Władimir Putin w wywiadzie udzielonym Pawłowi Zarubinowi, który w sobotę ukazał się w agencji informacyjnej Wiesti, odniósł się do ukraińskich ataków na przemysłowe i logistyczne obiekty. Stwierdził, że władze w Kijowie „postawiły sobie za cel wyrządzenie szkód rosyjskiej gospodarce”. – Sami otworzyli tę puszkę Pandory. No cóż. Otrzymacie odpowiedź wymierzoną w najbardziej wrażliwe sektory waszej gospodarki, która i tak już ledwo stoi na nogach – zapowiedział rosyjski przywódca.
Putin ocenił, że eskalacja ataków ze strony ukraińskiej to „wynik kolejnej gry hazardowej reżimu kijowskiego i jego zachodnich nadzorców, którzy planują zadać strategiczny cios” w obiekty cywilne i rosyjską logistykę. – Chcą zaburzyć naszą logistykę? W takim razie nie trzeba będzie długo czekać na działania odwetowe – skwitował. Jednocześnie dyktator stwierdził, że ukraińskie ataki „nie mają wpływu na sytuację na froncie”, a działania rosyjskiej armii mają charakter bardziej destrukcyjny.
Putin stawia warunki ws. negocjacji pokojowych
Wołodymyr Zełenski określał uderzenia na rosyjskie obiekty naftowe, kluczowe wojskowe zakłady produkcyjne i istotne rosyjskie obiekty logistyczne mianem „dalekosiężnych sankcji”. Ukraiński prezydent wyjaśniał, że Władimir Putin w obliczu trudności z produkcją komponentów uzbrojenia, wydobyciem ropy naftowej i doświadczaniu innych strat gospodarczych być może będzie bardziej skłonny do negocjacji.
Nie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną śmierci Siergieja Własienki, 71-letniego rosyjskiego opozycjonisty, którego ciało odnaleziono w poniedziałek wieczorem w wynajmowanym mieszkaniu na warszawskiej Woli. Przeprowadzona w środę sekcja zwłok nie przyniosła rozstrzygnięcia – Michał Żyłowski na Wyborcza.pl.
Putin w rozmowie ponownie zapewnił, że jest „gotowy do dialogu na rzecz pokoju, ale tylko na podstawie realiów kształtujących się w terenie”, sugerując, że chodzi o terytoria. Rosja od dawna domaga się bowiem, aby Ukraina oddała obwody doniecki, ługański, chersoński i zaporoski. Moskwa chciała również, aby Kijów zrezygnował z planów przystąpienia do NATO. Pod koniec czerwca tego roku rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził, że stanowisko Rosji nie zmieniło się od 2024 roku – przekazała Agencja Reutera.
Ukraina nie odda terytoriów. Putin o „egzotycznych propozycjach”
Zełenski nie zgodził się na rosyjskie warunki i – jak przekazał Ośrodek Studiów Wschodnich – początkowo domagał się między innymi całkowitego wycofania rosyjskich wojsk z ukraińskiego terytorium, uznania nienaruszalności granic oraz ukarania winnych zbrodni wojennych.
Dobra nowina z Kremla. Zrządzeniem niebios udało się „odnaleźć” doczesne szczątki św. księcia Dymitra Dońskiego, pogromcy Tatarów, obecnie patrona policji wojskowej. Propaganda każe w tym widzieć znak bliskiego zwycięstwa – pisze Wacław Radziwinowicz na Wyborcza.pl.
USA – odgrywające rolę mediatora – pod koniec 2025 roku proponowały utworzenie strefy zdemilitaryzowanej i wycofanie się ukraińskiego wojska z nieokupowanej przez Rosję części Donbasu, ale Ukraina oczekiwała, że skoro z terytorium wycofają się jej żołnierze, to takie kroki poczyni też Rosja, wycofując swoich ludzi. Strefą zarządzałyby wówczas państwa trzecie. – Propozycje, które są nam przedstawiane, mają czasami – powiedziałbym – dość egzotyczny charakter i są nie do przyjęcia – ocenił w sobotę rosyjski przywódca, nie wskazując jednak konkretnych propozycji.


