W skrócie
-
Pentagon przyspiesza prace nad planami militarnymi, dotyczącymi Kuby, w związku z możliwą nagłą interwencją na rozkaz Donalda Trumpa.
-
Chiny i Rosja deklarują wsparcie dla Kuby w obliczu zagranicznej interwencji; na wyspę dotarł rosyjski tankowiec z ropą.
-
Na Kubie pogłębia się kryzys gospodarczy z powodu blokady surowcowej i spadku liczby turystów.
Mimo tego, że uwaga administracji Donalda Trumpa skupiona jest na wojnie z Iranem, w ostatnich tygodniach doszło do eskalacji napięć między Waszyngtonem i Hawaną – podkreśla „USA Today”.
Trump zapowiadał, że spodziewa się, iż wkrótce będzie miał „zaszczyt przejęcia Kuby w pewnej formie”. Sugerował, że Kuba „będzie następna” po Iranie i że komunistyczny reżim na wyspie upadnie.
USA szykują się do interwencji na Kubie. Czekają na sygnał od Trumpa
Wypowiedziom Donalda Trumpa towarzyszy morska blokada wyspy, choć władze USA pozwoliły w ostatnim czasie na dostawy ropy naftowej przez rosyjskie tankowce.
W wywiadzie dla „Newsweeka” prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel zapowiedział, że jego kraj będzie stawiał opór, jeśli USA rozpoczną atak militarny na wyspę.
USA i Kuba przekazały, że szukają wyjścia z kryzysu, ale nie jest jasne, na ile obie strony są gotowe na kompromis – zauważył dziennik „USA Today”.
Moskwa i Pekin deklarują: Będziemy wspierać Kubę
W środę rzecznik chińskiego MSZ poinformował, że Pekin będzie „zdecydowanie wspierać Kubę w ochronie suwerenności i sprzeciwiać się zagranicznej interwencji.
Głos w sprawie podczas swojej wizyty w Chinach zabrał także rosyjski minister spraw zagranicznych, Siergiej Ławrow. – Wysłaliśmy pierwszy tankowiec z ładunkiem 700 tys. baryłek ropy na Kubę. Prawdopodobnie wystarczy to na kilka miesięcy, ale nie jestem specjalistą – przyznał szef rosyjskiej dyplomacji.
– Nie mam wątpliwości, że będziemy nadal udzielać takiej pomocy i że Chiny również będą nadal brać udział w tej współpracy – przyznał przedstawiciel Kremla.
Kuba na skraju katastrofy. Turyści wybierają inne kierunki
Na Kubie trwa pogłębiający się potężny kryzys, którego punktem krytycznym stała się blokada USA w kwestii transportu surowców energetycznych. Przez wiele lat głównym dostawcą „czarnego złota” do Hawany była Wenezuela. Proces został przerwany po pojmaniu Nicolasa Maduro.
Do katastrofalnie niskiego poziomu spadła też turystyka, która była główną siłą napędową kubańskiej gospodarki. Kolejni przewoźnicy odwołują loty na wyspę, a w obliczu możliwej interwencji USA wśród potencjalnych odwiedzających rosną obawy o bezpieczeństwo.












