Wyniki Dino Polska za czwarty kwartał 2025 roku wywołały silną reakcję inwestorów na warszawskiej giełdzie. W piątek 27 marca kurs akcji spółki spadł o ponad 17 proc. do 33,10 zł. Był to najniższy poziom od października 2024 r. Jeszcze w maju ubiegłego roku akcje kosztowały 56,20 zł, a wycena całej firmy sięgała 55 mld zł.
Obecnie kurs osunął się od szczytu o 41 proc., a wartość rynkowa spółki spadła poniżej 33 mld zł. Uwagę zwracała także skala obrotów. Po dwóch godzinach handlu przekroczyły one 390 mln zł i stanowiły niemal połowę obrotów całej GPW. To pokazuje, jak mocno rynek zareagował na najnowszy raport spółki.
Wyniki Dino Polska rozczarowały inwestorów i analityków
Choć przychody Dino nadal rosły w dwucyfrowym tempie, rynek najmocniej zaniepokoiło pogorszenie rentowności. Spółka, która przez lata była stawiana za wzór efektywności w handlu detalicznym, zderzyła się z nową rzeczywistością. Dotychczasowy optymizm wokół walorów Dino został wyraźnie osłabiony.
Największe rozczarowanie przyniosła marża EBITDA. W czwartym kwartale 2025 r. spadła ona do 6,9 proc., podczas gdy rok wcześniej wynosiła 8,1 proc. To najniższy poziom w giełdowej historii spółki. Jednocześnie zysk EBITDA obniżył się rok do roku o 2,8 proc. i wyniósł 613,5 mln zł.
Wyniki Dino Polska pod presją marż i kosztów
Analitycy ocenili te dane bardzo negatywnie. Cytowany przez Bloomberga Michał Potyra z UBS wskazał, że wyniki za czwarty kwartał wyraźnie minęły się z oczekiwaniami rynku, a marże spadły do najniższego poziomu od 10 lat. Dodał też, że sygnały płynące od zarządu sugerują dalszą presję na marże również w 2026 roku.
Podobnie sytuację ocenił Janusz Pięta z mBanku. Według niego pogorszenie rentowności było znacznie głębsze, niż zakładał rynek. Zwrócił też uwagę, że Dino wypadło słabiej od głównego konkurenta, czyli Biedronki, która w tym samym czasie poprawiła swoją marżę EBITDA w ujęciu rocznym.
Wyniki Dino Polska obciążyły ceny, koszty pracy i inwestycje
Na pogorszenie sytuacji wpłynęło kilka czynników. Jednym z nich była deflacja koszyka zakupowego, oznaczająca spadek cen podstawowych produktów w sklepach w ujęciu rocznym. W reakcji na ostrożność klientów i ich większą wrażliwość cenową Dino postawiło na agresywne inwestowanie w ceny, by utrzymać sprzedaż i zainteresowanie konsumentów.
Dodatkowym obciążeniem okazały się rosnące koszty pracy oraz wysokie nakłady inwestycyjne. W samym czwartym kwartale CAPEX wyniósł 511 mln zł. Rynek liczył wcześniej, że 2026 rok przyniesie odbudowę marż dzięki dalszemu rozwojowi sieci, która liczy już ponad 3000 sklepów, ale rzeczywistość okazała się znacznie trudniejsza.
Wyniki Dino Polska nie uspokoiły rynku przed 2026 rokiem
Nastrojów nie poprawiły również prognozy zarządu. Spółka przyjęła jedynie umiarkowanie pozytywny scenariusz na 2026 rok, przyznając, że deflacja nadal będzie ważnym czynnikiem wpływającym na sprzedaż. Dodatkowo rynek negatywnie odebrał wysokie prognozy CAPEX na poziomie 2,5 mld zł oraz sugestię braku wypłaty dywidendy mimo dodatniej gotówki netto.
Jedynym jaśniejszym punktem raportu pozostały silne przepływy gotówki i dodatnia pozycja gotówkowa netto. Mimo to inwestorzy muszą dziś na nowo ocenić perspektywy spółki, która przez lata była jednym z ulubieńców rynku. Dino nadal planuje rozwój i zapowiada otwarcie około 390 nowych sklepów, ale erozja marż, wojna cenowa i rosnące napięcia wokół firmy sprawiają, że przyszłość nie wydaje się już tak spokojna jak wcześniej.












