W poniedziałek 23 marca Nawrocki wraz z prezydentem Węgier Tamasem Sulyokiem wziął udział w obchodach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej w Przemyślu. Na ten sam dzień zaplanowano wizytę w Budapeszcie, gdzie Nawrocki spotka się z premierem Węgier Viktorem Orbanem.
– To jest przeciwko Polsce – ocenił Żurek na poniedziałkowej konferencji prasowej. Minister zaznaczył, że wizytę Nawrockiego na Węgrzech „przyjmuje z ogromnym niepokojem”. – Myślę, że tak samo odbiera to większość naszego społeczeństwa – podkreślił.
Waldemar Żurek: Orban działa dziś na szkodę Polski
– Ewidentnie Orban działa dziś na szkodę Polski, jest w bezpośrednich, bliskich relacjach z Putinem, jest z nim wręcz, powiedziałbym, w sojuszu strategicznym, a polski prezydent chce się spotkać z taką osobą, w takim właśnie momencie, tuż przed wyborami – bo to jest tuż przed wyborami. Więc ja uważam, że ta wizyta jest bardzo szkodliwa dla Polski, dla naszego bezpieczeństwa i myślę też, że będzie szkodliwa dla samego prezydenta – powiedział Żurek.
Czytaj także: Tusk ma plan: jak najmniej prezydenta. Ale pałac strategii nie zmieni – artykuł Agaty Kondzińskiej oraz Iwony Szpali na Wyborcza.pl.
12 kwietnia odbędą się na Węgrzech wybory parlamentarne. Opozycyjna partia TISZA Petera Magyara prowadzi z Fideszem Orbana w większości niezależnych sondaży – w lutowym badaniu firmy Median partia ta uzyskała 20-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców.
Premier Orban uzyskał dotąd poparcie m.in. prezydenta USA Donalda Trumpa, a szef MSZ Węgier Peter Szijjarto poinformował w piątek, że przed wyborami na Węgry przyjedzie też wiceprezydent USA J.D. Vance.
Minister sprawiedliwości: Nawrocki jedzie do najbliższego przyjaciela Putina
Jak podkreślił Żurek, było dobrym zwyczajem, że gdy zbliżały się wybory w jakimś kraju, to głowy państw nie chciały się angażować i pośrednio w jakiś sposób ingerować w wybory obywateli tego kraju. Ocenił, że prezydent Nawrocki zdecydował się wpisać w scenariusz, który niszczy ten obyczaj.
– Jedzie do najbliższego przyjaciela Władimira Putina. Po co? By go wesprzeć swoją obecnością przed wyborami, a wiemy, że tam jest gra o to, czy Orban przetrwa, czy straci władzę, bo Węgrzy mają go już dosyć – powiedział minister sprawiedliwości.
„Viktor Orban dzisiaj przyczynia się do spadku naszego bezpieczeństwa”
– Widzimy wszyscy już nie od miesięcy, ale od lat sytuację, kiedy tym rozsadzającym UE, w sytuacji wojny za naszą granicą, jest właśnie Viktor Orban, który jeździ do Putina jak do wielkiego przyjaciela, który robi sobie z nim filmy i zdjęcia i pokazuje, że będzie tutaj robił jakiś rodzaj własnej polityki. Ale ta polityka uderza bezpośrednio w Polskę: nadal nie są wypłacone już miliardy za sprzęt, który przekazaliśmy Ukrainie wtedy, kiedy wybuchła wojna i które to pieniądze mają iść na modernizację polskiej armii – powiedział Żurek.
Za te pieniądze – zauważył – Polska mogłaby zakupić najnowocześniejszy sprzęt wojskowy. – To właśnie Viktor Orban dzisiaj przyczynia się do spadku naszego bezpieczeństwa – ocenił. Według Żurka Nawrocki powinien postawić Orbanowi ultimatum, by natychmiast odblokował środki na zbrojenia w Polsce.
Relacja z Putinem przestała wadzić
Należy przypomnieć, że w listopadzie 2025 roku Karol Nawrocki nie zdecydował się na spotkanie z Viktorem Orbanem na szczycie Grupy Wyszehradzkiej. Na przeszkodzie stała wcześniejsza wizyta Orbana w Moskwie i spotkanie z Władimirem Putinem. Dziś Pałac Prezydencki uważa, że Nawrocki wtedy wysłał Węgrom „mocny sygnał” ale spotkanie węgierskiego premiera z Putinem nie jest powodem do zerwania relacji na zawsze – podaje WP.pl. Urzędnicy Pałacu powtarzali w rozmowie z dziennikarzami portalu, że Orban jest najważniejszym węgierskim politykiem.
Wiktoria Nicałek (PAP)












