-
Nowa technologia wykorzystująca sztuczną inteligencję w Utah umożliwiła wykrycie tysięcy miejsc, gdzie rozmnażają się komary, poprawiając ochronę mieszkańców przed groźnymi chorobami.
-
Sztuczna inteligencja przeanalizowała zdjęcia lotnicze i wykryła około 25 tysięcy dodatkowych studzienek kanalizacji deszczowej, dzięki czemu służby szybciej lokalizują potencjalne siedliska komarów.
-
Pracownicy wykorzystują aktualizowane cyfrowe mapy i specjalne preparaty w wykrytych miejscach, aby zwalczać komary zanim jeszcze się wyklują, co ma zapobiegać rozprzestrzenianiu się chorób takich jak wirus Zachodniego Nilu.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
W amerykańskim stanie Utah trwa nietypowa wojna z komarami. Zamiast kolejnych oprysków czy ręcznego przeszukiwania terenu, lokalne służby postawiły na sztuczną inteligencję. Nowoczesny system przeanalizował zdjęcia lotnicze i odkrył dziesiątki tysięcy miejsc, w których mogły rozwijać się larwy komarów. Technologia pozwala szybciej reagować i skutecznie ograniczać ryzyko pojawienia się chorób przenoszonych przez komary.
Jak donosi portal ksltv.com Utah od lat prowadzi intensywną walkę z komarami. Jednak rozwój miast i szybki przyrost liczby mieszkańców sprawiły, że dotychczasowe metody przestały być wystarczające. Władze hrabstwa Utah szacowały, że posiadają dane o około 50 tysiącach studzienek kanalizacji deszczowej. Z czasem okazało się jednak, że rzeczywista liczba jest znacznie większa. To problem, ponieważ takie miejsca są idealnym środowiskiem do rozwoju niektórych gatunków komarów.
Próbujemy zapobiegać wirusowi Zachodniego Nilu i innym chorobom przenoszonym przez komary
Sztuczna inteligencja znalazła 25 tysięcy nowych siedlisk
Przełom przyniosło wykorzystanie sztucznej inteligencji opracowanej przez wydział systemów informacyjnych hrabstwa Utah. Algorytm otrzymał dostęp do wysokiej jakości zdjęć lotniczych. Został wytrenowany do rozpoznawania studzienek kanalizacji deszczowej. System nauczył się identyfikować różne kształty i warianty tych obiektów, a następnie samodzielnie przeszukał ogromne obszary.
Nauczyliśmy model, jak wygląda studzienka. Czasem jest okrągła, czasem kwadratowa, a czasem prostokątna. Po kilku etapach testów system sam się tego nauczył
Rezultat jest imponujący. AI wykryła około 25 tysięcy dodatkowych studzienek, których wcześniej nie było w bazach danych. Oznacza to, że służby odpowiedzialne za zwalczanie komarów zyskały dostęp do tysięcy nowych lokalizacji, które wymagają kontroli. Dzięki temu pracownicy nie muszą już poświęcać wielu godzin na wyszukiwanie potencjalnych siedlisk komarów.
Jak wygląda walka z komarami w praktyce?
Jednym z najważniejszych elementów programu jest zwalczanie komarów jeszcze przed ich wykluciem. Pracownicy przemieszczają się między studzienkami i umieszczają w nich specjalne, rozpuszczalne w wodzie preparaty niszczące jaja oraz larwy owadów. To pozwala ograniczyć populację jeszcze zanim dorosłe komary pojawią się w okolicy.
W codziennej pracy pomagają im cyfrowe mapy aktualizowane dzięki sztucznej inteligencji. Każda wykryta studzienka trafia do systemu, co znacząco zwiększa skuteczność działań.
Mapa ma już zaznaczone wszystkie studzienki. Dojeżdżamy do wskazanego miejsca i wrzucamy preparat
Specjaliści podkreślają, że niektóre gatunki komarów szczególnie upodobały sobie kanalizację deszczową. To właśnie tam idealne warunki sprzyjające rozmnażaniu.
Dlaczego komary są tak dużym zagrożeniem?
Dla wielu osób komary kojarzą się głównie ze swędzącymi ukąszeniami. W rzeczywistości mogą stanowić znacznie poważniejsze zagrożenie. Na świecie odpowiadają za rozprzestrzenianie takich chorób jak malaria, denga, wirus Zika czy wirus Zachodniego Nilu. Są jednymi z najgroźniejszych zwierząt dla człowieka.
W Utah największe obawy budzi wirus Zachodniego Nilu. Dlatego lokalne służby starają się eliminować zagrożenie u źródła, zanim dojdzie do wzrostu liczby zakażeń.

Sukces to brak wiadomości o epidemii
Choć odkrycie 25 tysięcy nowych studzienek oznacza więcej pracy dla służb, urzędnicy nie mają wątpliwości, że wysiłek się opłaca. Ich celem nie jest spektakularna akcja ratunkowa, lecz niedopuszczenie do pojawienia się problemu.
Sztuczna inteligencja pozwoliła nie tylko zaktualizować przestarzałe dane, ale również lepiej wykorzystać czas pracowników terenowych. Zamiast szukać miejsc wymagających kontroli, mogą od razu przejść do działania.


