-
Roczne dziecko potrącone przez kierowcę w Krakowie jest w ciężkim, ale stabilnym stanie, a sprawca został zatrzymany.
-
W wyniku wypadku przy ul. Nadwiślańskiej zginęły dwie osoby w wieku 32 lat, będące rodzicami dziecka.
-
Policja podejrzewa, że do zdarzenia mógł przyczynić się brak dostosowania prędkości, a 26-letni kierowca oczekuje na dalsze czynności w prokuraturze.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do tragedii doszło w sobotę wieczorem. Dwie osoby zginęły przy ul. Nadwiślańskiej na krakowskim Podgórzu, po tym jak zostały potrącone przez 26-letniego kierowcę. Ofiary, oboje w wieku 32 lat, były rodzicami ośmiomiesięcznego dziecka. W chwili wypadku rodzina spacerowała chodnikiem.
Rodzice dziecka zmarli w szpitalu, gdzie trafił także niemowlak. Jak przekazała w rozmowie z Polsat News podkom. Iwona Szelichiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, stan dziecka jest bardzo ciężki, ale stabilny.
Wypadek w Krakowie. Ustalenia Interii
Okoliczności i dokładny przebieg wypadku nadal są ustalane, jednak policja podejrzewa, że przyczyniła się do niego niewłaściwa prędkość jazdy.
Kierujący samochodem marki Volkswagen najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem. Zjechał z jezdni i wjechał na chodnik, gdzie uderzył w dwie dorosłe osoby prowadzące wózek z dzieckiem. – Mogło dojść do niedostosowania prędkości do warunków, jakie panowały na jezdni – wyjaśniła Szelichiewicz w rozmowie z Polsat News.
Prokurator Tomasz Waszczuk z Prokuratury Okręgowej w Krakowie przekazał Interii, że kierowca w przeszłości nie był karany mandatami ani nie został skazany za przestępstwa drogowe.
Jak dowiedziała się Interia, wstępna opinia biegłego potwierdziła, że do zdarzenia doszło z winy 26-letniego kierowcy. Obecnie prokurator prowadzący zapoznaje się z dokumentacją, a czynności z kierowcą zaplanowano na popołudnie.
Kraków. Zginęły dwie osoby, 26-letni kierowca był trzeźwy
Policja zatrzymała 26-latka, mieszkańca województwa mazowieckiego. Badanie alkomatem wykazało, że w momencie wypadku kierowca był trzeźwy.
Z nieoficjalnych ustaleń Interii wynika, że jeśli prokuratora oprze się na wstępnej analizie biegłego, mężczyzna może usłyszeć zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego (art. 177. kk. paragraf 2.). Jeśli tak się stanie, mężczyźnie będzie grozić do 8 lat więzienia.
Wraz z 26-latkiem jechało trzech pasażerów, w wieku od 27 do 28 lat, którzy zostali już przesłuchani. Wszyscy to mieszkańcy województwa podkarpackiego.
-
Mężczyzna dwukrotnie potrącił swoje dzieci. Na jaw wychodzą nowe fakty
-
Awantura na trasie do Morskiego Oka. Interweniowała policja


