– Obywatele, którzy opuścili Rosję i pragną jej klęski w wojnie z Ukrainą, nie powinni mieć możliwości powrotu do kraju – powiedział Dmitrij Miedwiediew, wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji i przewodniczący Jednej Rosji, podczas zjazdu partii rządzącej.
– Choć może się to wydawać nieludzkie, tacy zdrajcy nie mają prawa powrotu do ojczyzny i nie powinni go mieć. Żadna skrucha nie pomoże – kontynuował Miedwiediew. Dla takich „łajdaków” nie powinno być – według polityka – wybaczenia.
Co w Rosji piszczy? Putin wyśle na front księcia, który nie żyje od 637 lat – czytaj na Wyborcza.pl.
– Ich kraj jest w stanie wojny, giną żołnierze i cywile, a oni pragną śmierci swojego kraju. Nie ma przebaczenia dla takich łajdaków i nie może go być – mówił dalej były prezydent Rosji cytowany przez agencję Interfax. Miedwiediew nazwał tych, którzy uciekli, „buntownikami” i porównując ich do „karaluchów”, które „rozproszyły się po cichych zakątkach i tam wegetują na wygnaniu”.
Rosjanie przestraszyli się mobilizacji. Rekordowe ucieczki do Gruzji
Nieoficjalne doniesienia o nowej fali poboru – to wystarczyło, by w Rosji wywołać panikę i kolejną falę ucieczek z kraju.
Na rosyjsko-gruzińskim przejściu granicznym Wierchnij Łars odnotowano w ostatnich dniach bezprecedensowy ruch, znacznie przewyższający statystyki z ubiegłych lat. Według Federalnej Służby Celnej (FCS) 15 i 16 sierpnia granicę przekroczyło łącznie 19 tysięcy osób. Zaledwie kilka dni później, 18 sierpnia, padł kolejny rekord, kiedy to w ciągu doby do Gruzji uciekło ponad 20 tysięcy Rosjan. Aby rozładować gigantyczne kolejki, służby celne musiały pilnie zwiększyć liczbę personelu i uruchomić dodatkowe zmiany, co miało przyspieszyć odprawę pojazdów.
Jak zauważa niezależny portal The Insider, nagły skok wyjazdów ma bezpośredni związek z lipcowymi ostrzeżeniami Wołodymyra Zełenskiego. Prezydent Ukrainy alarmował wówczas, że Moskwa szykuje na jesień zakrojoną na szeroką skalę mobilizację wojskową. Te informacje znajdują potwierdzenie w ustaleniach rosyjskich mediów śledczych – „Wiorstki” i „Ważnych Istorii”. Dziennikarze dowiedli, że urzędnicy już nieformalnie omawiają plany nowego poboru, a jego oficjalne ogłoszenie ma nastąpić tuż po nadchodzących wyborach do Dumy Państwowej.
Władimir Putin równolegle intensyfikuje działania mające na celu zduszenie w zarodku wszelkiego sprzeciwu wobec wojny. Dowodem na to jest niedawna decyzja Sądu Najwyższego, który wykluczył z wyborów parlamentarnych partię Jabłoko, zarzucając jej łamanie prawa i rzekome zagraniczne finansowanie.


