-
Żołny to barwne ptaki, które pojawiają się w Polsce w maju i budują lęgowe norki w piaszczystych skarpach.
-
W Dolinie Dolnej Odry prowadzona jest czynna ochrona żołn, polegająca na tworzeniu odpowiednich warunków do lęgu i corocznej odnowie oraz zabezpieczaniu skarp.
-
Fundacja Żołny w Dolinie Odry, wraz z lokalnymi przedsiębiorcami i przyrodnikami, prowadzi badania, obrączkuje ptaki i wspiera ochronę także innych gatunków skarpowych.
-
Oglądaj więcej podobnych materiałów w każdą sobotę o 16:30 w programie „Czysta Polska” na antenie Polsat News.
Obszar Natura 2000 Dolina Dolnej Odry, Gęsi Bastion to miejsce urokliwe i niezwykłe. Stanowi raj dla ptaków wodnych, drapieżnych i tych śpiewających. Ostoję znajdują tu nie tylko pospolite szpaki, gęgawy, łabędzie czy kaczki. Suche drzewa to doskonałe miejsce do polowania dla żołn – jednych z najbardziej kolorowych polskich ptaków.
– Mamy tu rozlewiska, jest dużo ważek, a żołny bardzo lubią polować na ważki. Przesiadują później na suchych drzewach z tymi owadami, jedzą je i startują do kolejnego polowania – mówi ornitolog Arkadiusz Oleksiak.
Żołny lęgną się na piaszczystych skarpach. Tworzą gniazda, kopiąc długie norki. Na końcu każdej z nich w komorze gniazdowej przychodzi na świat młode pokolenie tych ptaków.
– Zobaczyłem małą kolonię składająca się z dwóch nor, która się zawalała i była rozkopywana przez lisy. I to mnie zainspirowało jako ornitologa, który zajmuje się , czynną ochrona ptaków, do tego żeby im pomóc – wyjaśnia Arkadiusz Oleksiak.
Ciężki sprzęt pomaga w tworzeniu skarp odpowiednich dla żołn
Ta pomoc to sprowadza się do stworzenia odpowiednich warunków do budowy norek lęgowych dla żołn. Tego nie dało się zrobić zwykłym szpadlem. Potrzebny był ciężki sprzęt. Z pomocą przyszli lokalni przedsiębiorcy.
Emilia Wołosz z firmy Milektron mówi: – Jesteśmy zafascynowani ptakami. Ornitolog poprosił o pomoc, powiedzieliśmy od razu, że nie ma problemu i działamy.
Koparki ruszyły do pracy jeszcze przed przylotem żołn. Kilka godzin wystarczyło, aby poprawić stan miejsca lęgowego.
Pomoc w czynnej ochronie żołny zaoferował też podróżnik i fotograf Paweł Chara oraz nadleśnictwa Mieszkowice i Chojna na których terenie znajdują się odpowiednie dla nich skarpy. – Ta sprawa jest mi osobiście szczególnie bliska, więc naturalnie bierzemy w tym udział i będziemy wspierać – opowiada Paweł Chara z AM Panel.
Kolonia żołn rozrosła się już do 15 norek
Skarpy nie tylko trzeba każdego roku odnawiać, ale i chronić. Zwłaszcza przed ludźmi. – Ze smutkiem muszę to powiedzieć, że wielu fotografów płoszy żołny – przyznaje Arkadiusz Oleksiak. Wspólne działania przyrodnika, leśników i lokalnych przedsiębiorców przynoszą jednak wymierne efekty. Po piętnastu latach z dwóch gniazd żołn kolonia rozrosła się do 1`5 norek.
– Żołna na tyle jest ciekawym i rzadkim gatunkiem, że nie tylko leśnicy, ale wszyscy powinni pomóc – przyznaje Robert Pankratow z Nadleśnictwa Mieszkowice.
Żołny to gatunek o którym wciąż mało wiemy. Dlatego w każdym sezonie lęgowym obrączkuje się ptaki,. – Unikatowe badania robimy je jako pierwsi w Polsce, trzeci w Europie. Obrączkujemy je nie tylko metalowymi obrączkami, ale także plastikowymi, co ułatwia odczytywanie zapisów – mówi Arkadiusz Oleksiak.

Po trzech latach obrączkowania wiadomo już, że polskie żołny są lokalnymi patriotami. Nie przemieszczają się między koloniami w rejonie Odry. Są związane z bardzo konkretnym miejscem.
A tego byśmy się jednak nie dowiedzieli, gdyby nie wspólne działania ludzi dobrej woli. W tym roku powstała fundacja „Żołny w Dolinie Odry”. Ma zająć się ochroną wszystkich ptaków skarpowych także jaskółek brzegówek i zimorodków.













