-
FSB poinformowało o udaremnieniu ataku terrorystycznego na urzędników Roskomnadzoru, który miał zostać przeprowadzony przez młodych obywateli Federacji Rosyjskiej, w tym nieletnich.
-
Zatrzymano siedem osób w różnych miastach, zabezpieczono improwizowany ładunek wybuchowy, broń oraz gadżety z symbolami ukraińskich formacji paramilitarnych.
-
FSB twierdzi, że ukraińskie służby specjalne rekrutują przez internet nastolatków oraz młodych dorosłych z Rosji do działań nielegalnych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
O sprawie poinformowała Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej (FSB). Jak czytamy w piątkowym komunikacie, funkcjonariusze mieli skutecznie udaremnić atak terrorystyczny, wymierzony w wysokich rangą urzędników Roskomnadzoru – agencji, której zadaniem jest monitorowanie, kontrolowanie i cenzurowanie treści w rosyjskiej przestrzeni medialnej oraz nadzorowanie systemów komunikacyjnych i informacyjnych.
Akt terrorystyczny, który miał polegać na wysadzeniu samochodu przy pomocy ładunku wybuchowego, mieli planować młodzi obywatele Federacji Rosyjskiej, w tym także nieletni. Do udaremnienia ataku doszło w sobotę.
Rosja. Udaremniony atak na urzędników Roskomnadzoru. Siedem osób zatrzymanych
W miejscowościach takich jak Moskwa, Ufa, Nowosybirsk czy Jarosław zatrzymanych zostało siedem osób. Jak opisuje FSB, byli to „zwolennicy prawicowej radykalnej i neofaszystowskiej ideologii”, którzy – zdaniem Rosjan – zostali zwerbowani przez ukraińskie służby specjalne za pośrednictwem komunikatora Telegram.
Liderem grupy był 22-letni mieszkaniec Moskwy. Podczas aresztowania miał on stawiać opor i posłużyć się bronią palną, dlatego służby – jak podało FSB – miały go „unieszkodliwić”. Zdaniem agencji Reutera został on zastrzelony.
Przeciwko podejrzanym wszczęto postępowanie karne dotyczące nielegalnego handlu bronią i ładunkami wybuchowymi. „Rozważana jest kwestia pociągnięcia ich do odpowiedzialności karnej za przygotowanie ataku terrorystycznego” – podało FSB.
Funkcjonariusze FSB przeprowadzili liczne przeszukania, w trakcie których zabezpieczono m.in. improwizowany ładunek wybuchowy o wadze jednego kilograma, radziecki ręczny granat obronny F-1, pistolet Makarowa, dwa pistolety gazowe i krótkofalówki. Ponadto przy zatrzymanych rzekomo znaleziono gadżety z symbolami ukraińskich formacji paramilitarnych.
Atak na urzędników Roskomnadzoru udaremniony. Rosja wskazuje na Ukrainę
Zdaniem FSB Ukraińcy „od dawna” rekrutują za pośrednictwem internetu nastolatków oraz młodych dorosłych z Rosji, angażując te osoby „w nielegalne działania”. W ocenie rosyjskich służb chodzi nie tylko o potencjalne akty terroru, ale także m.in. o kradzieże i wymuszania pieniędzy.
Argumentując swoje stanowisko, FSB odwołało się do incydentu z 2018 roku, kiedy doszło do ataku na szkołę w Kerczu. Sprawcą tragedii, w wyniku której zginęło 20 osób, okazał się 18-letni Władisław Rosljakow. Zdaniem rosyjskiej propagandy atak miał zostać przeprowadzony „pod kierownictwem ukraińskiego koordynatora”.
W ostatnim czasie media obiegły informacje na temat licznych przypadków wyłączania internetu mobilnego w Rosji. Władze tłumaczą, że tego typu działania mają rzekomo na celu zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom. W minionych tygodniach Rosjanie zostali również odcięci od komunikatora Telegram. Obywatele próbują obchodzić blokadę dzięki połączeniom z użyciem VPN.
Źródła: agencja Reutera, FSB













