-
Irański sąd skazał Narges Mohammadi, laureatkę Pokojowej Nagrody Nobla.
-
Wyrok został ogłoszony w czasie, gdy Iran prowadzi rozmowy z USA na temat programu nuklearnego.
-
Izraelscy przedstawiciele przekazali USA informację o możliwości samodzielnego ataku, jeśli Iran przekroczy „czerwoną linię” w programie balistycznym.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Narges Mohammadi zgodnie z wyrokiem irańskiego sądu będzie musiała spędzić w więzieniu siedem i pół roku.
53-letnia laureatka Pokojowej Nagrody Nobla z 2023 roku została skazana na sześć lat pozbawienia wolności za udział w zgromadzeniu i rzekomą zmowę w celu popełnienia przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu państwa, a także na półtora roku za „działalność propagandową” wymierzoną we władze.
Działaczka na rzecz praw człowieka została aresztowana 12 grudnia 2025 roku w mieście Maszhad wraz z innymi aktywistami po tym, jak zabrała głos podczas uroczystości upamiętniającej zmarłego w niewyjaśnionych okolicznościach adwokata.
Dodatkowo noblistka została ukarana zakazem opuszczania kraju przez dwa lata. Zastosowano również dwuletnie wygnanie do miejscowości Chusf we wschodniej części Iranu.
Iran. Laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Narges Mohammadi skazana
Obrońca irańskiej noblistki Mostafa Nili przekazał w niedzielę, że ze względu na zły stan zdrowia Mohammadi może zostać tymczasowo zwolniona za kaucją, żeby móc podjąć leczenie. Dodał również, że wyrok może zostać zaskarżony.
Aktywistka w przeszłości kilkukrotnie przechodziła zawały serca, a w 2022 roku została poddana pilnej operacji. Nili sugerował, że u jego klientki zdiagnozowano również zmianę nowotworową na kości.
W ciągu ostatnich 25 lat Narges Mohammadi była wielokrotnie sądzona i więziona za swoje zaangażowanie w walkę przeciwko karze śmierci w Iranie oraz za zniesieniem surowych przepisów dotyczących ubioru kobiet.
Jak przypomina redakcja CNN, noblistka wększość ostatniej dekady spędziła w więzieniu i od 2015 roku nie widziała swoich dwojga dzieci, które mieszkają w Paryżu. W grudniu 2024 roku kobieta została zwolniona na trzy tygodnie ze względów na zły stan zdrowia.
Napięcie na linii USA – Iran. Trump wysłała ostrzeżenie reżimowi w Teheranie
Wyrok przeciwko Mohammadi zapadł w sobotę, czyli w dniu, kiedy minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi poinformował, że „wkrótce” odbędzie się kolejna runda irańsko-amerykańskich negocjacji. Dzień wcześniej zakończyły się wstępne rozmowy delegacji obu krajów zorganizowane w Omanie.
Donald Trump w ostatnich tygodniach wielokrotnie groził Iranowi przeprowadzeniem ataku militarnego. Prezydent USA krytykował ostatnie ruchy rządzących w Teheranie. Chodzi o krwawe tłumienie opozycyjnych protestów.
Dotychczas obie strony pozytywnie odnosiły się do przebiegu negocjacji w Maskacie. – Wygląda na to, że Iran bardzo chce zawrzeć umowę – mówił w piątek Trump.
Z kolei szef irańskiej dyplomacji, który osobiście uczestniczył w negocjacjach poinformował, że chociaż piątkowe rozmowy z delegacją USA miały charakter „pośredni”, to „pojawiła się szansa na uściśnięcie dłoni delegacji amerykańskiej„.
Mimo to zarówno Waszyngton jak i Teheran, w tym samym czasie, wykonały gesty, które nie sprawiają wrażenia, jakby rozmowy miały zostać zwieńczone porozumieniem.
Departament Stanu USA jeszcze w piątek ogłosił sankcje na 15 podmiotów, dwie osoby i 14 jednostek należących do floty cieni powiązanych z nielegalnym handlem irańską ropą, produktami naftowymi i petrochemicznymi.
Jak podkreślono w komunikacie, podmioty objęte sankcjami „wytwarzają przychody, które reżim wykorzystuje do swoich szkodliwych działań”.
Iran poza skazaniem laureatki Pokojowej Nagrody Nobla zadeklarował w niedzielę, że nie zrezygnuje ze wzbogacania uranu. – Nawet w przypadku narzucenia Iranowi wojny – zaznaczył Abbas Aragczi.
Groźba nowej wojny na Bliskim Wschodzie. Izrael przekazał nowy komunikat
Rozmowy na linii Waszyngton – Teheran toczą się wokół irańskiego programu nuklearnego mimo, że Amerykanie chcieli negocjować również irański program rakiet balistycznych.
W poniedziałek „Jerusalem Post” przekazał, że przedstawiciele izraelskich władz wojskowych poinformowali swoich sojuszników z USA o nowym ruchu.
– Powiedzieliśmy Amerykanom, że zaatakujemy sami, jeśli Iran przekroczy czerwoną linię – powiedział dziennikowi anonimowy rozmówca.
Przypomnijmy, w ostatnich tygodniach Stany Zjednoczone wzmocniły obecność militarną na Bliskim Wschodzie.
We wtorek myśliwiec F-35 zestrzelił irańskiego drona Shahed-139, który – w ocenie amerykańskich wojsk – „agresywnie” zbliżył się do lotniskowca USS Abraham Lincoln, przebywającego na neutralnych wodach Morza Arabskiego.
W czerwcu 2025 roku spór wokół irańskiego programu nuklearnego stał się przyczyną nalotów Izraela na obiekty jądrowe w Iranie. W reakcji na tę operację irańskie lotnictwo ostrzelało cele w Izraelu. Wymianę ognia zakończyły bombardowania instalacji nuklearnych Iranu, dokonane przez siły powietrzne USA.
Źródło: CNN, „Jerusalem Post”












