-
Znalezisko z Egiptu ukazuje, że niektóre zwierzęta mezozoiku przetrwały wymieranie i zaczęły dominować w oceanach.
-
Odkryto ekosystem morski sprzed 62,2 mln lat z wieloma gatunkami ryb promieniopłetwych, które istnieją do dziś.
-
Zmiany po uderzeniu asteroidy doprowadziły do pojawienia się nowych grup ryb i kształtowania się współczesnych ekosystemów oceanicznych.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Sytuacja, w jakiej Ziemia znalazła się po katastrofie sprzed 66 milionów lat, przypominała zimę nuklearną. Życie zamierało, większość gatunków i całych grup zwierząt wymarła. To jednak nie znaczy, że całe życie na Ziemi zostało zgładzone. Niektóre przetrwały i rozwinęły się, zajmując opuszczone i wolne nisze pokarmowe i środowiskowe. Co więcej, przejęły władzę na Ziemi – tak było w wypadku ptaków czy ssaków.
Podobnie rzecz się miała w morzach. Wiemy, że dzisiaj dominującą grupą kręgowców w oceanach są ryby, które istniały już nie tylko w mezozoiku, ale paleozoiku. Naukowcy zakładali jednak, że większość grup ryb żyjących przed katastrofą na linii K-T wymarła wraz z ichtiozaurami, plezjozaurami, pliozaurami czy mozazaurami – zwierzętami dominującymi w mezozoicznych morzach, które rozwinęły się wtedy w wiele wspaniałych i różnorodnych form. Wymarła do tego stopnia, że kompletną zagadką jest to, jakim cudem tak różnorodne ryby widzimy w wodzie dzisiaj.
Przez prawie 10 milionów lat po uderzeniu asteroidy nie ma bowiem po nich śladu. Do około 56 mln lat temu zapis kopalny ryb jest zaskakująco słaby, jakby ich kompletnie nie było. Jakby także zniknęły. W końcu pojawiło się wiele rozmaitych grup ryb i zaczęły władać oceanami, ale nie jest jasne jak przetrwały i jak przeszły z mórz ery dinozaurów do współczesnego świata.
W Egipcie znaleźli szczątki ryb po wymarciu dinozaurów
Teraz „Science Advances” donosi o przełomowych odkryciach w Egipcie, które wyjaśniają tę tajemnicę. Badania dotyczą paleotropikalnego krajobrazu z wczesnego paleocenu, który daje wgląd w tę przemianę. To pochodzący sprzed 62,2 mln lat przybrzeżny ekosystem morski z co najmniej 21 gatunkami ryb promieniopłetwych, przewyższając różnorodnością wszystkie inne znaleziska tego typu razem wzięte. Mówimy o bezcenny odcisku życia na Ziemi krótko po wymarciu dinozaurów, niespełna 3 miliony lat po kataklizmie.
Rzadko się zdarza odnaleźć coś z tego okresu i niewiele wiemy o tym, jak wyglądało życie na Ziemi zaraz po dinozaurach. A już tym bardziej życie w morzu.
Okazuje się, że było bogatsze niż myślimy. Szczątki ryb znalezione w Egipcie wskazują na sześć ekologicznie zróżnicowanych grup, które istnieją w morzach do dzisiaj. To dowód na to, że szybko po wielkim wymieraniu kredowo-paleogeńskim powstał współczesny świat oceanów. Ryby promieniopłetwe występowały wówczas w morzach tropikalnych i subtropikalnych, a od eocenu opanowały pozostałą część świata.

Ryby w opustoszałych morzach szybko się rozwijały
Skamieniałości z Egiptu pomagają wypełnić istotną lukę w historii ewolucji współczesnego świata mórz i oceanów. Wiele grup ryb znanych nam dzisiaj pojawiło się już zaledwie kilka milionów lat po wymieraniu na koniec kredy i po dinozaurach, szybko zmieniając morskie ekosystemy. Pod nieobecność większości drapieżników polujących na ryby, takich jak plezjozaury czy ichtiozaury, podbój oceanów szedł rybom bardzo szybko.
A zatem wielkie wymieranie pod koniec kredy wyeliminowało wiele starszych grup ryb, żyjących w oceanach od paleozoiku. One wymarły tak samo jak wymierały dinozaury, pterozaury czy ichtiozaury. Ich miejsce zajęły jednak nowe ryby, lepiej przystosowane do wymagań środowiska zmienionego przez uderzenie asteroidy. To doprowadziło do powstania ryb, które dzisiaj znamy i rozpoznajemy – śledzi, makreli, tuńczyków i innych. Z dawnych grup przetrwało niewiele, choćby rekiny.
To jeden z najcenniejszych dowodów na zmiany, jakie zachodziły na Ziemi po wielkiej katastrofie. Uderzenie ciała niebieskiego przed 66 milionami lat nie zabiło życia na naszej planecie, ale diametralnie je zmieniło.












