W skrócie
-
Amerykańskie Dowództwo Południowe potwierdziło atak na łódź na Morzu Karaibskim, w wyniku którego zginęły trzy osoby podejrzane przez Biały Dom o przemyt narkotyków.
-
Od września 2025 roku w ramach operacji 'Południowy Harpun’ przeprowadzono co najmniej 40 ataków, w których zginęło co najmniej 180 osób określanych przez administrację Trumpa mianem „narkoterrorystów”.
-
Według części analityków oraz organizacji prawnych ataki USA mogą być nielegalne i stanowić pozasądowe zabójstwa, ponieważ zabite osoby nie stanowiły bezpośredniego zagrożenia.
„Na polecenie dowódcy Dowództwa Południowego USA, generała Francisa L. Donovana, Połączona Grupa Zadaniowa 'Południowy Harpun’ przeprowadziła śmiercionośny atak kinetyczny na statek należący do Wyznaczonych Organizacji Terrorystycznych” – podało amerykańskie dowództwo.
Tzw. Wyznaczone Organizacje Terrorystyczne to grupy, które znalazły się na prowadzonej przez Departament Stanu USA liście, jednak armia nie wskazała konkretnie, o którą organizację chodzi.
USA zaatakowały na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby oskarżane o przemyt
Na pokładzie łodzi znajdowały się trzy osoby. Wszystkie zginęły w ataku.
„Wywiad potwierdził, że statek przepływał znanymi szlakami przemytu na Karaibach i był zaangażowany w operacje związane z przemytem narkotyków. W tej akcji zginęło trzech mężczyzn będących terrorystami narkotykowymi. Żaden z żołnierzy USA nie odniósł obrażeń” – podało amerykańskie wojsko.
W ramach operacji „Południowy Harpun” armia USA przeprowadziła od września 2025 r. co najmniej 40 ataków na łodzie płynące po Morzu Karaibskim i wschodnim Pacyfiku. Łącznie w atakach zginęło co najmniej 180 osób, które Biały Dom konsekwentnie nazywa „narkoterrorystami”.
„Administracja Trumpa nie przedstawiła żadnych jednoznacznych dowodów na to, że statki będące przedmiotem jej zainteresowania są zamieszane w handel narkotykami” – podała agencja AFP.
Kontrowersje wokół operacji „Południowy Harpun”
Według części analityków amerykańskie działania wobec przemytników narkotyków są nielegalne, a ataki na cywilne łodzie mogą nawet stanowić zbrodnię.
„Użycie siły śmiertelnej jest dozwolone tylko w obliczu bezpośredniego zagrożenia życia i tylko wtedy, gdy w danych okolicznościach nie ma innych środków zaradczych. Żadna z osób znajdujących się na pokładzie zaatakowanych łodzi nie stanowiła bezpośredniego, śmiertelnego zagrożenia dla kogokolwiek” – ocenił w analizie serwisu Just Security profesor prawa międzynarodowego Michael Schmitt.
„Międzynarodowi eksperci prawni i organizacje obrońców praw człowieka twierdzą, że ataki te prawdopodobnie stanowią pozasądowe zabójstwa, ponieważ najprawdopodobniej były wymierzone w cywilów, którzy nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych” – podała AFP.
Źródła: AFP, Just Security












