Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie. Mężczyzna podszedł do urządzenia, z którego mieszkańcy mogą dobrowolnie korzystać, by sprawdzić stan trzeźwości. Po wykonaniu badania miał osunąć się na chodnik.

Świadkowie natychmiast wezwali pomoc

Osoby znajdujące się w pobliżu zaalarmowały służby. Na miejsce przyjechał zespół ratownictwa medycznego, który rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową.


Zobacz wideo

30-latka przyjechała samochodem na komendę. Miała blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie

Mimo podjętych działań życia około 40-letniego mężczyzny nie udało się uratować. Zmarł na miejscu.

Policja i prokuratura wyjaśniają przebieg zdarzenia

Teren przed budynkiem urzędu został zabezpieczony. Policjanci, działając pod nadzorem prokuratora, przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli ślady, które mogą pomóc w odtworzeniu dokładnego przebiegu wydarzeń.

Śledczy będą ustalać, co doprowadziło do nagłego pogorszenia stanu zdrowia mężczyzny. Na tym etapie nie podano informacji, czy wcześniej zmagał się on z problemami zdrowotnymi ani jaki wynik wskazało urządzenie.

Przyczyna zgonu pozostaje nieznana

Bezpośrednia przyczyna śmierci nie została jeszcze ustalona. Dalsze czynności, w tym ewentualna sekcja zwłok i badania toksykologiczne, mogą wyjaśnić, czy doszło do nagłego zdarzenia medycznego.

Nie ma obecnie podstaw, by wiązać śmierć mężczyzny z działaniem alkomatu. Z przekazanych informacji wynika jedynie, że zasłabł krótko po skorzystaniu z urządzenia.

Alkomat był dostępny dla mieszkańców od kilku lat

Publiczny alkomat jest zamontowany na ścianie urzędu i od kilku lat służy mieszkańcom do orientacyjnego sprawdzania trzeźwości. Korzystanie z niego jest dobrowolne i odbywa się poza formalnymi kontrolami prowadzonymi przez policję.

Śledczy mają teraz ustalić pełną sekwencję zdarzeń oraz wykluczyć ewentualny udział osób trzecich. Na oficjalne wyniki postępowania trzeba poczekać.

Share.
Exit mobile version