We wtorek 24 lutego minęły cztery lata od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Tego dnia prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zabrał głos w Parlamencie Europejskim. – To nie my wszczęliśmy tę wojnę, to nie my ją sprowokowaliśmy, ale robimy wszystko, żeby ją zakończyć – powiedział.
Zagrożenie ze strony Rosji
Zełenski mówił, że zagrożenie ze strony Rosji nie zmalało, a Kreml konsekwentnie wybiera rozwiązania siłowe. – Putin nie akceptuje faktu, że inni chcą żyć innym życiem. Dlatego używa siły, dlatego nieustannie stara się złamać innych ludzi od czasu, kiedy objął w Rosji władzę. On zawsze preferuje wojnę, wybiera rozwiązania oparte na wojnie – uważa Zełenski. Prezydent Ukrainy przypomniał wcześniejsze działania Rosji – w Czeczenii, Gruzji czy Syrii – oraz wsparcie Moskwy dla Iranu. W jego ocenie Rosja „jest w stanie zaakceptować każdą liczbę ofiar”, a Europa nie może odwracać wzroku. – Musimy wszyscy wzajemnie się chronić przed Rosją, wprowadzając sankcje i wspierając się po tym, jak Rosja na kogoś napadnie – podkreślił.
„Nie mamy żadnych gwarancji bezpieczeństwa”
W swoim wystąpieniu Zełenski mówił wprost o braku twardych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. – Zagrożenie wcale nie zmalało. Nie mamy żadnej gwarancji bezpieczeństwa i tylko ramię w ramię jesteśmy w stanie osiągnąć nasze cele w Europie. Wspólnie również ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej – powiedział. Zaznaczył, że utrzymanie jedności transatlantyckiej w obecnych warunkach nie jest łatwe, ale konieczne. Wskazał też na potrzebę dalszego wsparcia finansowego dla Ukrainy, mówiąc o decyzji dotyczącej 90 miliardów euro pomocy w ciągu dwóch lat jako realnej gwarancji bezpieczeństwa. – Nie możemy dopuścić do tego, żeby Rosja swoją napaść wobec Ukrainy rozszerzyła na działania wojenne wobec innych krajów europejskich – dodał.
Konkretna data wejścia do Unii Europejskiej
Jednym z kluczowych wątków wystąpienia była kwestia członkostwa Ukrainy w UE. – Dla nas ważne jest to, żebyśmy mieli jasną datę przystąpienia do Unii Europejskiej. Jest to część realizowanego obecnie procesu dyplomacji, który ma na celu doprowadzenie do końca wojny – powiedział Zełenski. Jak zaznaczył, nie jest to „puste życzenie”, lecz element realnej strategii wobec Rosji. W jego ocenie Kreml będzie próbował dzielić Unię Europejską i osłabiać jej jedność.
Owacje na stojąco
Na zakończenie Zełenski podziękował europejskim państwom za wsparcie, w tym za pomoc w rozbudowie systemów obrony powietrznej i tworzenie koalicji wspierających Ukrainę. – Nie możemy dopuścić, by Putin wygrał. Dziękuję za te wszystkie lata – powiedział. Po tych słowach w Parlamencie Europejskim rozległy się długie owacje na stojąco. Na razie nie ma odpowiedzi na słowa Zełenskiego z Moskwy.
Czytaj także: Zełenski o rocznicy wojny w Ukrainie. „To wiele mówi o naszym oporze”
Redagowała Kamila Cieślik












