W przedterminowych wyborach prezydenckich w Krakowie zabrakło kandydata Konfederacji. Miejska Komisja Wyborcza nie zarejestrowała Bartosza Bocheńczaka z powodu zbyt małej liczby ważnych podpisów. Polsat News powołując się na dane exit poll poinformował, że większość wyborców partii Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka z powodu braku swojego reprezentanta poparła startującego z własnego komitetu Łukasza Gibałę – 61,9 proc.
19 proc. osób zagłosowało na Michała Klimka z Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Michał Drewnicki z PiS otrzymał z kolei 14,8 proc. głosów. Po 2,1 proc. wybrało Aleksandrę Owcę z Razem oraz Monikę Piątkowską z Koalicji Obywatelskiej. Nikt nie zadeklarował oddania głosu na Darię Gosek-Popiołek z Lewicy oraz Sławomira Pietrzyka z Socjaldemokracji Polskiej. Dla porównania według sondażu OGB z 23-24 września poparcie Gibały zapowiadało 55,18 proc. sympatyków Konfederacji.
Wybory prezydenta Krakowa. Elektorat Konfederacji głosował na Łukasza Gibałę
Na antenie Polsat News wybory w Krakowie komentował prezydent Bełchatowa. Patryk Marjan powiedział „szczerze”, że ma dwie refleksje. – Pierwsza jest taka, że jednak to jest kolejna już żółta kartka dla duopolu, ponieważ z jednej strony utrata poparcia dla koalicji rządzącej, z drugiej zaś strony kandydat Prawa i Sprawiedliwości nie wykorzystał tej szansy, tego naszego potknięcia i ten wynik też nie jest nadzwyczaj zadowalający – mówił polityk Konfederacji.
– Pokazuje to, że mieszkańcy Krakowa szukali alternatywy poza tymi dwoma korporacjami politycznymi i postanowili dać szansę przedstawicielowi władzy lokalnej, władzy samorządowej. Osoba, która jest w Krakowie znana. Drugi element, który ja osobiście widzę, to jednak ten sprzeciw wobec polityki klimatycznej, która jest nielogiczna, sprzeciw wobec stref czystego transportu – podsumował Marjan.













