Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski są poszukiwani przez polskie organy ścigania. Pierwszemu z nich śledczy zarzucają popełnienie 26 przestępstw, w tym założenie i kierowanie zorganizowaną grupą, niedopełnienie obowiązków, przekroczenie uprawnień oraz przywłaszczenie i usiłowanie przywłaszczenia środków publicznych pochodzących z Funduszu Sprawiedliwości, który przede wszystkim miał służyć ofiarom przestępstw. Postanowienie o przedstawieniu podobnych zarzutów wydano również wobec Romanowskiego, który zdaniem Prokuratury Krajowej, brał udział we wspomnianej grupie i jest podejrzany o popełnienie 19 czynów zabronionych.
Azyl Ziobry i Romanowskiego pod znakiem zapytania
Politycy uniknęli wymiaru sprawiedliwości, wyjeżdżając na Węgry, gdzie – jak twierdzili – otrzymali azyl. Władze Budapesztu podczas kadencji Viktora Orbana nie potwierdziły jednak tej informacji. W związku z tym Waldemar Żurek zwrócił się do ministra spraw wewnętrznych Węgier z prośbą o potwierdzenie uzyskania statusu uchodźcy przez obu podejrzanych oraz wskazanie dat tych decyzji, ponieważ polskie władze mają wiedzę na ten temat „z niepotwierdzonych oficjalnie przez władze węgierskie informacji”.
„W przypadku potwierdzenia uzyskania przez Zbigniewa Z. i Marcina R. prawa azylu na terytorium Węgier, minister sprawiedliwości prokurator generalny zwrócił się o podjęcie działań zmierzających do uchylenia tych decyzji. Argumentując, że mogą one naruszać prawo Unii Europejskiej oraz zasadę wzajemnego zaufania między państwami członkowskimi, opartą na przestrzeganiu prawa unijnego i wspólnych wartości, takich jak praworządność i prawa podstawowe, w tym prawa człowieka. Wartości te stanowią istotny element prawidłowego funkcjonowania Europejskiego Nakazu Aresztowania oraz całego systemu współpracy sądowej w sprawach karnych w Unii Europejskiej” – przekazała rzeczniczka prasowa Prokuratury Krajowej prok. Anna Adamiak.
Czytaj także: Zbigniew Ziobro odpowiadał we wtorek na pytania o swój pobyt na Węgrzech w kontekście zmiany władzy w kraju. Były minister sprawiedliwości zadeklarował, że będzie walczył „nawet będąc zamknięty w areszcie” – pisze Emilia Bromber na Wyborcza.pl.
ENA nie działało na Węgrzech?
Z informacji Prokuratury Krajowej wynika także, że nie wiadomo dokładnie, co się stało z – wydanym wobec Romanowskiego przez polski sąd – europejskim nakazem aresztowania (ENA), który został przekazany Węgrom wraz z pismem datowanym na 26 lutego. Żurek w kolejnym piśmie do węgierskiego ministra sprawiedliwości zapytał, czy nadano mu bieg, a jeśli tak – na jakim etapie znajduje się postępowanie dotyczące jego wykonania. „W piśmie wskazano również, że wcześniejszą odpowiedź strony węgierskiej z dnia 30 marca 2026 r. należało ocenić jako niewystarczającą” – przekazała Prokuratura Krajowa.
Minister sprawiedliwości poinformował szefa węgierskiego resortu spraw wewnętrznych o wdrożeniu poszukiwań Romanowskiego na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Przekazał też informację, że Zespół Śledczy Nr 2 Prokuratury Krajowej prowadzi śledztwo, w toku którego wydano postanowienia o przedstawieniu zarzutów Ziobrze i Romanowskiemu.











