W piątkowe południe Krzysztof Stanowski, twórca Kanału Zero, który zadeklarował, że będzie ubiegał się o fotel prezydenta Polski w majowych wyborach, wygłosił przemówienie na warszawskiej „patelni”.
Dziennikarz z przekąsem stwierdził, że „zawiezie do Państwowej Komisji Wyborczej cztery mln podpisów”, które „zebrał w rekordowym tempie czterech dni”.
Wybory prezydenckie. Krzysztof Stanowski i seria „deklaracji”
Dalej Stanowski zadeklarował, że – jeśli obejmie urząd prezydenta – odejdzie od obecnej formy zbierania podpisów. – Nadchodzi czas cyfryzacji. Od następnych wyborów wprowadzimy nowe, cyfrowe podpisy poparcia. Nie będzie musieli, drodzy konkurenci, fałszować już podpisów – mówił.
Jak dodał, podpisy „będą się automatycznie generować dzięki generatorowi numerów PESEL”. Krzysztof Stanowski przekonywał także, że zmieni Polskę.
– Dość polityków, którzy odwracają się od swoich wyborców, którzy chowają się w Pałacu, za murem. Obiecuję, że jeśli zostanę prezydentem, to każda prośba od was nie pozostanie bez odpowiedzi. Pierwszego dnia zainstaluję autorespondera, dzięki czemu otrzymacie wiadomość zwrotną od razu – kontynuował.
Stanowski wygłosił przemówienie. Padł szereg obietnic, zebrał wymaganą liczbę podpisów
Przemówienie Krzysztofa Stanowskiego było pełne ironii. Kandydat na prezydenta Polski mówił m.in., że skróci czas ciąży do siedmiu miesięcy, wprowadzi legalną terminację ciąży do 14 roku życia, a także wprowadzi 500 plus dla rolników.
Dodatek pieniężny miałby przypadać „na każdą świnię lub osobę identyfikującą się jako świnia”. – Najubożsi Polacy dostaną zgodę na bezpłatny urlop, w czasie którego będą mogli polecieć na zagraniczne wakacje all inclusive, gdzie przez tydzień będą mogli najeść się na cały rok – żartował dalej Stanowski.
Na tym jednak ironiczne obietnice dziennikarza się nie skończyły. Mówił także, że w atlasach zmieni nazwę Oceanu Indyjskiego na Ocean Polski, a opieką senioralną otoczeni zostaną Polki i Polacy, „którzy ukończą 100 lat”. – Takiej osobie przysługiwać będzie 50 proc. zniżki na paintball – dodał.
Na koniec Krzysztof Stanowski zadeklarował, że „obniży ceny prądu o 300 proc.”. „Nikt nie zebrał tylu kartonów co my. Trzy ciężarówki wypełnione pudłami ruszą pod PKW” – napisał przed wygłoszeniem przemówienia kandydat na prezydenta.
Wybory prezydenckie 2025. Lista kandydatów
Paweł Tanajno (kandydat partii Polska Liberalna Strajk Przedsiębiorców)
Marek Woch (kandydat Bezpartyjnych Samorządowców)