Senatorka i kandydatka Koalicji Obywatelskiej i PSL w wyborach na prezydenta Krakowa Monika Piątkowska poinformowała w sobotni (3 października) wieczór o zdarzeniu, wobec którego „nie może milczeć”. „Nieznane osoby pojawiły się dziś pod miejscem zamieszkania mojego syna, obserwowały i usiłowały zrobić mu zdjęcia” – przekazała w serwisie X.

Piątkowska: nie odstawię nogi

Zaznaczyła, że jej syn nie uczestniczy w życiu publicznym: „Nie kandyduje w tych wyborach. Nie jest częścią tej kampanii. Mnie jako matkę ta sytuacja dotyka szczególnie. Kampania wyborcza nie daje nikomu prawa do śledzenia mojego dziecka ani ingerowania w jego prywatność”.


Zobacz wideo

Co piszczy w Krakowie po I turze wyborów na prezydenta?

Kandydatka zapowiedziała kategoryczne kroki prawne wobec sprawców: „Dlatego chcę publicznie oświadczyć, że każde takie zdarzenie będzie miało konsekwencje prawne. Nie zamierzam pozostać bierna ani udawać, że nic się nie stało w imię 'spokoju kampanii’. Będę dochodzić ochrony prawnej w pełnym zakresie. Dotyczy to zarówno bezpośrednich sprawców, jak i tych, którzy takie działania inspirują, finansują lub koordynują zza kulis. Nie dam się zastraszyć i nie odstawię nogi”.

To nie pierwszy raz, kiedy polityczka alarmuje o nieczystych zagraniach kampanijnych. Już przed pierwszą turą ujawniono sieć finansowanych z nieznanych źródeł kont internetowych, które ją atakowały. „Nie ma mojej zgody i nie będzie mojej zgody na kampanię hejtu i nienawiści” – zapowiadała wówczas.

Napięta atmosfera towarzyszy finiszowi rywalizacji o fotel prezydenta Krakowa. W drugiej turze, która odbędzie się 11 października, Piątkowska (29,91 proc. w I turze) zmierzy się z radnym i przedsiębiorcą Łukaszem Gibałą (36,38 proc.).

Sikorski poparł Piątkowską w Nowej Hucie

Zaledwie kilka godzin przed informacją o incydencie kandydatka KO wzięła udział w spotkaniu z wyborcami w Nowej Hucie, gdzie towarzyszył jej wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski. Uderzając w swojego kontrkandydata, Piątkowska przekonywała, że „nie da się zarządzać prawie milionowym miastem, zarządzać drugim miastem w Polsce, będąc politycznym outsiderem, będąc samotnym jeźdźcem”, że potrzebna jest współpraca „w ramach Rady Miasta Krakowa, która jest niezagrożona po stronie Koalicji Obywatelskiej, ale również dobrej współpracy z polskim rządem, ministrami, premierami”. 

Wsparcie dla Piątkowskiej wyraził sam Sikorski. – Chciałbym rekomendować kandydaturę osoby, która zna Kraków od podszewki (…). Jak macie do wyboru kogoś, o kim sąd już stwierdził, że jest kłamcą lub mitomanem, i kogoś, kto jest beneficjentem bardzo szczodrze finansowanej kampanii (…), to ja proponuję głosować na osobę sprawdzoną, na osobę, która będzie zawsze działała w interesie Krakowa i jego mieszkańców, a nie w interesie finansjery – stwierdził, nawiązując do kontrowersji związanych z finansowaniem kampanii Gibały oraz do wygranego przez Piątkowską procesu, w którym sąd nakazał Gibale sprostowanie jego wypowiedzi dotyczącej współpracy z radnymi KO.

Jesienne przedterminowe wybory w stolicy Małopolski są bezpośrednim efektem majowego referendum, w którym mieszkańcy zdecydowali o odwołaniu ze stanowiska prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego, polityka KO. 

Źródło: PAP

Share.
Exit mobile version