Przed wrześniową wizytą Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych, której celem jest spotkanie z Donaldem Trumpem, głowa państwa została poinstruowana, jak i o czym powinna rozmawiać z przywódcą USA. Dokument zawierający dyplomatyczne rady jednak wyciekł. To, co się w nich znajdowało, zostało ujawnione na antenie stacji wPolsce24.
Sprawę na platformie X skomentował Robert Cheda – dziennikarz i oficer agencji wywiadu w stanie spoczynku. „Pałac dokonał czynu obrzydliwego. Ujawnił poufną instrukcję rządu do wykonania przez Nawrockiego w USA. Czyn upodlający Rzeczpospolitą Polską jakiego nie było w niepodległej historii. W dodatku z niegodnych pobudek. Donieść Trumpowi na [premiera Donalda] Tuska i podlizać się USA. Warcholstwo kosztem Polski. Zgroza” – ocenił gorzko.
Sikorski nie wytrzymał. „Teraz wszyscy wiemy”
Na wpis dziennikarza zareagował sam Radosław Sikorski. „Stanowisko Rządu na wizytę Prezydenta w USA nie było formalnie niejawne, ale na miejscu głowy państwa sprawdziłbym, który z jego doradców był takim durniem” – stwierdził.
W opinii szefa resortu spraw zagranicznych „teraz wszyscy wiedzą, w jakich sprawach Prezydent może reprezentować całe państwo polskie, a w jakich siebie”.