W niedzielę odbyła się odprawa służb i wojewodów z kierownictwem MSWiA oraz Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Spotkaniu przewodniczył wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz, a uczestniczyli w nim m.in. wojewodowie: dolnośląski, lubuski, łódzki, opolski, śląski, wielkopolski, zachodniopomorski oraz przedstawiciele policji, straży pożarnej oraz IMGW.

Służby podległe MSWiA monitorują sytuację pogodową – przekazał resort. Jak zapewniono, wszystkie jednostki są w pełnej gotowości, a Państwowa Straż Pożarna na bieżąco monitoruje sytuację i jeśli zajdzie taka potrzeba, natychmiast wyśle dodatkowych strażaków do regionów najbardziej zagrożonych deszczem.


Zobacz wideo

Głuchołazy 13 miesięcy po powodzi. Miasto w ruinie

Ostrzeżenia I i II stopnia dla kilku województw

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa informowało przed południem, że zgodnie z informacjami IMGW, nad Polskę napływa aktywny front atmosferyczny przynoszący opady deszczu i lokalne burze, który w pierwszej kolejności obejmie zachodnią część kraju, w tym województwo lubuskie i województwo dolnośląskie. RCB wskazywało, że wydano ostrzeżenia meteorologiczne, a lokalnie możliwe są intensywne opady oraz gwałtowne wzrosty stanów wody w rzekach.

Instytut wydał ostrzeżenia II stopnia dla województw: wielkopolskiego, dolnośląskiego i lubuskiego  Ostrzeżenia I stopnia wydano zaś dla województw: zachodniopomorskiego, opolskiego, śląskiego i łódzkiego. Obowiązują one do poniedziałku, do godz. 15.

Do kogo służby wysłały alert RCB?

RCB poinformowało na platformie X o wysłaniu alertu przed intensywnymi opadami deszczu, burzami oraz możliwymi podtopieniami do mieszkańców województw wielkopolskiego, lubuskiego oraz dolnośląskiego. „Uwaga! Dziś i jutro 19 i 20 kwietnia prognozowane intensywne opady deszczu i burze. Możliwe podtopienia. Nie zbliżaj się do wezbranych rzek. Słuchaj poleceń służb” – przekazano.

Jak informowało wcześniej MSWiA, wysokość opadów w tych województwach może wynieść od 40 mm do 50 mm, lokalnie do 60 mm. Również IMGW ostrzega przed intensywnymi opadami i dodaje, że w czasie burz możliwe będą punktowo silniejsze porywy wiatru do około 60-65 km na godz. W województwach małopolskim i podkarpackim służby ostrzegają także przed lokalnymi przymrozkami.

Skąd się biorą wiosenne burze?

„Wielkimi krokami zbliża się sezon burzowy. Końcówka marca uraczyła nas ciepłem oraz lokalnymi burzami. W Polsce „kalendarzowy” sezon burzowy trwa od początku kwietnia do końca sierpnia, choć oczywiście granica nie jest aż tak płynna i burze zdarzają się niekiedy końcem marca czy w pierwszym tygodniu września” – opisuje Filip Szymanek z Polskich Łowców Burz.

Jak dodaje, letnie nawałnice powstają na frontach atmosferycznych, w miejscach, gdzie wiatr wieje w dwóch przeciwnych kierunkach czy po prostu w wyniku konwekcji (zwłaszcza na górach), czyli wznoszenia się ciepłego powietrza.

„Każda burza niesie zagrożenie, jakim są wyładowania atmosferyczne. Pioruny są śmiertelnym zagrożeniem i nie należy ich lekceważyć. Podczas burz, przy dogodnych warunkach, mogą pojawiać się również inne niebezpieczne zjawiska współistniejące – opady dużego gradu, silny wiatr, a nawet trąba powietrzna. Opady gradu niejednokrotnie dewastują uprawy, uszkadzają elewacje domów czy karoserie samochodów, a silny wiatr łamie drzewa, zrywa linie elektroenergetyczne czy dachy budynków” – informuje Szymanek.

Czego należy unikać podczas burzy?

„Głównym zagrożeniem podczas burz są wyładowania atmosferyczne. Przede wszystkim w czasie burzy nie wolno absolutnie chować się pod drzewami, masztami, słupami elektrycznymi czy latarniami. Z reguły najlepiej unikać wszystkich wysokich obiektów, w które potencjalnie może uderzyć piorun. Najlepszym rozwiązaniem są budynki z instalacją odgromową (piorunochronem). Zdecydowanie należy unikać wszelkich wiat przystankowych, szop lub metalowych garaży” – dodaje członek Polskich Łowców Burz.

„Istotnym zagrożeniem podczas burzy niekiedy jest silny wiatr. Poważne szkody powodują zwykle porywy wiatru rzędu 90-100 km na godz. Choć nie da się uniknąć zerwanych dachów, warto pamiętać, aby gdy prognozowane są burze z silnym wiatrem unikać parkowania pojazdów pod drzewami (…) Zagrożeniem podczas burz są również opady dużego gradu. Gdy prognozowane są burze z opadami dużego gradu, dobrą praktyką będzie zaparkowanie samochodu w garażu, jeśli takowy posiadamy. Unikniemy wówczas zniszczonej karoserii czy wybitych szyb. Jeśli nie posiadamy garażu, można przykryć szyby pojazdu kocem, choć przy gradzinach o średnicy 7-10 cm szkody i tak wystąpią” – pisze Szymanek.

Wbrew mitom korzystanie ze smartfonu w czasie burzy jest bezpieczne

Zaznacza także, że wbrew często powtarzanym mitom nie istnieją badania, które wskazywałyby, że telefony mogą przyciągać pioruny. „Korzystanie ze smartfonu w czasie burzy jest całkowicie bezpieczne i nawet wskazane, gdy zachodzi potrzeba wezwania służb” – podkreśla.

„Bezpiecznym miejscem w czasie burzy jest samochód, który tworzy tzw. klatkę Faradaya. Przebywając w pojeździe podczas burzy, należy zamknąć wszelkie szyby. Najlepiej nie dotykać metalowych elementów karoserii w środku samochodu. Co ciekawe, podobna sytuacja dotyczy samolotu” – wyjaśnia Szymanek.

Jezioro Dąbie jest wystarczająco duże dla ludzi i ptaków. Jest tu i miejsce na sporty wodne, i na ochronę przyrody – mówi ornitolog dr hab. Dominik Marchowski. Pisze Aleksandra Gieczys na Wyborcza.pl

Share.
Exit mobile version