36-letni Patryk M. jest związany ze środowiskiem kibicowskim Lechii Gdańsk. Znany jest między innymi z uczestnictwa we freak-fightowych galach mieszanych sztuk walki. O „Wielkim Bu” pisały media po jego zdjęciach na wspólnej kawie z Karolem Nawrockim, gdy ten był jeszcze szefem Instytutu Pamięci Narodowej.
„Wielki Bu” został zatrzymany 12 września 2025 roku w Hamburgu na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. 6 listopada został przekazany stronie polskiej po uprawomocnieniu się decyzji o dopuszczalności jego wydania.
Sześć zarzutów dla „Wielkiego Bu”
W poniedziałek 24 sierpnia przed gdańskim Sądem Okręgowym rozpoczął się proces Patryka M. oraz Adriana R. W poniedziałek na sali rozpraw stawił się jedynie pierwszy z mężczyzn, który został doprowadzony z aresztu.
Prokurator Antoni Markocki z Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie odczytał akt oskarżenia, który obejmuje łącznie siedem zarzutów. Sześć z nich dotyczy Patryka M.
Prokuratura zarzuca mężczyźnie udział w zorganizowanej grupie przestępczej, działającej w latach 2017-2018 na terenie województwa pomorskiego, innych regionów Polski oraz w Holandii i Hiszpanii. Według prokuratury gang zajmował się produkcją oraz hurtowym handlem narkotykami, w tym marihuaną, kokainą, amfetaminą, haszyszem, mefedronem, klefedronem oraz ekstazy.
Patryk M. ma odpowiadać za uczestnictwo w obrocie 17 kilogramów marihuany oraz dwóch kilogramów amfetaminy. Kolejny zarzut dotyczy udziału w kradzieży z włamaniem do Audi Q7 wspólnie i w porozumieniu z Adrianem R., w którym następnie przerobiono numery identyfikacyjne VIN, a także o oszustwo przy jego późniejszej sprzedaży za kwotę 41 tys. złotych.
Patryk M. trzech z zarzucanych mu czynów miał dopuścić się w warunkach recydywy. Drugi współoskarżony – Adrian R. ma odpowiadać za kradzież z włamaniem do Audi Q7. W trakcie śledztwa Patryk M. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Natomiast Adrian R. przyznał się do stawianego mu zarzutu i złożył wyjaśnienia. W poniedziałek nie było go w sądzie. Odczytano natomiast jego wyjaśnienia ze śledztwa.
„Znajomość Karola Nawrockiego i 'Wielkiego Bu’, choć dla pierwszego niewygodna, dla drugiego jest okazją do zwiększania zasięgów i kwot inkasowanych za walki w ringach” – czytaj tekst Piotra Głuchowskiego na Wyborcza.pl.
Według „Wielkiego Bu” proces ma charakter polityczny
Obrońca Patryka M. mecenas Łukasz Isenko stwierdził, że jego klient w trakcie procesu będzie kwestionował swoje sprawstwo i będzie starał się wykazać, że materiał dowodowy ma braki i luki. Jego zdaniem materiał dowodowy opiera się na pomówieniach dwóch świadków, którzy wspominają o zdarzeniach sprzed wielu lat.
Podczas poniedziałkowej rozprawy Patryk M. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odczytał oświadczenie. Jego zdaniem proces ma charakter polityczny, a prokuratura działała na polityczne zlecenie.
Źródło: PAP












