-
Joanna Scheuring-Wielgus wydała oświadczenie, w którym doprecyzowała swoją wcześniejszą wypowiedź dotyczącą prezydenta.
-
Polityczka Lewicy zapewniła, że jej słowa dotyczyły wyłącznie scenariusza politycznego, a nie zdrowia ani życia prezydenta Karola Nawrockiego.
-
Wypowiedź Scheuring-Wielgus pojawiła się po dyskusji w Radiu Zet, która dotyczyła ewentualnej roli Włodzimierza Czarzastego jako prezydenta i wywołała reakcje obecnych w studiu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Europosłanka opublikowała oświadczenie w niedzielę po południu. Na jego wstępie zaznaczyła, że chce doprecyzować swoją wypowiedź z Radia Zet.
W dalszej części wpisu polityczka Lewicy zapewniła, że „życzy prezydentowi Nawrockiemu oraz wszystkim długiego, zdrowego i szczęśliwego życia„.
„Rozumiem, że moje słowa mogły zostać opacznie zinterpretowane – nie taka była intencja” – podsumowała.
Burza po słowach Scheuring-Wielgus. „Wspaniały finał”
Wpis Scheuring-Wielgus dotyczy porannej dyskusji, jaka miała miejsce na antenie Radia Zet. Dotyczyła ona kontrowersji wokół marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, w tym niewypełnienia przez niego ankiety bezpieczeństwa.
W pewnym momencie poseł PiS Paweł Sałek zwrócił uwagę, że Czarzasty, którego dotyczyła rozmowa, hipotetycznie może pełnić funkcję głowy państwa. – Mamy sytuację taką, że gdyby coś się stało pierwszej osobie w państwie, to marszałek Czarzasty pełniłby funkcję prezydenta – podkreślił, odnosząc się do obowiązującego porządku prawnego.
– I to byłby wspaniały finał – skomentowała Joanna Scheuring-Wielgus.
Słowa europosłanki wywołały oburzenie Pawła Sałka. Po programie dyskusja przeniosła się do sieci.
„W kraju, który doświadczył tragedii smoleńskiej, takie słowa brzmią wyjątkowo obrzydliwie. Zero refleksji, zero odpowiedzialności, czysta polityczna nienawiść” – grzmiał europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk, który słowa Scheuring-Wielgus uznał za „skandaliczne”.
W podobnym tonie wypowiedział się sekretarz Nowej Nadziei Bartosz Bocheńczak. „Moralność dzisiejszej lewicy na jednym obrazku” – skomentował.
W obronie partyjnej koleżanki stanęła Anna Maria Żukowska. W dyskusji z Krzysztofem Stanowskim szefowa klubu parlamentarnego Lewicy argumentowała, że europosłanka „nie życzy nikomu śmierci”, a jedynie pytała „co by było gdyby”.
Karol Nawrocki o Włodzimierzu Czarzastym: Sprawa nie jest osobista
– Sprawa między mną a panem marszałkiem Czarzastym zupełnie nie jest sprawą osobistą. Ja o tym mówiłem na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. – powiedział. – Nawet użyłem tego określenia, że marszałek Sejmu jest o jedno bicie serca przed zostaniem prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. Sprawa jest po prostu ustrojowa – podkreślił.
Zdaniem Nawrockiego politycy sprawujący wysokie funkcje w państwie powinni być dokładnie sprawdzani. – Mamy z jednej strony polityka – mnie, od 2009 roku sprawdzanego w wielogodzinnych postępowaniach sprawdzających. W 2009, 2014, 2021. Nie wiem, czy państwo sobie zdają sprawę, wielu urzędników podlega takim sprawdzeniom – powiedział.
– Porównywanie mojej sytuacji i sytuacji marszałka Czarzastego jest niczym więcej tylko nieprzyjemną propagandą i to jest sprawa ustrojowa – powtórzył Karol Nawrocki, odnosząc się do sprawdzania wiarygodności urzędników.












