Psy z Sobolewa trafiły z deszczu pod rynnę
Część psów (około 30) po zamknięciu schroniska „Happy Dog” w Sobolewie, trafiła do wolontariuszy organizacji Pogotowie dla Zwierząt, która znajduje się w Kuflewie (powiat miński, woj. mazowieckie). Dziennikarze Wirtualnej Polski dotarli do raportu inspekcji weterynaryjnej – z kontroli przeprowadzonej w dniach 29-30 stycznia – która wykazała liczne nieprawidłowości. Polegały one między innymi na: braku stałego dostępu do wody, niehumanitarnym traktowaniu psów, złym stanie technicznym bud, braku mat dezynfekcyjnych oraz „rażącym zaniedbaniu higienicznym”.
Dodatkowo inspektorzy mieli odkryć kilka zamrażarek i chłodni, które były wypełnione martwymi zwierzętami. Jak opisała Wirtualna Polska, w pobliżu miała z kolei znajdować się maszyna do mielenia mięsa. Wywołało to u inspektorów podejrzenia, że mogły tam trafiać ciała psów i następnie być podawane zwierzętom do jedzenia.
„Nielegalny proceder”
Wójt gminy Mrozy Dariusz Jaszczuk poinformował Wirtualną Polskę, że działalność azylu od lat wywołuje kontrowersje wśród mieszkańców. Z kolei od 2021 roku on sam informuje policję i prokuraturę o „nielegalnym procederze” gromadzenia kilkuset psów i kotów. – Placówka spełnia wszelkie cechy schroniska, jednak jej prowadzący określają ją jako azyl, a swoją działalność zgłosili jako szpital dla zwierząt. Na żadną z tych form działalności – w mojej ocenie – nie posiadają wymaganych zgód – wyjaśnił Jaszczuk.
Na charakter działalności powoływał się główny organizator azylu Grzegorz Bielawski. W rozmowie z WP stwierdził on bowiem, że „zarzuty są nietrafione” z uwagi na to, że jest to azyl, a nie schronisko. Ocenił też, że główne zastrzeżenia nie dotyczą bezpośrednio dobrostanu zwierząt. Wątpliwości wzbudził jednak fakt, że podczas kontroli inspektorom okazano jedynie pięć zwierząt z Sobolewa. Co stało się więc z 25 pozostałymi? – Te psy są u nas, a częściowo są już w domach tymczasowych i w innych placówkach, które sprawują nad nimi opiekę na nasze zlecenie – powiedział Bielawski w rozmowie z Wirtualną Polską.
Sobolew i inne schroniska
„Schronisko w Sobolewie to kolejny dowód na to, że ludziom desperacko brakuje tego, czego możemy uczyć się od psów: miłości, wierności, charakteru. Powiatowy lekarz weterynarii zamknął dziś to schronisko. Nie będzie taryfy ulgowej dla tych, którzy skazują zwierzęta na cierpienie” – informował 24 stycznia Donald Tusk. Kilka dni wcześniej Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zleciło wojewodom niezwłoczne weryfikacje schronisk dla zwierząt. „Stwierdziliśmy uchybienia w czterech placówkach. Są to m.in. schroniska w Tarnowie, Oświęcimiu, Sobolewie i Golubiu-Dobrzyniu. W związku z tym MSWiA wezwało wojewodów do podjęcia natychmiastowych działań interwencyjnych. Dalsze weryfikacje trwają” – poinformowało 22 stycznia MSWiA.
Więcej informacji na temat zwierząt znajduje się w artykule: „Tragiczna relacja ze schroniska w Sobolewie. Padła na kolana i zaczęła płakać. 'Serce mi pękło'”.
Źródła: Wirtualna Polska, Donald Tusk (X), MSWiA












