– Towarzyszące mu w podróży osoby nie zawróciły, by go odszukać, nie zawiadomiły o jego zaginięciu policji i rodziny, co w konsekwencji doprowadziło do wychłodzenia ciała Michała P., a następnie jego śmierci – powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Edyta Łukasiewicz.

Zarzuty dla trzech osób

„Nie udzielili pomocy Michałowi P. znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że pozostawili go na drodze S 61 relacji Ostrów Mazowiecka – Łomża w godzinach nocnych przy minusowej temperaturze bez okrycia wierzchniego oraz bez telefonu w terenie niezamieszkanym” – czytamy w komunikacie prokuratury. 


Zobacz wideo

30-latka przyjechała samochodem na komendę. Miała blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie

Dwóch mężczyzn i kobieta, którzy tragicznej nocy podróżowali razem z 37-letnim Michałem P., usłyszeli zarzuty narażenia go na niebezpieczeństwo utraty życia, nieudzielenia mu pomocy i nieumyślnego spowodowania śmierci. Za przestępstwa te grozi kara do pięciu lat więzienia.

Podejrzani nie przyznali się do winy

Cała trójka nie przyznała się do popełnienia zarzucanych czynów. – Kobieta i jeden z mężczyzn złożyli wyjaśnienia, natomiast drugi skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień – powiedziała rzeczniczka prokuratury.

Ciało mężczyzny znajdowało się przy trasie Via Baltica

Zaginięcie mężczyzny zgłosili dopiero bliscy 37-latka, po tym, jak nie pojawił się w domu. Ciało znaleziono po tygodniu w głębokim rowie przy trasie Via Baltica w rejonie miejscowości Sulęcin Włościański. Przeprowadzona przez lekarza patomorfologa sekcja zwłok nie wykazała, by zmarły miał na ciele obrażenia ciała zadane przez inne osoby. Biegły wskazał, że przyczyną zgonu było wychłodzenie.

Share.
Exit mobile version