We wtorek (17 marca) Instytut Pamięci Narodowej przekazał, że na jednym z ukraińskich portali internetowych pojawiła się oferta sprzedaży przedmiotu opisanego jako Order Wojenny Virtuti Militari. Po widniejącym na nim napisie stwierdzono, że miałby on należeć do kapitana Juliusza Romana Heinzela. Aukcję nazwano „skandaliczną” i „przejawem handlu polską pamięcią”. W sprawę zaangażowała się również ambasada Polski w Kijowie. Piotr Łukaszewicz przekazał w środę na portalu X, że kierowana przez niego placówka dyplomatyczna „jest w stałym kontakcie z ukraińskimi służbami oraz właściwymi instytucjami i prowadzi działania mające na celu wyjaśnienie okoliczności tej sprawy oraz zabezpieczenie odznaczenia”. „Sprawdzimy jego autentyczność” – dodał.
Przedstawiciele rodziny kpt. Heinzela skontaktowali się z IPN
18 marca Instytut Pamięci Narodowej wydał nowy komunikat. „Dzięki nagłośnieniu sprawy pojawienia się na jednym z ukraińskich portali internetowych oferty sprzedaży Orderu Wojennego Virtuti Militari, którym był odznaczony żołnierz WP zamordowany przez NKWD w 1940 r., udało się ustalić, że prawdziwy order znajduje się w rękach rodziny” – czytamy.
IPN przekazał również, że do instytutu zgłosił się przedstawiciel rodziny ofiary i zapewnił, że „oryginał orderu znajduje się w rękach rodziny”. „Zatem oferowany egzemplarz może być wtórnikiem, lub falsyfikatem, stanowiącym próbę oszustwa. Pamięć o ofiarach nie może być przedmiotem handlu ani narzędziem manipulacji, niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z autentycznymi przedmiotami, czy ich falsyfikatami” – dodał. Rzecznik instytucji, dr Rafał Kościanski, poinformował w rozmowie z PAP, że o powyższym fakcie zostanie poinformowany rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP. Polskim przedstawicielom władz państwowych zostaną również przekazane dane o osobie wystawiającej obiekt na sprzedaż.
Rzecznik MSZ komentuje sprawę
Komunikat IPN skomentował rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Maciej Wewiór. „Dobrze, że IPN opublikował nowe wyjaśnienia ws. przedmiotu opisanego jako Order Wojenny Virtuti Militari” – napisał. Zwrócił uwagę, że wtorkowy wpis IPN o „skandalicznej aukcji na ukraińskim portalu” i „ofercie sprzedaży Orderu” wygenerował już ponad 60 tys. wyświetleń i „stał się paliwem dla części środowisk politycznych”. Przywołał też słowa szefa polskiej placówki w Kijowie Piotra Łukasiewicza: „Mając na uwadze wrażliwy charakter sprawy, proszę o weryfikowanie informacji i upowszechnianie wyłącznie oficjalnych komunikatów. W sytuacji wojennej oraz konfrontacji propagandowej wszelkie wpisy i apele przesądzające o sprawie mogą karmić propagandę naszych przeciwników”.
Kim był kpt. Juliusz Roman Heinzel?
Kpt. Juliusz Roman Heinzel był potomkiem zasłużonych dla Łodzi fabrykantów pochodzących z Niemiec, bohaterem wojny z bolszewikami. Dowodził jednym ze szwadronów 16. Pułku Ułanów Wielkopolskich. Za męstwo na polu walki został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojskowego Virtuti Militari, Medalem Pamiątkowym za Wojnę 1918-1921 i Medalem Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości. Do czynnej służby wojskowej wrócił we wrześniu 1939 r. „Podobnie jak tysiące innych oficerów rezerwy trafił do sowieckiej niewoli. Wiosną 1940 r. z obozu w Starobielsku został przewieziony do Charkowa, zamordowany w piwnicach więzienia NKWD i pogrzebany niedaleko wsi Piatichatki. Jego los podzieliło około 3800 polskich oficerów” – podkreślił IPN. Kapitan Heinzel spoczywa na otwartym 17 czerwca 2000 r. Cmentarzu Ofiar Totalitaryzmu w Charkowie.
Czytaj także na Wyborcza.pl: Zbrodnia w Sahryniu. Popatrzmy ofiarom w oczy
Redagowała Kamila Cieślik













