Henry Nowak, 18-letni brytyjski student z polskimi korzeniami, zmarł 3 grudnia zeszłego roku. Do zabójstwa doszło w Southampton. Służby ustaliły, że 23-letni Vickrum Digwa zabił Nowaka. W czerwcu sąd skazał Digwę na dożywocie z możliwością ubiegania się o zwolnienie najwcześniej po 21 latach. Wiceszefowa prokuratury generalnej Anglii i Walii Ellie Reeves złożyła jednak apelację w sprawie wysokości wyroku. Chce, by sąd sprawdził, czy nie był zbyt łagodny. Apelację złożył też Digwa.

Śledztwo ws. zabójstwa Henry’ego Nowaka

Brytyjska ministerka spraw wewnętrznych Shabana Mahmood zapowiedziała w poniedziałek 26 października niezależne dochodzenie w sprawie zabójstwa Henry’ego Nowaka. – Musimy dotrzeć do prawdy na temat tego, co stało się przed, podczas i po tej okropnej nocy. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by mieć pewność, że żadna inna rodzina nie podzieli tego losu. Jesteśmy to winni Henry’emu i tym, którzy go kochali – ogłosiła w Izbie Gmin. Mahmood dodała, że Henry Nowak stracił życie w wyniku „przerażającego i pozbawionego sensu aktu przemocy”.

Zobacz wideo Sukces stołecznego „Archiwum X”. Policjanci kończą sprawę zabójstwa sprzed 26 lat

Dochodzenie, którym będzie kierował były konserwatywny minister Alex Chalk, ma sprawdzić, jakimi informacjami policja dysponowała na temat zabójcy Nowaka i czy popełniono błędy, nie interweniując w jego sprawie wcześniej. Brytyjski rząd chce wziąć pod lupę m.in. działania policji i lokalnych władz, a także szkoły oraz organizacji religijnych.

Rodzina Nowaka nazwała decyzję o wszczęciu śledztwa „ważnym momentem w walce o sprawiedliwość”. Bliscy ofiary przyznali w komunikacie, że jak dotąd ich doświadczenie z systemem karnym było „głębokim zawodem”.

Policjanci skuli kajdankami Henry’ego Nowaka

Według dotychczasowych ustaleń napastnik fałszywie oskarżył Nowaka o atak na tle rasistowskim. Wprowadzeni w błąd policjanci zignorowali słowa 18-latka, który powtarzał, że został dźgnięty i nie może oddychać. Funkcjonariusze skuli go kajdankami. Mimo że prosił o udzielenie pomocy, początkowo jej nie uzyskał.

– Nie wydaje mi się, chłopie – odpowiedział jeden z funkcjonariuszy na słowa studenta, że jest ranny. Dwóch policjantów biorących udział w aresztowaniu Nowaka zostało objętych dochodzeniem Niezależnego Urzędu ds. Postępowania Policji, które ma ustalić, czy dopuścili się oni rażącego naruszenia dyscypliny.

Źródło: Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)

Share.
Exit mobile version