-
Jarosław Kaczyński zwrócił się do członków PiS z apelem o powstrzymanie publicznych sporów i podkreślił konieczność jedności w partii.
-
Wydarzenia w partii PiS obejmują podziały wokół stowarzyszeń „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego oraz „Po pierwsze Polska” Jacka Sasina, a reakcje ich liderów na uchwałę zobowiązującą do opuszczenia stowarzyszeń są odmienne.
-
Wewnętrzny konflikt w PiS był szeroko komentowany publicznie przez polityków partii, w tym przez Ryszarda Terleckiego, Kacpra Płażyńskiego, Piotra Mullera i Jacka Sasina.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Apeluję do moich koleżanek i kolegów o chwilę oddechu i łyk zimnej wody. Wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce. Czy naprawdę chcemy dostarczać naszym oponentom powodów do satysfakcji?” – rozpoczął swój wpis prezes PiS.
„W naszej partii są niestety tacy, którzy tę partię rozbijają, i są tacy, którzy dążą do tego, by nasze środowisko trwało i umacniało się. Trzeba jednak wciąż wierzyć, że istnieje możliwość porozumienia. Tylko zjednoczeni wygramy, a Polska potrzebuje dzisiaj realnego planu naprawy i strategii rozwoju na przyszłość. Polacy nam nie wybaczą, jeśli zaprzepaścimy tę szansę” – kontynuował Kaczyński.
Prezes PiS podkreślił dalej, że uchwalone reguły i decyzje Prezydium Komitetu Politycznego z 15 lipca obowiązują, „ale nie oznacza to, że aktywność obecnych członków stowarzyszenia nie może przybrać innego, wewnątrzpartyjnego charakteru”.
„Potrzebna jest tylko dobra wola i brak publicznych kłótni” – skwitował.
„Amen” – odpisał europoseł PiS Joachim Brudziński. „Albo wszyscy weźmiemy sobie do serca słowa prezesa, albo na własne życzenie oddamy na kolejną kadencję władzę w ręce Tuska. Partia nie może być zbiorem rozhisteryzowanych pensjonarek, nie trzymających ciśnienia i obrzucających się nawzajem epitetami” – ocenił.
Echa uchwały dla członków PiS
Prezes PiS nawiązał we wpisie do podpisanej w środę przez kierownictwo PiS uchwały, która zobowiązuj działaczy partii do wystąpienia ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną” w ramach ugrupowania. To, ściśle biorąc, stowarzyszenie „Rozwój Plus” byłego premiera Mateusza Morawieckiego – stającego na czele jednego z dwóch powstałych w kręgach partii obozów tzw. Harcerzy – oraz „Po pierwsze Polska” posła Jacka Sasina – członka tzw. Maślarzy.
W reakcji na ruch kierownictwa PiS Sasin od razu zdeklarował opuszczenie swojego stowarzyszenia. W przeciwieństwie do Morawieckiego, który nie zamierza rezygnować z działalności w ramach „Rozwoju Plus”. W świetle tych decyzji ruch Sasina postrzegany jest jako działanie przeciwko obozowi Morawieckiego.
Rozłam w PiS. Terlecki do „Maślarzy”: Prezes czasem lubi słuchać lizusów, ale ich nie szanuje
Niedługo przed wpisem Kaczyńskiego głos w sprawie rozłamu w PiS postanowił zabrać poseł tej partiiRyszard Terlecki. We wpisie opublikowanym na platformie X zwrócił się do tzw. Maślarzy. Do tego obozu, oprócz Jacka Sasina, należą m.in. Przemysław Czarnek oraz Patryk Jaki.
„Niektórzy z naszych kolegów Maślarzy chcą wykazać się gorliwością i prą do rozłamu. Muszę ich zmartwić: Prezes czasem lubi słuchać lizusów, ale ich nie szanuje. Dlatego potem może się okazać, że niepotrzebnie się wygłupili” – napisał Terlecki.
Płażyński do Morawieckiego: Na razie, niestety, tylko dzielicie
Jedna z odsłon sporu w PiS rozgrywała się w sobotę na platformie X, gdy Kacper Płażyński zwrócił się publicznie do Mateusza Morawieckiego. Polityk PiS zarzucił byłemu premierowi, że „chce stworzyć wrażenie, że jest wyrzucany z PiS, a jest odwrotnie”.
„Na razie, niestety, tylko dzielicie. W kilka dni udało się Wam podzielić PiS na 'młodych, wykształconych i mądrych’ ze Stowarzyszenia Rozwój Plus i całą, waszym zdaniem gorszą, resztę. Wiesz Mateuszu, co mi te snute przez was i waszych zwolenników opowieści przypomina? Słynne wystąpienie Tuska, kiedy podzielił Polaków na 'normalnych’ i 'moherowe berety’. Taki wyższościowy, nacechowany pogardą ton patriotom nie przystoi” – stwierdził w obszernym partyjny kolega Morawieckiego.
Płażyński wytknął Morawieckiemu także to, że nie przychodzi na spotkania kierownictwa partii. „Nie masz czasu? A może to jednak jakaś demonstracja?” – zapytał i zaapelował: Jeśli chcecie odejść, powiedzcie to otwarcie. „Tego wymaga elementarna uczciwość” – ocenił.
Harcerze vs. Maślarze. „Nie czyń takich rzeczy”
Na wpis szybko zareagował Piotr Muller, wytykając Płażyńskiemu błędy. Część jego oceny postępowania Morawieckiego nazwał godnymi wpisania do „podręcznika manipulacji”
„Kacprze, apeluję, żebyś nie czynił tak złych rzeczy. Nie dziel naszego środowiska. Dla każdego jest w nim miejsce i właśnie to podkreślamy” – zaapelował Muller.
W obronie Płażyńskiego stanął w komentarzach Jacek Sasin. „Ci, którzy najgłośniej domagają się w polityce młodości, świeżości i odwagi, nie potrafią zaakceptować młodego polityka, gdy ten ma własne zdanie i nie wpisuje się w ich oczekiwania” – stwierdził. Wtórował mu Tobiasz Bocheński, pisząc, że Płażyński jest „jedną z najzdolniejszych, najbardziej perspektywicznych młodych twarzy PiS”.












