Jelena Ostapenko nie tak wyobrażała sobie powrót na niemiecką mączkę w Stuttgarcie. W sezonie 2025 Łotyszka potrafiła zaczarować rozgrywki, sięgając po końcowy triumf. Ale nie tym razem.
Obrończyni tytułu przegrała z Mirrą Andriejewą po kapitalnej walce. Rosjanka do pokonania Łotyszki potrzebowała prawie 2,5 godziny gry. Ostatecznie rozstawiona z numerem 6 w Stuttgarcie Andriejewa pokazała, jak olbrzymim potencjałem dysponuje. Obecnie to z pewnością lepsza zawodniczka od Ostapenko.
Łotyszka jednak wyjątkowo dobrze wydawała się czuć w Stuttgarcie, a dodatkowo broniąc tytułu mistrzyni, z pewnością trudno było zakładać, że to Andriejewa będzie tą, która gładko przejdzie przez pierwszą przeszkodę w trakcie Porsche Tennis Grand Prix.
Jelena Ostapenko poza turniejem w Stuttgarcie! To dobre wieści dla Igi Świątek!
Co ciekawe, po losowaniu drabinki Porsche Tennis Grand Prix, stało się jasne, że jeśli Łotyszka wygrałaby swoje pierwsze mecze, to w ćwierćfinale los może ją skrzyżować właśnie z Igą Świątek. Polka w minionym sezonie przegrała właśnie z Ostapenko, również na poziomie ćwierćfinałowej batalii w Stuttgarcie.
Wówczas to była szósta porażka w… szóstym meczu Świątek właśnie z tą przeciwniczką. Można zatem mówić o prawdziwym koszmarze w kontekście rywalizacji w tourze WTA. Polka jednak nie będzie się musiała martwić, że ponownie trafi na Łotyszkę. Przynajmniej nie w tej edycji.
Dodajmy, że Świątek w Stuttgarcie wystąpi po raz pierwszy pod batutą nowego szkoleniowca. Francisco Roig zastąpił Wima Fissette’a, a Hiszpan w ostatnich kilkunastu dniach… głównie trenował najlepszą polską tenisistkę.
Świątek w Stuttgarcie czuje się bardzo dobrze, patrząc na historię jej występów. Polka wygrywała niemiecki turniej (ranga WTA 500) dwukrotnie, w 2022 i 2023 roku.













