Wirtualna Polska ustaliła, że w Miejskim Centrum Medycznym w Piasecznie – obok oficjalnego systemu zapisów – w latach 2024-2025 funkcjonować miał również nieformalny kanał dostępu do lekarzy. Podobno korzystała z niego grupa lokalnych polityków Koalicji Obywatelskiej, która sprawuje władzę w Piasecznie.
Według relacji WP.pl radni obchodzili kolejkę, dzwoniąc w niektórych przypadkach bezpośrednio do kierownictwa, aby załatwiło im rejestrację na szybsze terminy. W ten sposób uzyskiwali dostęp do świadczeń w postaci wizyt u lekarzy, recept, skierowań na badania czy konsultacji specjalistycznych. Recepcjonistka Agnieszka Krzaczek – która pracowała w piaseczyńskiej placówce od października do grudnia 2024 roku – potwierdziła, że „kazano jej zapisywać radnych bez kolejki” – poinformowała Wirtualna Polska.
Radni KO domagają się ujawnienia nazwisk
Zdaniem dziennikarzy nieformalnym kanałem kontaktu posługiwali się między innymi: przewodnicząca Rady Miejskiej w Piasecznie Katarzyna Wypych, przewodniczący Rady Powiatu Piaseczyńskiego Krzysztof Kasprzycki oraz radny miejski Piotr Sędziak (były radny KO). Wszyscy zaprzeczyli zarzutom.
Bezpartyjna radna z Piaseczna, Joanna Otręba, twierdzi jednak, że „jest więcej osób pozostających w zażyłości z kierownictwem przychodni”. – Dlatego wspólnie z grupą radnych złożyliśmy zapytanie (do burmistrza – red.) o ujawnienie liczby wizyt i osób, które mogły korzystać z uprzywilejowanego dostępu. Oczekuję też, że sprawą zainteresuje się Narodowy Fundusz Zdrowia i skontroluje sposób udzielania świadczeń – powiedziała radna Otręba w rozmowie z Wirtualną Polską.
NFZ rozpoczął kontrolę
Narodowy Fundusz Zdrowia we wtorek 14 lipca rozpoczął doraźną kontrolę w MCM w Piasecznie. Potwierdził to dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji NFZ Paweł Florek. „Kontrolerzy sprawdzają dostępność świadczeń w zakresie lekarza POZ za lata 2024-2025” – poinformował w rozmowie z PAP.
Premier zdyscyplinuje polityków?
Donald Tusk odniósł się do sprawy we wtorek. – Mamy do czynienia z nieprawidłowościami typu omijanie kolejek, znajomości. Nie ma tygodnia, żeby nie było informacji, że gdzieś w Polsce takie rzeczy się dzieją. I wtedy, kiedy jest to z udziałem radnych czy polityków z mojej partii, to – powiem szczerze – odczuwam coś na kształt mdłości. (…) i będę starał się wytrzebić tego typu zwyczaje z całą mocą – powiedział premier.
Niewykluczone, że wątek ten zostanie poruszony podczas środowego spotkania szefa rządu z parlamentarzystami KO. Odbędzie się ono około godz. 18:00 w Sejmie. – Pewnie będzie mowa o ostatnich wydarzeniach, ale bardziej w kontekście reformy ochrony zdrowia i o planie na ostatni rok przed wyborami. Być może będzie też o współpracy koalicyjnej i o rozliczeniach PiS, bo ten temat jest ważny dla naszych wyborców – ocenił jeden z posłów w rozmowie z PAP.
Premier zapowiedział, że w przyszłym tygodniu rząd będzie rozpatrywał na posiedzeniu pierwsze regulacje przygotowane przez Ministerstwo Zdrowia. Chodzi o zapowiedziany w ubiegłym tygodniu przez ministerkę Jolantę Sobierańską-Grendę pakiet zmian w ochronie zdrowia. Zawiera on między innymi ustalenie maksymalnej stawki wynagrodzenia lekarzy na poziomie 240 zł brutto za godzinę pracy, raportowanie czasu pracy do NFZ oraz określenie maksymalnego czasu pracy medyków na kontraktach.
Warszawski Szpital Południowy pod lupą
W czerwcu portal Zero.pl donosił o nieprawidłowościach w Warszawskim Szpitalu Południowym, w którym lekarz bez specjalizacji Dawid Kacprzyk, radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, był koordynatorem SOR. W ubiegłym roku medyk, pracując w kilku placówkach, zarobił 1,6 mln zł. Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Źródło: PAP


