samoloty rządowe po czeskich obywateli. Podkreślił, że samoloty spółki Smartwings, które są w drodze do Omanu, zabiorą tylko klientów tej firmy.
Samolot do Egiptu poleci do Szarm el-Szejk, a do Jordanii na lotnisko w Ammanie. Przywiozą do domu czeskich obywateli, a ewentualne wolne miejsca mają być zaoferowane obywatelom innych państw. Czeska armia ma w rejonie jeszcze samolot CASA, który przeznaczony jest na potrzeby obserwacyjnej misji pokojowej na Półwyspie Synaj.
– Mamy przygotowany samolot, który jest gotowy do odlotu do Egiptu w ciągu dwóch godzin – powiedział po posiedzeniu rady bezpieczeństwa minister spraw zagranicznych Petr Macinka. Na pokładzie Airbusa znajdzie się miejsce m.in. dla 79 osób, które obecnie ewakuują się do tego kraju autobusem z Izraela. Po południu drugi Airbus ma polecieć do Jordanii.
Na razie po Czechów z Omanu poleciały samoloty Smartwings. Według ostatnich informacji w całym regionie przebywa ponad 6,5 tysiąca Czechów.
Hiszpania: Ewakuacja już trwa
Ewakuacja hiszpańskich obywateli z Bliskiego Wschodu po ataku USA i Izraela na Iran już trwa; do Madrytu wyleciało ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich ponad 175 osób – poinformował we wtorek minister spraw zagranicznych Hiszpanii Jose Manuel Albares. Minister powiedział na konferencji prasowej, że ze względów bezpieczeństwa nie może podać szczegółów akcji. Priorytetem hiszpańskiego rządu jest zapewnienie bezpieczeństwa ponad 30 tys. Hiszpanów, którzy znajdują się w regionie – dodał polityk.
Prócz cywilów jest tam również 700 żołnierzy, którzy biorą udział w misji pokojowej w Libanie. Albares przekazał, że ponad 175 Hiszpanów wyleciało już z Abu Zabi, stolicy ZEA, a planowane są kolejne loty z tego bliskowschodniego kraju przez Stambuł. W poniedziałek dziennik „El Pais” poinformował, powołując się na źródła rządowe, że hiszpańskie władze nie przewidują na razie masowej ewakuacji z regionu, ale uważnie obserwują rozwój wydarzeń, przygotowując plany ewakuacyjne.
Litwa: Ok. 2 tys. obywateli na Bliskim Wschodzie
Litwa rozpoczyna częściową ewakuację. Obejmie ona osoby znajdujące się w ZEA i należących do tzw. grupy najbardziej wrażliwej, czyli chorych, kobiet w ciąży, osób starszych, dzieci. Według szefa Narodowego Centrum Zarządzania Kryzysowego (NKVC) Vilmantasa Vitkauskasa takich osób jest około 20. – Mówimy o ewakuacji z tych punktów w regionie, gdzie jest ona w ogóle możliwa – powiedział na konferencji prasowej Vitkauskas. Przypomniał, że emirackie linie lotnicze wznowiły loty, ale w ograniczonym zakresie. – Istnieje problem braku lotów, bardzo trudno jest zdobyć bilety, dlatego podjęto decyzję o pomocy tym obywatelom, którzy najbardziej potrzebują wyjazdu – powiedział Vitkauskas. Dodał, że na razie nie ma możliwości ewakuacji obywateli samolotami wojskowymi. Według danych MSZ obecnie w krajach Bliskiego Wschodu przebywa około 2 tys. obywateli Litwy. Najwięcej w Emiratach Arabskich – 1259, w Izraelu – około 180, w Libanie – około 20.
Przeczytaj też:
Redagowała Kamila Cieślik











