
Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Myszkowie (woj. śląskie) to część Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Łowiczu. Polski producent wykorzystuje polskie mleko. Jak przypomina serwis dlahandlu.pl spółdzielnia borykała się w ostatnich latach z wieloma problemami. Ratunkiem miało być jej połączenie z OSM w Łowiczu, co nastąpiło wraz z początkiem 2025 roku.
Legendarna mleczarnia nie do uratowania
Po roku wiadomo, że mleczarni w Myszkowie uratować się nie udało. Wraz z końcem ubiegłego roku zwolnieni zostali niemal wszyscy pracownicy OSM Łowicz oddział w Myszkowie. Jak podał serwis solidarnosc.org.pl pracę traci około 60 osób w niej zatrudnionych, a także ponad tysiąc współpracujących z zakładem.
Portal dlahandlu.pl przypomina, że w maju zeszłego roku zarząd centrali złożył w prokuraturze rejonowej zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przywłaszczenia dużej sumy pieniędzy z kasy i kont OSM Myszków.
– Od 28 stycznia 2025 roku członkowie OSM Myszków stali się członkami-współwłaścicielami OSM Łowicz. I się zaczęło. OSM Łowicz przejrzał dokładnie księgowość OSM Myszków z kilkudziesięciu lat zapewne doszedł do wniosku, że w Myszkowie przez dziesiątki lat ktoś kradł – podaje gazetamyszkowska.pl.
Proceder miał trwać nawet 20 lat. Według Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, z myszkowskiej spółdzielni mleczarskiej miało zniknąć ponad 680 tys. zł.
Szef Rady Krajowej Sekcji Przemysłu Mleczarskiego, Spirytusowego i Koncentratów Spożywczych NSZZ „S” Zbigniew Sikorski podkreśla, że Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” Mleczarni w Myszkowie, zanim doszło do połączenia z Łowiczem, wielokrotnie informowała o złej sytuacji i działaniach poprzedniego zarządu.
– Przykre jest to, że dopiero pod sam koniec samodzielnego funkcjonowania tej mleczarni te sygnały dotarły do Rady Nadzorczej – powiedział Sikorski.
– W mojej ocenie było już wtedy za późno, by uratować mleczarnię jako samodzielny podmiot. Doszło do połączenia z Łowiczem, przy czym ze strony spółdzielni w Łowiczu składano wiele obietnic. Dla członków zakładowej Solidarności oraz pracowników była to nadzieja na utrzymanie zakładu i jego dalsze funkcjonowanie. Niestety, stało się inaczej. W mojej ocenie nikt w sposób właściwy nie nadzorował później funkcjonowania tego oddziału. To doprowadziło do obecnej sytuacji i ostatecznie do decyzji o jego zamknięciu – dodaje.
Jesienią zeszłego roku zamknięto mleczarnię w Lidzbarku Welskim (woj. warmińsko-mazurskim). Powstawał tam słynny Ser Welski. Wypowiedzenia otrzymało 17 pracowników. Spółdzielnia funkcjonowała przeszło 100 lat.












