-
Decyzja Iranu o ponownym zamknięciu cieśniny Ormuz i zatrzymanie irańskiego statku przez USA spowodowały ponowny wzrost napięcia w regionie Zatoki Perskiej.
-
O dalszym przebiegu sytuacji zdecyduje druga runda negocjacji zaplanowana na wtorek w Islamabadzie, której przeprowadzenie stoi pod znakiem zapytania ze względu na sprzeczne doniesienia z Iranu.
-
Zdaniem Krzysztofa Strachoty możliwe są dwa scenariusze: przedłużenie zawieszenia broni lub ponowna eskalacja konfliktu. – Ryzyko ataków na pełną skalę pozostaje bardzo wysokie – usłyszała Interia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Region Zatoki Perskiej zastygł w niezwykle kruchej stabilizacji związanej z tymczasowym dwutygodniowym zawieszeniem broni. Chwilowy rozejm, zgodnie z ustaleniami, kończy się w środę, tymczasem informacje napływające z Bliskiego Wschodu nie napawają optymizmem.
W sobotę Iran zmienił zdanie w sprawie cieśniny Ormuz, ponownie ją zamykając.
– Wskutek rozejmu dochodziło co prawda do chwilowego udrażniania ruchu w cieśninie, ale działo się to w bardzo ograniczonym zakresie. Te okresy otwarcia szlaku w żaden sposób nie przybliżały nas do sytuacji sprzed konfliktu. Dziś wszystko wskazuje na to, że powrót do normalności jest mało prawdopodobny lub oddalony w czasie – w mówi Interii Krzysztof Strachota, koordynator projektu Środkowy Wschód w Ośrodku Studiów Wschodnich (OSW).
Cieśnina Ormuz znów zamknięta. Amerykanie zajęli irański statek
Decyzja Iranu o zamknięciu kluczowej cieśniny wywołała efekt domina. Siły irańskie ostrzelały co najmniej dwa statki, które mimo powrotu ograniczeń próbowały pokonać strategiczny szlak. Przypomnijmy, że przed wybuchem wojny to właśnie tamtędy transportowano 20 proc. światowych dostaw ropy i LNG.
Obecnie ruch przez cieśninę Ormuz blokują także USA. W niedzielę marynarka wojenna zatrzymała irański statek towarowy, który – według Amerykanów – usiłował przełamać blokadę.
Donald Trump poinformował, że statek o nazwie Touska zignorował ostrzeżenie amerykańskiego niszczyciela rakietowego USS Spruance, wobec czego „okręt USA zatrzymał go i wybił dziurę w maszynowni”. Następnie na statek ze śmigłowców zjechali amerykańcy marines (określenie elitarnych oddziałów piechoty morskiej USA – red.).
Touska to pierwszy statek zatrzymany przez siły USA w ramach trwającej blokady morskiej.
Iran nazwał incydent „zbrojnym piractwem” i zapowiedział odwet.
Iran kontra USA. Próba podbicia stawki czy storpedowania rozmów?
– Obie strony w tym kluczowym momencie zawieszenia broni, szykując się być może do decydującej rundy negocjacji, próbują testować drugą stronę poprzez demonstracje siły. Żadna z nich nie może okazać słabości. Ostrzelanie statków i ponowne zamknięcie cieśniny, podobnie jak niedzielna próba przebicia się Tousuki, a po jej zajęciu przez siły USA, groźby odwetu – należy traktować jako próbę storpedowania rozmów, albo podbicia stawki przez „jastrzębi” – uważa Krzysztof Strachota, zwracając uwagę na kwestie wewnętrzne.
– W Iranie ścierają się dwie opcje: jedna nastawiona na dialog, druga na konfrontację – dodaje.
Co wydarzy się w najbliższym czasie?
Wszystko zależy od tego, jak potoczy się druga runda negocjacji, którą zaplanowano na wtorek w stolicy Pakistanu – Islamabadzie. Obecnie nie ma pewności, że do rozmów w ogóle dojdzie. Z Iranu płyną bowiem sprzeczne doniesienia na temat udziału przedstawicieli tego kraju w rozmowach.
Wojna w Zatoce Perskiej. Dwa scenariusze na najbliższe dni
Ekspert OSW kreśli dwa możliwe scenariusze:
– Strony usiądą do rozmów i przedłużą zawieszenie broni, które będzie wiązało się z punktowym i niekonsekwentnym otwieraniem cieśniny Ormuz, wraz z negocjacjami pokojowymi w tle – mówi Krzysztof Strachota.
Drugi scenariusz oznacza ponowną eskalację i powrót do działań wojennych. Wtedy, jak zapowiadał Donanld Trump, USA wezmą na cel infrastrukturę krytyczną Iranu, m.in. elektrownie czy zakłady odsalania wody.
Która z opcji jest dziś bardziej prawdopodobna?
Wznowienie ataków na pełną skalę. „Ryzyko bardzo wysokie”
– Sytuacja jest nieprzewidywalna, bo zarówno Amerykanie jak i Irańczycy są nieprzewidywalni. Nie można też pomijać roli Izraela, od którego w dużej mierze zależy dalszy rozwój wydarzeń. Izrael może wznowić hybrydowe jak i otwarte ataki militarne na Iran, a także na terytorium Libanu. Takie działania mogłyby poważnie podważyć założenia obecnego zawieszenia broni i doprowadzić do jego załamania – zastrzega ekspert OWS.
Jednak za „nieco bardziej prawdopodobny” uważa scenariusz, w którym to Amerykanie i Irańczycy będą próbowali przedłużyć zawieszenie broni.
– Oba kraje zdają sobie sprawę jak ryzykowny i zarazem kosztowny byłby dla nich powrót do otwartego i pełnoskalowego konfliktu. Skłaniam się dziś do przypuszczeń, że zawieszenie broni zostanie przedłużone, ale nie sądzę, by w najbliższych dniach doszło do całościowego rozstrzygnięcia konfliktu – stwierdza.
– Jednak wariant, że w środę ponownie dojdzie do ataków na pełną skalę wciąż jest na stole. Tym bardziej, że obie strony szykują się na tę ewentualność i retorycznie deklarują gotowość powrotu do konfliktu. Amerykanie ściągnęli w rejon Zatoki Perskiej kolejny lotniskowiec George H. Bush. Ryzyko ponownej eskalacji pozostaje bardzo wysokie – przyznaje.
Zdaniem eksperta o ponownym wybuchu konfliktu przesądzi kolejna tura negocjacji, a w zasadzie jej brak.
– Jeśli Iran nie zdecyduje się ponownie usiąść do stołu, jedynym scenariuszem będzie wznowienie konfliktu – kwituje Krzysztof Strachota.
-
Irański statek nie zatrzymał się przed blokadą. Siły USA otworzyły ogień
-
Trump zwołał pilne spotkanie. „Sytuacja osiągnęła punkt krytyczny”












