Głośny echem po nieudanych barażach do tegorocznego mundialu odbiły się słowa Tomasza Lipińskiego, doświadczonego dziennikarza sportowego, oceniającego sytuację już „po Szwecji” w kontekście przyszłości reprezentacji Polski.
– Uważam, że brak awansu na mistrzostwa świata nie cofnie nas w rozwoju. Bardziej nas cofnęły w rozwoju takie mecze jak z Meksykiem, Arabią czy Argentyną na tych ostatnich mistrzostwach. Ja wysyłam komunikat do Jana Urbana, trenerze, idźmy tą drogą – powiedział dziennikarz na antenie Canal+ Sport.
Te słowa wyraźnie nie przypadły do gustu legendzie polskiej piłki, w niedalekiej przeszłości wiceprezydentowi UEFA i szefowi Polskiego Związku Piłki Nożnej – Zbigniewowi Bońkowi.
Zbigniew Boniek ostro po porażce Polaków. „Jaką mamy iść drogą?”
„Zibi” zareagował i wysłał kontrę ws. sytuacji, w jakiej znalazła się reprezentacja Polski po nieudanych barażach MŚ 2026. Jego zdaniem brak awansu oznacza, że Polska wypadła z obiegu i teraz będzie musiała funkcjonować w nieco innej rzeczywistości.
Co ciekawe, Boniek nawiązał też do pracy wykonywanej przez Czesława Michniewicza. W tym wypadku słowa „Zibiego” to kamyczek do ogródka… obecnej defensywy, która funkcjonuje w reprezentacji Polski.
– Nie pojechać na mundial, to jest cios w serce […] Jaką mamy iść drogą? Drogą porażek? Ja tego nie rozumiem. Co się liczy w piłce? W piłce liczy się to, czy wygrasz mecz, czy zrobisz trzy punkty, czy idziesz wyżej w klasyfikacji, czy zdobywasz tytuł mistrza Polski, czy jedziesz na mistrzostwa świata i Europy, itd. No nie można tak mówić. Ja chcę przypomnieć jeszcze jedną rzecz. My w meczu ze Szwecją, która grała bez trzech najlepszych piłkarzy, nigdy na boisku nie byliśmy w sytuacji obecności na mundialu. Albo musieliśmy wynik gonić, a jak już wyrównaliśmy, to nas i tak przegonili […] Zadam takie pytanie: Czy strzeliliby nam Szwedzi trzy gole, gdyby trenerem był Michniewicz? Nie, nie strzeliliby […] Myśmy grali ze słabą Szwecją i ja sobie nie przypominam, żebyśmy zmarnowali ze trzy-cztery stuprocentowe sytuacje – wypunktował Boniek w rozmowie z Romanem Kołtoniem, twórcą „Prawdy Futbolu”.
Reprezentacja Polski przerwała szczególną serię. Wielki turniej bez Polaków!
Spoglądając na najnowszą historię, MŚ 2026 będą szczególnie smutne dla polskich kibiców. Od 2016 roku reprezentacja Polski konsekwentnie jeździła bowiem na kolejne, największe turnieje.
Tę serię rozpoczął zespół prowadzony przez trenera Adama Nawałkę, podczas Euro 2016. Ten turniej przyniósł również największy sukces dla reprezentacji Polski z XXI wieku, mianowicie miejsce w ćwierćfinale i nieszczęśliwą, minimalną porażkę z Portugalią (późniejsi mistrzowie) po serii rzutów karnych.
Następnie Polacy kolejno brali udział w: MŚ 2018 (Rosja, odpadnięcie po fazie grupowej), Euro 2020 (w kilku krajach, ostatecznie rozegrane w 2021 roku ze względu na pandemię COVID-19, brak awansu z grupy), MŚ 2022 (Katar, awans do fazy pucharowej na mundial po raz pierwszy od 1986 roku, porażka z Francją – późniejszymi wicemistrzami świata) i Euro 2024 (Niemcy, odpadnięcie po rozgrywkach grupowych).
Jak zatem widać, to pierwsze tak smutne rozstrzygnięcie dla reprezentacji Polski po dekadzie udanych eliminacji, czy to do MŚ, czy ME. Gorzką pigułkę trzeba będzie jednak przełknąć, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że do ostatnich dwóch turniejów (tj. MŚ 2022 i Euro 2024) Polacy dostali się stosunkowo szczęśliwie, wykorzystując swoją drugą szansę, poprzez wygrane mecze barażowe.
Ze Szwedami ta sztuka się nie udała.












