Straż pożarna w Shelburne została powiadomiona przez lokalne wodociągi o szopie praczu, który miał pojemnik po maśle orzechowym mocno zaklinowany na głowie – informują strażacy w mediach społecznościowych.
USA. Szop pracz wsadził głowę w słoik po maśle orzechowym i utknął na drzewie
Po przybyciu na miejsce strażacy zauważyli zwierzę ok. 7,5 metra nad ziemią na drzewie. „Wyglądało na to, że szop miał sporo szczęścia, znajdując masło orzechowe, ale już nieco mniej przy próbie zdjęcia pojemnika” – żartują służby.
Strażacy użyli drabiny i bezpiecznie usunęli słoik za pomocą chwytaka, dzięki czemu zwierzę mogło znów swobodnie widzieć. „Szop pozostał jeszcze chwilę na drzewie, prawdopodobnie zastanawiając się nad swoimi życiowymi wyborami” – relacjonują strażacy. Zwierzęciu na szczęście nic się nie stało.
Straż pożarna w Shelburne przypomniała mieszkańcom o tym, aby odpowiednio segregowali opakowania po jedzeniu i zabezpieczali odpady, ponieważ zwierzęta wymyślają coraz to nowe sposoby, aby się do nich dostać.
A szopy pracze są tu szczególnie dobrym przykładem. Niedawno informowaliśmy w Zielonej Interii, że gatunek ten – który swoją drogą zawitał także do Polski i stoi za groźną inwazją – jest jeszcze bardziej inteligentny, niż sądzono.
Badacze dali zwierzętom do rozwiązania zagadki, gdzie nagrodą było jedzenie. Okazało się, że szopy pracze nie tylko bez problemu rozwiązują łamigłówki, gdy czekał na nie smakołyk. Zabezpieczenia rozbrajały nawet wtedy, gdy nie otrzymywały żadnej nagrody.
To może oznaczać, że mamy do czynienia z gatunkiem wybitnie ciekawskim, inteligentnym, który będzie testował nowe granice nawet nie w celu zdobycia pożywienia, ale po prostu dla rozrywki.











