Zarówno Romanowski, jak i Ziobro, mają sformułowane zarzuty w śledztwie odnoszącym się do funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości za czasów rządów PiS. Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi sprawiedliwości m.in., że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro jest podejrzany o popełnienie 26 przestępstw. Natomiast Marcinowi Romanowskiemu przedstawiono 19 zarzutów. Polityk w grudniu 2024 roku uzyskał od rządu Viktora Orbana azyl polityczny na Węgrzech. Od lutego 2026 roku jest poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania. W przypadku Zbigniewa Ziobry do tej pory wydano jedynie list gończy, ale prokuratura złożyła w sądzie wniosek o zastosowanie także i ENA. Sprawa jest w toku. Informacja o uzyskaniu przez byłego ministra sprawiedliwości azylu politycznego na Węgrzech pojawiła się w styczniu tego roku.
„Sugerowałem, by nie kupowali mebli”
Wiele wskazuje jednak na to, że Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski nie będą mogli pozostać na Węgrzech na takich warunkach, jak do tej pory. W niedzielnych (12 kwietnia) wyborach parlamentarnych zwyciężyła – jak wynika z danych po podliczeniu 99 proc. głosów – partia TISZA. Oznacza to, że po 16 latach Viktor Orban i jego partia Fidesz przejdą do opozycji. Lider zwycięskiego ugrupowania, Peter Magyar, już kilkukrotnie dawał do zrozumienia, że gdy zostanie premierem, to Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro nie będą mogli dłużej liczyć na azyl polityczny na Węgrzech. – Sugerowałem im już wcześniej, żeby nie chodzili do Ikei i nie kupowali mebli, bo nie zostaną tu długo. Węgry nie będą przyjmować poszukiwanych międzynarodowych przestępców – mówił Magyar na poniedziałkowej (12 kwietnia) konferencji prasowej.
Żurek zapowiada kolejne kroki ws. Romanowskiego i Ziobry
W poniedziałek do sprawy Marcina Romanowskiego i Zbigniewa Ziobry wrócił także Waldemar Żurek. Zwrócił uwagę, że obaj politycy powtarzali, iż „nie będą się chowali za immunitetem”, a jednocześnie poprosili Viktora Orbana o azyl. – Demokraci, którzy wygrali wybory [na Węgrzech], wskazali wyraźnie, że nie będą przechowalnią dla potencjalnych przestępców. I mam nadzieję, że w sposób cywilizowany, zgodny z przepisami prawa, te osoby doprowadzimy przed polski wymiar sprawiedliwości – powiedział minister sprawiedliwości. Jak ocenił, sytuacja prawna w przypadku Marcina Romanowskiego „jest jasna”, ponieważ został wydany w jego sprawie Europejski Nakaz Aresztowania. – Możemy ścigać tę osobę na terenie całej Unii Europejskiej – wyjaśnił. – Natomiast Viktor Orban zastosował zupełnie dziwną procedurę, która naszym zdaniem jest sprzeczna z prawem unijnym – mianowicie zastosował azyl polityczny wobec obywatela UE. Naszym zdaniem narusza to prawo unijne – dodał.
– Mamy dwa scenariusze – zapowiedział minister sprawiedliwości. – Jeden taki, że będziemy skarżyć te rozwiązania do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Natomiast druga droga to oczekiwanie na zmiany polityczne. Dokonują się na naszych oczach, więc liczymy, że w najbliższym czasie służby węgierskie podejmą z polskimi służbami pełną współpracę i azyl polityczny, który był ochroną dla osób podejrzewanych o bardzo poważne przestępstwa w Polsce, zostanie zdjęty. Parasol ochronny przestanie działać i będziemy mogli te osoby postawić przed polskim wymiarem sprawiedliwości – kontynuował.
Zaznaczył jednak, że w przypadku Zbigniewa Ziobry sytuacja wygląda nieco inaczej, ponieważ sąd do tej pory nie rozpatrzył wniosku o ENA. Stwierdził przy tym, że sprawę opóźniają pełnomocnicy byłego ministra, którzy „stosują różnego rodzaju kruczki prawne”. Poinformował jednak, że prokuratura dzisiaj (12 kwietnia) złożyła kolejne pismo „ponaglające”, w którym wskazano na nową sytuację polityczną na Węgrzech. – Jeżeli mamy dzisiaj wynik wyborów i te osoby, które są ścigane, będą próbowały – wiedząc, że w najbliższym czasie ich status może się zmienić – uciec, także i my musimy podejmować szybkie działania po to, żeby nie szukać ich po całym świecie. Dzisiaj wiemy, że mamy te osoby w Strefie Schengen – dodał.
– Wiemy, że zrobiliśmy wszystko na co pozwalały przepisy prawa, więc te osoby są pozbawione paszportów. Moim zdaniem nie są w stanie legalnie opuścić strefy Schengen. Jeżeli będziemy mieli wobec drugiego z podejrzewanych europejski nakaz aresztowania, to będziemy mogli łatwo go w ramach Unii zrealizować – kontynuował Waldemar Żurek.
Czytaj także: Partia TISZA zdobyła większość konstytucyjną. Viktor Orban pogratulował Peterowi Magyarowi zwycięstwa. Na miejscu są dziennikarze Wyborcza.pl, TOK FM i Radia Zet. Śledź relację na żywo.
Ziobro i Romanowski wyjadą do Stanów Zjednoczonych? Żurek o sytuacji polityków PiS
Jakiś czas temu dziennikarka Dominika Wielowieyska ujawniła w podcaście „Dzieje się”, że według jej ustaleń Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski mogą szykować się do opuszczenia Węgier. Politycy mieliby próbować wyjechać do Stanów Zjednoczonych. – Musimy mieć świadomość, że ktoś, kto otrzymał azyl polityczny w którymś z krajów na świecie, ma możliwość na takim specjalnym dokumencie przekroczyć granicę i w tym wypadku możliwe by pewnie było przekroczenie granic Unii Europejskiej. Ale ten dokument wystawia kraj, który zaprasza osobę ściganą – powiedział Żurek. Ocenił, że jego zdaniem politycy PiS nie otrzymają takiej ochrony. – Zakładam, że żaden cywilizowany kraj nie będzie teraz próbował chronić osób, które są podejrzewane w Polsce o bardzo poważne przestępstwa – stwierdził.













