Właściciel schroniska, fundacja Ostoja – poinformował w środę władze o podjęciu decyzji zamknięcia obiektu.
Następne schronisko zamknięte
Dzień później, jak podaje MWLW, w schronisku przebywało 27 psów. Wcześniej cztery zostały przekazane do innego schroniska, dwa kolejne trafiły do organizacji prozwierzęcej, a jeden powypadkowy został przewieziony do szpitala weterynaryjnego.
„W piątek przeprowadzono ponowną kontrolę warunków utrzymania zwierząt, obejmującą weryfikację oznakowania mikroczipów oraz dokumentacji ewidencyjnej. W tym samy dniu 14 zwierząt zostało przemieszczonych do następnych dwóch schronisk pozostających pod nadzorem Inspekcji Weterynaryjnej” – przekazał MWLW.
Dodał, że pozostałe psy zostały objęte procedurą adopcyjną przez osoby prywatne. Według lekarza, w poniedziałek na terenie schroniska pozostało łącznie dziewięć psów, w tym jeden w szpitalu.
„Dalsze przemieszczenia zaplanowano w uzgodnieniu z podmiotami przyjmującymi, przy zachowaniu wymogów formalnoprawnych i ciągłości nadzoru” – zaznaczył MWLW.
Coraz więcej nieprawidłowości
W ostatnim czasie szerokim echem w mediach odbiła się sprawa schroniska dla zwierząt w Bytomiu (woj. śląskie). Dochodzenie w sprawie znęcania się nad zwierzętami w tej placówce prowadzi mysłowicka policja pod nadzorem tamtejszej prokuratury. 24 stycznia, po ponownej kontroli, zamknięte zostało schronisko dla zwierząt w Sobolewie na Mazowszu, a prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie znęcania się nad zwierzętami.
W piątek Prokuratura Rejonowa w Mińsku Mazowieckim wszczęła śledztwo w sprawie znęcania się nad 212 psami oraz 16 kotami w azylu-schronisku w Kuflewie prowadzonym przez „Pogotowie dla zwierząt”. To m.in. tam trafiły psy z Sobolewa. Śledztwo wszczęto na podstawie zawiadomienia powiatowego lekarza weterynarii.













