Nowy rok szkolny już za tydzień, co oznacza, że pozostało już bardzo niewiele czasu na skompletowanie szkolnej wyprawki. Z Monitora Decyzji Zakupowych Cursor wynika, że 40 proc. rodziców planuje przeznaczyć na tegoroczną wyprawkę więcej niż przed rokiem, podczas gdy mniejsze wydatki deklaruje jedynie 15 proc.
Na szkolną wyprawkę trzeba pracować nawet 4 dni
Szacuje się, że rodzice przeznaczą na wyprawkę szkolną jednego dziecka średnio ok. 623 zł. To ok. 17 proc. minimalnego miesięcznego wynagrodzenia na rękę (w tym roku wynosi ono ok. 3606 zł). Jeszcze bardziej obrazowo wygląda przeliczenie tej kwoty na czas pracy. Przy minimalnym wynagrodzeniu i 21 dniach roboczych w miesiącu, na jedną wyprawkę trzeba pracować niemal cztery dni. Osobie otrzymującej przeciętne wynagrodzenie wystarczą na nią prawie dwa dni pracy. Przy dwójce dzieci koszt rośnie do ok. 1246 zł. To ponad jedna trzecia minimalnej miesięcznej pensji netto i równowartość ponad siedmiu dni pracy za minimalne wynagrodzenie.
Nie zaskakuje zatem fakt, że promocje wpływają na decyzje zakupowe 9 na 10. rodziców. Najczęściej korzystają z rabatów, gdy trafią na nie podczas zakupów. Robi tak 48 proc. osób, a 38 proc. aktywnie porównuje promocje w różnych sklepach. Jedna czwarta rodziców (24 proc.) czeka z zakupami na ofertę w konkretnym miejscu.
W szkolnych zakupach nie ma jednego decydenta. Tylko co piąty rodzic (21 proc.) nie kryje, że to przede wszystkim on wybiera produkty. W trzech czwartych przypadków (73 proc.) dziecko ma co najmniej część wpływu na decyzję: podejmuje ją samodzielnie, wspólnie z rodzicem albo jego głos zależy od rodzaju kupowanego produktu.
– Wyprawka szkolna swoje kosztuje, ale rodzice nie chcą oszczędzać na jakości. Szukają więc okazji, które pozwolą ograniczyć rachunek bez rezygnowania z tego, co dla nich ważne. Dlatego promocje wpływają na decyzje aż 91% z nich. Jednocześnie jakość, trwałość i bezpieczeństwo są dla rodziców nawet minimalnie ważniejsze niż sama cena. To pokazuje, że w tej kategorii nie wygrywa po prostu najtańszy produkt, tylko taki, który daje poczucie dobrej wartości za pieniądze. Do tego w 73% rodzin w decyzję włącza się dziecko, więc marka musi przekonać rodzica racjonalnym argumentem, ale też zainteresować młodego użytkownika – komentuje Tomasz Staszczuk, dyrektor ds. merchandisingu, Cursor.
Najwięcej rodziców kupuje produkty szkolne w sieciach handlowych (dyskontach, supermarketach i hipermarketach) – 57 proc. Niewiele mniej, bo 47 proc. korzysta ze sklepów internetowych i platform zakupowych. Księgarnie i sklepy papiernicze wybiera niemal 40 proc. rodziców. Co piąta osoba korzysta również z internetowego rynku wtórnego, m.in. OLX, Vinted czy grup społecznościowych.
Polacy o waloryzacji 300 plus
Powyższe dane pokazują, że rodzice przeznaczą przeciętnie na szkolną wyprawkę ponad dwa razy więcej niż wynosi wsparcie oferowane w ramach programu „Dobry Start”. Z najnowszego sondażu pracowni SW Research dla „Wprost” wynika, że blisko 42 proc. Polaków chce waloryzacji tzw. 300 plus. Przeciwnego zdania jest 36,7 proc. ankietowanych, a co piąty (21,4 proc.) nie ma zdania w tej sprawie.
Badanie przeprowadzono 7-10 sierpnia 2026 roku metodą CAWI na Ogólnopolskim Panelu Badawczym Ariadna. Próba ogólnopolska liczyła N=1090 dorosłych Polaków i była dobrana kwotowo pod względem płci, wieku oraz wielkości miejscowości zamieszkania. Analiza wyprawki szkolnej obejmuje N=322 rodziców lub opiekunów co najmniej jednego dziecka uczęszczającego w roku szkolnym 2026/2027 do zerówki, szkoły podstawowej lub szkoły ponadpodstawowej. W pytaniach wielokrotnego wyboru odsetki nie sumują się do 100%.













